Czwartek, 24 lipca 2014

Tagi: Na gorąco Bydgoszcz Region Weterynaria Zabiegi Psy

Sonia Gruszka 7 maja 2013, aktualizowano: 16 grudnia 2013

W lecznicy przy ulicy Cieplickiej wszczepiono psu komórki macierzyste. To pierwszy taki zabieg w Bydgoszczy

11-letni sznaucer, który przez poważne zwyrodnienia stawów nie mógł samodzielnie wstawać, po trzech tygodniach od zabiegu chodzi i biega.




Nasze miasto jest jednym z nielicznych w kraju, gdzie można skorzystać z tej innowacyjnej metody.

- Komórki macierzyste to komórki pierwotne, niewyspecjalizowane, które mają olbrzymi potencjał do namnażania się i przekształcania w komórki wyspecjalizowane. W konsekwencji więc mogą budować nowe tkanki - wyjaśnia lekarz weterynarii Jacek Kryszewski. Pierwszy raz w Polsce wszczepiono psu komórki macierzyste w Lublinie, w kwietniu ubiegłego roku. Gdy u sznaucera leczonego przez Jacka Kryszewskiego zawiodły wszystkie metody, weterynarz zdecydował się na wykorzystanie komórek macierzystych. - Terapii poddaliśmy psa rasy sznaucer średni o wadze 12 kilogramów, w wieku 11 i pół roku. Zdiagnozowaliśmy u niego dysplazję obydwu stawów biodrowych i zwyrodnienia obu kolan. Ponieważ sterydy, naświetlania i fizjoterapia nie przyniosły efektów, zdecydowaliśmy się na pobranie komórek macierzystych - opowiada Jacek Kryszewski. - Pobraliśmy tłuszcz otrzewnowy 9 kwietnia. Próbki wysłaliśmy do Warszawy. Tam wyizolowano komórki macierzyste i odesłano nam je. Już 12 kwietnia wszczepiliśmy je w stawy biodrowe i kolanowe tego psa oraz do żył. Dodatkowo podaliśmy do stawów osocze bogatokomórkowe. Po 3 tygodniach od zabiegu pies chodzi, biega, nie bierze żadnych leków.

Komórki od innego psa

U młodych zwierząt, do 5-6 roku życia, stosuje się komórki macierzyste własne, natomiast u zwierząt starszych, które mają problemy ze stawami, stosuje się komórki allogeniczne, czyli pobrane od innego psa. U sznaucera, mimo jego wieku, wykorzystano komórki własne. Badania wskazują, że efekty lecznicze po terapii komórkami macierzystymi występują w 96 procentach przypadków.



Komórki macierzyste są tak inteligentne, że mogą odbudować każdy chory narząd. W weterynarii zaczyna się od leczenia dysplazji, ale nie tylko. - W przyszłym tygodniu będę wszczepiał komórki macierzyste psu, który ma rozstrzeniową chorobę serca - mówi Jacek Kryszewski. - Komórki podam dożylnie. Jest szansa na poprawę funkcjnowania mięśnia sercowego. Podobny zabieg z powodzeniem przeprowadzono w Czechach u psa po zawale.

Czas na drugi zabieg

Obok właściwości regeneracyjnych komórki macierzyste mają działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne.

W tego rodzaju leczeniu u zwierząt nie ma takich przeciwwskazań jak u ludzi. Nie występuje konflikt serologiczny i nie musi występować niemal pełna zgodność genetyczna. - Pierwszy przypadek w naszej lecznicy zakończył się powodzeniem, sprawdzimy, jak powiedzie się drugi. Mamy już kilka osób zainteresowanych taką terapią dla swoich czworonogów. Na pewno jest na to zapotrzebowanie, choćby z tego względu, że mamy coraz więcej starych psów, które cierpią na choroby stawów. Nie zawsze właściciel chce zgodzić się na operację w obawie, że zwierzę nie wybudzi się z narkozy - mówi Jacek Kryszewski.

Wszczepienie komórek allogenicznych kosztuje 1800 zł, a komórek macierzystych 2500 złotych. Cena jest stała i nie zależy od ilości stawów czy dodatkowego dożylnego podania komórek dla podratowania serca. W cenie są badania związane z kwalifikacją do zabiegu, a więc wykonaniem niezbędnych badań - morfologii, prześwietleń. Absolutnym przeciwwskazaniem do zabiegu wszczepienia komórek jest nowotwór. Jeśli zwierzę przechodzi długotrwałą terapię sterydową, trzeba ją przerwać.
Terapia skuteczna, ale dość droga

Leczenie komórkami macierzystymi daje efekty w 96 procentach przypadków

Wszczepienie komórek allogenicznych kosztuje 1800 złotych

Za wszczepienie komórek własnych trzeba zapłacić 2500 zł

W cenie zabiegu są koszty badań kwalifikacyjnych


Jest impreza!

forum toruńskie

Express Media