Wtorek, 2 września 2014

Tagi: Na gorąco Bydgoszcz Region Szpital Miejski Mobbing Spór Pielęgniarki

Hanna Walenczykowska 1 marca 2013, aktualizowano: 16 grudnia 2013

Źle się dzieje w szpitalu miejskim


Mobbingu w szpitalu miejskim prawdopodobnie nie ma, ale są wyzwiska i zwolnienia „dyscyplinarne”. Sprawę badają izby lekarska i pielęgniarek oraz inspekcja pracy.



„Express”, po publikacjach dotyczących podejrzeń o mobbing stosowany w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim, otrzymał nagranie fragmentu spotkania pielęgniarek z Anną Lewandowską, dyrektorką szpitala. 
Pani dyrektor 15 lutego oświadczyła, że nic nie wie o jakichkolwiek przejawach mobbingu. Ale z treści nagrania wynika, że już przed 29 stycznia poinformowano o tym, że średni personel medyczny jest dyskryminowany przez jednego z lekarzy. - Nieraz u pani w gabinecie sygnalizowałam, że zachowania pana „X” są dla nas poniżające. Czy chciałaby pani usłyszeć „ty k... na ladzie z wypiętą d...”? - pytała zdenerwowana uczestniczka spotkania.




Pielęgniarki mówiły też o tym, że 30 proc. personelu przebywa na zwolnieniach lekarskich. Skarżyły się, że otrzymują dyscyplinarne zwolnienia z pracy. Treść nagrania potwierdza przedstawicielka samorządu pielęgniarek.

- Tam na pewno dobrze się nie dzieje - uważa Ewa Kowalska, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Bydgoszczy. - Oto przykład: zadzwoniła do mnie pielęgniarka. Zapytała, co ma zrobić, ponieważ zaproponowano jej przesunięcie na inne stanowisko, a nie ukończyła kursu, który uprawniałby ją do pracy na tym stanowisku. Poradziłam jej, żeby napisała pismo informując, że nie odmawia wykonania polecenia, ale nie ma uprawnień. Dostała wypowiedzenie z paragrafu 52, czyli dyscyplinarkę.

Pielęgniarka zwróciła się do sądu, sprawę zakończono podpisaniem porozumienia. Ten przypadek nie jest odosobniony. - Czy zwalnianie z paragrafu nie jest zastraszaniem? Zawłaszcza w sytuacji, kiedy pielęgniarki odmawiały wykonania tylko tego, do czego nie miały uprawnień? - pyta Ewa Kowalska.

Natomiast sprawą niewłaściwego zachowania lekarza zajmuje się samorząd lekarski. - Nie doszukałem się w tym mobbingu - oświadcza Stanisław Prywiński, prezes Bydgoskiej Izby Lekarskiej. - Myślę jednak, że jest to nieetyczne zachowanie, dlatego skierowałem sprawę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej.

Zapytaliśmy ponownie Annę Lewandowską, czy nadal uważa, że w szpitalu nie ma przejawów mobbingu i że nic o tym nie wie, ale odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Nagrania przekazaliśmy Okręgowej Inspekcji Pracy, która prowadzi w szpitalu kontrolę.




Komentarze

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 28-10-2013 21:43

    Brak ocen 0 0

    - ja: Polecam Szpital Miejski w Siemianowicach Śl . Toż tu dopiero jest moobing.

    Odpowiedz

  2. 28-10-2013 18:34

    Oceniono 1 raz 1 0

    - położna: Chciałabym podkreślić, że od jakiegoś czasu pielęgniarki przestały być personelem średnim. Wiele z nich ma wyższe wykształcenie. Studiowałam 5,5 roku. Nie uważam się za kogoś gorzej wykształconego od lekarzy, którzy studiowali tylko pół roku dłużej. Nie mówiąc już o tym, że medycyna ma teraz trwać tylko 5 lat.

    Odpowiedz

  3. 28-10-2013 16:18

    Brak ocen 0 0

    - polish ham: co to za odgrzany kotlet z lutego 2013 na głównej stronie?

