30-minutowe lekcje: nowy pomysł MEN. Koronawirus skraca lekcje w szkole. Minister Piontkowski stwierdził, że prawo mu na to pozwala

red.
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
30-minutowe lekcje: nowy pomysł MEN. Koronawirus skraca lekcje w szkole. 1 września uczniowie powrócili po długiej przerwie do swoich szkół. Nauka odbywa się w większości placówek stacjonarnie, chociaż już niektóre z nich przeszły na nauczanie zdalne. Wielu rodziców wciąż martwi się jednak o bezpieczeństwo swoich pociech w dobie wciąż trwającej pandemii. Pojawiły się pomysły o możliwości skrócenia lekcji w szkołach. Zajęcia mają trwać jedynie 30 minut. Czy uda się wprowadzić 30-minutowe lekcje w szkole? Przeczytajcie!

Koronawius w szkole: Czy lekcje będą trwać 30 minut?

Polskie szkoły działają bez większych problemów od ponad tygodnia. Niestety w niektórych z nich pojawiły się doniesienia o podejrzeniu koronawirusa - takie placówki szybko przeszły na nauczanie zdalne, a uczniowie musieli wrócić do swoich domów.

Polecamy

Do Polski wkroczy już wkrótce prawdziwa, polska jesień, a to oznacza m.in. wzrost zachorowalności na grypę czy innego typu infekcje. W szkołach już teraz wprowadzono wiele nowych zasad bezpieczeństwa związanych z pandemią koronawirusa. Pojawiły się też postulaty, aby lekcje skrócić do 30 minut. Skąd taki pomysł?

To propozycja byłej minister edukacji Anny Zalewskiej. W rozmowie z Interią stwierdziła, że MEN szybko powinno zastanowić się nad skróceniem czasu lekcji, gdyż podczas dwuzmianowej zmiany, nikt nie kończyłby późno zajęć. Głos w tej sprawie zabrał również szef MEN - Dariusz Piontkowski.

Warto jednak zaznaczyć, że chociaż godzina lekcyjna trwa 45 minut, to już w obecnym stanie prawnym, w uzasadnionych przypadkach, możliwe jest skrócenie czasu zajęć edukacyjnych do 30 minut - wyjaśnił.

Dodał, że "taka decyzja musi być poprzedzona poinformowaniem rodziców". - Praktyka wskazuje, że w tym wypadku najlepszą formą ogłoszenia decyzji jest zarządzenie dyrektora szkoły - podkreślił szef MEN.

Koronawius w szkole: mniej zajęć obowiązkowych?

Drugi pomysł to ograniczenie treści obowiązkowych, które pojawiają się w arkuszach egzaminacyjnych - ósmoklasisty i maturalnym.

Za moment będą odbywały się przetargi na arkusze egzaminacyjne po ósmej klasie i maturalne. Wydaje się, że to dobry moment na ograniczenie obowiązkowych treści programowych na egzaminie - twierdzi Anna Zalewska.

Kto jednak może skrócić czas trwania lekcji? Czy potrzebne są specjalne przesłanki lub zgody, np. od rodziców lub kuratorium?

Według ministra Piontkowskiego decyzja o skróceniu lekcji w szkole musi zostać poprzedzona rozmowami z rodzicami. Ostateczną decyzję o skróceniu zajęć podejmie dyrektor szkoły.

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie