POLECAMY
QUIZY

Sprawdź się i rozwiąż QUIZ! Jak sobie poradzisz?

Rozwiń
A mury mówią, mówią, mówią, czyli ciekawe odkrycie na...

A mury mówią, mówią, mówią, czyli ciekawe odkrycie na toruńskiej starówce [ZDJĘCIA]

Szymon Spandowski

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

A mury mówią, mówią, mówią, czyli ciekawe odkrycie na toruńskiej starówce [ZDJĘCIA]
1/20

Przejdź do
galerii zdjęć

©Grzegorz Olkowski

Dzięki odkrytym podczas remontu napisom reklamowym, budynek przy Rabiańskiej 9 okazał się kopalnią informacji o przedsiębiorcach dawnego Torunia.
Ulicę Rabiańską można dziś uznać za jedną z najciekawszych i najbardziej oryginalnych na toruńskiej starówce. Kto ciekawy, niech się wybierze na spacer, zaczynając go najlepiej od strony ul. Żeglarskiej. Wchodzimy i co widzimy?

Przed nami, po przeciwnej stronie ulicy złocą się litery pięknego szyldu firmy Franza Zährera. Reklama sprzed ponad stu lat odkryta pod tynkiem podczas remontu kamienicy przy ul. Ducha Świętego 3 jest tym, co na pierwszy rzut oka wyróżnia wśród wielu toruńskich lokali działający w miejscu po „Atlancie” Coffee & Whisky House.

Jak już jednak wspominaliśmy, Zährer doczekał się w tej okolicy bardzo ciekawej konkurencji. Gospodarze kamienicy przy ulicy Rabiańskiej 9 wyremontowali w tym roku fasadę budynku. Obiekt jest zabytkowy, dostali więc na to 65 tysięcy złotych miejskiej dotacji. Wysiłek się opłacił. Zniknęły rusztowania, pojawiły się skarby. Zdjęcia odkrytych podczas prac starych napisów reklamowych już krążą po świecie. My wiele razy podkreślaliśmy, że tego typu pamiątki są kopalnią wiedzy na temat gospodarczej przeszłości miasta, popędziliśmy więc zająć się eksploracją.

POLECAMY:
Która szkoła nauki jazdy w Toruniu jest najlepsza? Dane z WORD
Cennik badań w kierunku wykrycia raka
TOP 12 zakupowych tipów rodem z PRL


Najbardziej interesująco wygląda wejście do Oberży. Napisy z różnych czasów znajdują się po obu jego stronach, zdobią także łuk nad drzwiami. Tu wyraźnie widać imię i nazwisko: Bruno Bandurski.

- Bruno Bandurski to mój tato - cieszy się pani Gizela Konopnicka. - Miał przy Rabiańskiej firmę, po całym powiecie jeździł i dachy robił!

Firma była z tradycjami. Założył ją Walerian Bandurski, który brał udział między innymi w budowie toruńskiego teatru. Pamiątką po tym jest przechowywane w rodzinnym archiwum do dziś zdjęcie z placu budowy. W latach międzywojennych biuro przedsiębiorstwa znajdowało się przy Rynku Staromiejskim 3. W 1931 roku W. Bandurski oferował na łamach „Słowa Pomorskiego: blacharstwo budowlane, wykonywanie wyrobów blaszanych z wszelkiego rodzaju blachy. Dekarstwo - pokrycie i naprawę dachów, a także zakładanie wodociągów, kanalizacji, łazienek, ustępów i pomp. Później zajmowała się również zakładaniem centralnego ogrzewania. Miała telefon - numer 565.

Jak wspomina pani Gizela, zakład był wyposażony m.in. w dwie duże tokarki. Z zakładu można było przejść na ulicę Bankową, gdzie właściciele mieli mieszkanie. Kres temu przedsiębiorstwu położyła dopiero władza ludowa.