    Odpowiedz

  4. 28-10-2013 15:19

    Brak ocen 0 0

    - seventy: wypieta d. : przeciez to komplement widocznie jest sexy

    Odpowiedz

  5. 28-10-2013 15:17

    Brak ocen 0 0

    - pogodynka : sie dzieje: nawet pzy 15 st + snieg spadł

    Odpowiedz

  6. 02-03-2013 23:09

    Oceniono 1 raz 0 1

    - Obserwator : Mam wrażenie ze w szpitalu w Bydgoszcy dalej panuje poprzedni ustrój . Wszyscy by chcieli brać pieniądze i nic nie robić. Gratuluje Pani Dyrektor odwagi w podejmowaniu decyzji i porządkach po swoim poprzedniku . Uwga na obbiboki w laboratorium i niektóre nie doskształcone pielegniarki .Czym więcej krzyczy tym wiedza mniejsza.

    Odpowiedz

  7. 02-03-2013 20:55

    Oceniono 1 raz 1 0

    - E.U.Kalip: Grupa: dyrektorka, jej zastępca, p.o. naczelnej pielęgniarki, główna księgowa i znajoma dyrektorki zatrudniona do kontroli wewnętrznej to ekipa chora na władzę. I nie chodzi o tu o ekonomię, wiadomo że szpital trzeba oddłużyć. Tej grupie chodzi o to, żeby pokazywać kto tu rządzi. I pokazują to w sposób ordynarny, prostacki i niewybredny : poprzez krzyki, wyzwiska, poniżanie, a kto nie przygnie głowy to fora ze dwora . Bo mają władzę . Nie wiem czy to mobbing, czy też co bardzo trafnie nazywa tytuł "zwykłe chamstwo", czy po prostu wyzwolone najniższe sadystyczne emocje. To nie jest grupa która szpital wyprowadzi z dna finansowego i wszyscy będą szczęśliwi, to jest grupa która ten szpital zniszczy, a na jego gruzach pozostanie tylko grupa potulnych tej władzy nieudaczników i partaczy. W taki sposób można kierować tylko niewolnikami a nie ludźmi. W szpitalu nie ma poleceń służbowych, są tylko rozkazy i napiętnowanie, nie ma dyskusji i zasięgania opinii, są nakazy i kary. Niestety nie przeszkadza to władzom zwierzchnim ,które wiedzą co się tam dzieje i zło akceptują.

    Odpowiedz

  8. 01-03-2013 19:37

    Oceniono 1 raz 0 1

    - poeta szpitalny: Ble ble...ble...ble o szpitalu redaktorka pisze źle. Pisze teksty z rana, pisze w nocy, jej zajęcie to donosy.

    Odpowiedz

  9. 01-03-2013 19:20

    Brak ocen 0 0

    - kkk: Zwykłe chamstwo, za które powinna mu przywalić z liścia.

    Odpowiedz

  10. 01-03-2013 19:14

    Brak ocen 0 0

    - nie mobbing...: Mobbing – termin wywodzący się z języka angielskiego od wyrazu "mob" co oznacza tłum, natłok, banda oraz napastowanie i obleganie. Odpowiednikiem polskiego mobbingu po angielsku jest na ogół workplace bullying[a] lub workplace harassment. Workplace mobbing używany jest w tym znaczeniu jedynie w literaturze naukowej. Mobbing oznacza prześladowanie podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy. Terminu mobbing w odniesieniu do zachowań występujących w grupach społecznych użył jako pierwszy szwedzki naukowiec Peter-Paul Heinemann. Mobbing zazwyczaj ma na celu lub skutkuje: poniżeniem, ośmieszeniem, zaniżeniem samooceny lub wyeliminowaniem albo odizolowaniem pracownika od współpracowników. Istotnym zagadnieniem jest odróżnienie mobbingu od łamania zasady równego traktowania w zatrudnieniu.

    Odpowiedz

  11. 01-03-2013 14:10

    Brak ocen 0 0

    - bojący się: A gdzie można posłuchać tych nagrań ? Bo na razie to redaktorka plecie ciągle to samo. Już ludzie zaczęli się burzyć, że o nich nie piszecie, a u nas zwolnienia po 400 osób. I co ? Szkoda że w tym szpitalu nie pracuję.

    Odpowiedz

Jest impreza!

forum toruńskie

Express Media