Czwartek, 30 czerwca 2016

Sport

Srebrny medal naszych torowców w drużynie

Grudziądzka srebrna trójka podczas szwajcarskich mistrzostw Europy, od lewej: Grzegorz Drejgier, Rafał Sarnecki i Krzysztof Maksel

Fot.: Nadesłana

Karol Piernicki

olska drużyna sprinterów - złożona wyłącznie z grudziądzkich kolarzy torowych - wywalczyła w Szwajcarii wicemistrzostwo Starego Kontynentu i potwierdziła przynależność do ścisłej europejskiej czołówki.

Złoto nasi rodacy przegrali o setne części sekundy.


Już eliminacje sprintu drużynowego dały nam wiele radości. Biało-czerwoni (w składzie Grzegorz Drejgier, Rafał Sarnecki i Krzysztof Maksel) spisali się rewelacyjnie. Z czasem 43,127 sek., który jest nowym rekordem Polski, po prostu wygrali kwalifikacje.

Medal mieli już w kieszeni

Taki obrót sprawił, że przed wieczornymi finałami Polacy byli pewni minimum srebrnego medalu. W eliminacjach świetnie pojechał cały zespół. Drejgier miał drugi czas otwarcia (przegrał tylko z Rosjaninem Pavlem Yakushevskim, ale nasi wschodni sąsiedzi pogubili się na kolejnych zmianach i nie liczyli się w walce o awans do strefy medalowej), drugi czas na swojej zmianie zanotował też Sarnecki.

Kapitalnie spisał się lider Maksel, który był najlepszy na finiszowym okrążeniu i wyprowadził swój zespół na czoło całej stawki.

W wyścigu o brąz Niemcy o przeszło pół sekundy pokonali Francuzów. W boju o złoto grudziądzanie musieli stawić czoła Holendrom.

Otwarcie należało do nich

Znów kapitalnie rozpoczął Drejgier, który jeszcze poprawił się nieco względem porannych kwalifikacji. Polacy prowadzili, jednak już na drugiej zmianie Jeffrey Hoogland wyprowadził Holendrów na minimalne prowadzenie. Maksel tym razem nie zdołał odrobić strat (przegrał o 0,010 sek.) z Hugo Haakiem i Polacy musieli zadowolić się srebrem, a złoto powędrowało do rywali.

Pokonali nie byle kogo

- To i tak jest duży sukces - uważa Jerzy Szczublewski, wiceprezes ALKS Stal Grudziądz. - W pokonanym polu zostały wielkie potęgi kolarskiego sprintu. A praktycznie wszyscy jechali w swoich najsilniejszych składach. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni.

Przedstawiciele ALKS Stal potwierdzili swoją przynależność do ścisłej czołówki. Złoto przegrali o zaledwie 0,126 sek. To tyle co nic.

W mistrzostwach Europy teraz czas na konkurencje indywidualne.

Jest impreza!

forum toruńskie