Reklama firmy B. Bandurskiego znajduje się nad wejściem, jej fragment widać również wewnątrz łuku. Na pewno bardzo by się jej przydała renowacja. Jeżeli Biuro Toruńskiego Centrum Miasta będzie szukało kolejnego starego napisu reklamowego do odnowienia, na pewno warto będzie zerknąć na Rabiańską.
Zobacz galerię
Wokół wejścia w lepszej formie zachowała się jednak również niemiecka reklama zakładu produkującego wyroby metalowe, w tym m.in. okna z kutego żelaza. Bandurscy przed 1920 rokiem w tym miejscu jednak nie urzędowali, któż więc za tym stał? Na przełomie XIX i XX wieku budynek, podobnie jak kilka nieruchomości sąsiednich oraz dom przy ul. Bankowej, należał do Georga Doehna. W księgach adresowych był on przedstawiany jako przedsiębiorca i mistrz ślusarski. To pewnie chodziło o niego, ale czy na pewno? Nazwiska nigdzie nie widać, ale po lewej stronie jest numer telefonu: 249.

Kluczem do rozwiązania tej zagadki może się okazać toruńska księga adresowa z 1912 roku. Aby z niej skorzystać trzeba jednak pamiętać, że obecna ul. Rabiańska, od średniowiecza do 1920 roku była ulicą Arabską. Georg Doehn się znalazł, jego telefon również - 249. Co wiemy o jego posiadaczu? W dawnej prasie udało nam się znaleźć przetargów, w których startował. Na przykład przy budowie starszego gmachu obecnego V LO.

Zobacz też: Reporter "Nowości" w ciele starszej osoby

„W celu zdania prac ślusarskich na nowej budowli katolickiego zakładu preparandów odbył się tu we wtorek termin - informowała „Gazeta Toruńska” w maju 1904 roku. - Oferty złożyło sześć tutejszych firm z tych żądał Rohr 1514 marek, Reimer 1903, Berlin 2045, R. Thomas 2039, R. Majewski 2118 i Doehn 2220 marek”.

Mistrz ślusarski z ulicy Arabskiej ubiegał się także o kontrakt podczas remontu Ratusza Staromiejskiego. Gazety niestety nie wspomniały o tym, czy go otrzymał, znaleźliśmy w nich jednak informację, że po latach Doehn związał się z ratuszem w inny sposób. W latach 20. został radnym miejskim i chociaż reprezentował tam mniejszość niemiecką, to nawet endeckie „Słowo Pomorskie” pochwaliło go w1926 roku, że nie opuścił ani jednego posiedzenia.

Z napisów wokół wejścia dałoby się odczytać coś jeszcze, jeżeli zostaną one odnowione. Jeden z właścicieli Oberży prowadzi na Facebooku stronę poświęconą dawnemu Toruniowi, więc pewnie sam będzie miał przy tym sporą frajdę.

Została nam jeszcze duża reklama fabryki obuwia, doskonale widoczna między oknami pierwszego i drugiego piętra.

Simon Wiener handlem skórami i produkcją butów zajmował się co najmniej od 1898 roku. Już 120 lat temu w każdym razie reklamował swoje przedsiębiorstwo, które działało przy ul. Łaziennej 20 i Elżbiety (dziś Królowej Jadwigi) 15. Od kanciastych niemieckich liter reklamy opublikowanej na łamach toruńskiej „Die Presse” zdecydowanie odcina się znajoma angielska nazwa: Goodyear. Zapewne chodziło o gumowe podeszwy.
Zobacz galerię
Na ulicę Arabską Simon Wiener przeniósł swoją fabrykę między 1908 i 1912 rokiem. Przeprowadził się razem z telefonem nr 692. To wiemy dzięki księgom adresowym, jednak pozostałości reklamy Wienera zachowały się również przy wejściu do Oberży. Być może więc dane adresowe znajdą się również i tam, po reanimacji napisu.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wasze ul nasze kamienice

DAVID (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Kamienica ta nalezala do mojego prapradziada Jakoba Mendelsoha. Niedlugo ruszy proces wszczety przez moojego ojca. Nasza wlasnosc wroci do prawowitych wlascicieli. Czekalismy na remont tej...rozwiń całość

Kamienica ta nalezala do mojego prapradziada Jakoba Mendelsoha. Niedlugo ruszy proces wszczety przez moojego ojca. Nasza wlasnosc wroci do prawowitych wlascicieli. Czekalismy na remont tej kamienicy od ponad 20lat.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
niezly

kawa (gość)

Zgłoś naruszenie treści

niezly wkret. ciekawe ilu ciemniakow sie zlapie

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo