8-latka bohaterką! Uczennica SP nr 23 w Toruniu uratowała życie pracownikowi szkoły

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Martyna Góralska dostała prezent i list gratulacyjny od prezydenta miasta UMT
Martyna Góralska tylko na pozór jest zwykłą ośmiolatką. Swoim zachowaniem udowodniła, że jest bardzo odpowiedzialna i opanowana. Tylko jej racjonalna reakcja pozwoliła na wezwanie pomocy na czas i uratowanie życia mężczyźnie, pracownikowi SP nr 23 w Toruniu, gdzie uczy się dziewczynka.

Zobacz wideo: Nowe objawy koronawirusa. To musisz wiedzieć!

Toruń. Bohaterski czyn ośmiolatki z nr 23

Czwartek, 25 lutego w Szkole Podstawowej nr 23 przy ul. Osikowej w Toruniu był zwykłym, choć bardzo słonecznym dniem. Nic nie zapowiadało, że wydarzy się coś niezwykłego. 8-letnia Martyna Góralska z drugiej „a” też nie przeczuwała jak wyjątkowy scenariusz napisało dla niej życie. Jak inne dzieci w przerwie krążyła po budynku szkoły i zawędrowała na najniższą, piwniczną kondygnację. Tam zobaczyła leżącego na podłodze mężczyznę. Rozpoznała w nim pana ze szkolnej obsługi i od razu zrozumiała, że dzieje się coś bardzo złego.

- Wolę nie myśleć, co by się stało, gdyby Martynka tam nie zeszła – wyznaje Iwona Muszyńska, dyrektorka SP nr 23 w Toruniu. - Chcę podkreślić, że dziewczynka ma zaledwie 8 lat, a na całą tę traumatyczną sytuację zareagowała bardzo przytomnie. Kiedy zobaczyła, że pan nie daje oznak życia, natychmiast pobiegła szukać pomocy. O tym, co okryła poinformowała pierwszą napotkaną dorosłą osobę. Dzięki jej zachowaniu mogliśmy wezwać karetkę i ratować życie naszego kolegi.

Polecamy

Gromkie brawa od klasy

Dziś już wiadomo, że mężczyzna, który zasłabł na szkolnym korytarzu, ma się lepiej. Będzie jeszcze długo dochodził do siebie, ale jego życie nie jest już zagrożone.

- Kiedy tylko opadły emocje związane z całą tą sytuacją dotarło do mnie, jak bohatersko postąpiła Martynka. Zachowała zimną krew, a przecież w podobnej sytuacji wielu dorosłych mogłoby stracić głowę – wspomina Iwona Muszyńska. - Poszłam do klasy dziewczynki i w obecności wszystkich serdecznie jej pogratulowałam. Pozostałe dzieci intuicyjnie wyczuły, że stało się coś ważnego, bo biły Martynce gromkie brawa, jak po najlepszym spektaklu w teatrze.

Skąd wzięło się tak odpowiedzialne zachowanie dziewczynki? Iwona Muszyńska tłumaczy, że już na etapie przedszkola dzieci uczone są o bezpieczeństwie, poznają konsekwencje niewłaściwych zachowań, poznają numery alarmowe. W szkole natomiast realizowany jest projekt "Mały ratownik", gdzie uczniowie poznają podstawy pierwszej pomocy, spotykają się z medykami, rozmawiają o zagrożeniach, które niesie ze sobą codzienność.

Czytaj także

Gratulacje od prezydenta Torunia

Kilka dni temu 8-letnią Martynę Góralską wyróżnił prezydent Torunia Michał Zaleski. Dziewczynka dostała grę Monopoly oraz list gratulacyjny. Poniżej jego fragment:

- Wykazałaś się dużą dojrzałością i mądrością, gdy w okolicy szatni szkolnej zauważyłaś leżącego na podłodze pana pracującego w Szkole Podstawowej nr 23. Potrafiłaś rozpoznać, że jest nieprzytomny i w porę poprosiłaś o pomoc pierwszą napotkaną dorosłą osobę, dokładnie tłumacząc, co widziałaś. Lekarze i ratownicy potwierdzają zgodnie, że w takich sytuacjach liczy się każda sekunda. Dzięki Twojemu opanowaniu natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe i zaopiekowano się pracownikiem. Odbieram takie zachowanie z podziwem dla Twojej wrażliwości i postawy godnej naśladowania - napisał Michał Zaleski.

Dodał jeszcze na koniec:

- Wiem, że Twoja reakcja spotkała się już z gratulacjami ze strony Pani Dyrektor, a Twoi koledzy i koleżanki z klasy nagrodzili Cię gromkimi brawami. W oczywisty sposób na ten aplauz zasłużyłaś. Przyjmij więc i ode mnie słowa uznania i podziękowań wraz z dołączonym upominkiem. W całym Toruniu patrzymy na Ciebie jak na małą bohaterkę. Brawo, Martynka!

Polecamy

Mali bohaterowie nie tylko w Toruniu

Przypadek małej torunianki wcale nie jest odosobniony. Co jakiś czas kraj obiegają informacje o dzieciach i ich bohaterskich uczynkach. W styczniu 2020 roku media publikowały niezwykłe nagranie - słychać na nim, jak sześcioletni chłopczyk rozmawia z dyspozytorką Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. Rafałek mówi przez telefon:

- Mama upadła, leży na podłodze, zamknięte ma oczka.

Mama chłopca, Pani Angelika, 28 stycznia straciła przytomność. Stało się to na skutek choroby, z którą się zmaga. Gdyby nie jej syn, nie wiadomo, w jakim byłaby dziś stanie. Podziw budzi fakt, że 6-letnie dziecko nie tylko znało numer 112, ale także dokładnie opisało całą sytuację i podało adres zamieszkania. Dzięki reakcji chłopca ratownicy medyczni mogli szybko udzielić pomocy 26-letniej pacjentce.

Nie przeocz

W 2016 roku w miejscowości Gęś 12-letni Marcel Papke uratował życie rannemu mężczyźnie, który leżał na ulicy. Obok poszkodowanego znajdował się wywrócony rower, co wskazywało na wypadek komunikacyjny. Chłopiec udzielił mężczyźnie pierwszej pomocy - mimo że nie był jedynym przechodniem, to nikt inny nie zainteresował się rannym. Marcel zatrzymał także przejeżdżający samochód i poprosił o wezwanie pogotowia. Musiał podać kierowcy numer alarmowy, którego ten nie pamiętał. On też uratował ludzkie życie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdejmij kaganiec

a dlaczego ta dziewczyna ma kaganiec na twarzy? Jacy Barbarzyńcy utrudniają jej swobodne oddychanie ? ścigać ich z paragrafu karnego

Dodaj ogłoszenie