Adamek lepszy od "žKolosa"

Marek Fabiszewski
W pojedynku wieczoru z piątku na sobotę podczas gali w Newark Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) pewnie wypunktował Kevina McBride’a (35-9-1, 29 KO).

W pojedynku wieczoru z piątku na sobotę podczas gali w Newark Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) pewnie wypunktował Kevina McBride’a (35-9-1, 29 KO).

<!** Image 2 align=none alt="Image 170063" sub="Tomasz Adamek po wypunktowaniu Irlandczyka McBride’a na gali w Newark i ogłoszeniu sędziowskiego werdyktu Fot. ringpolska.pl">Zgodnie z oczekiwaniami, szybki w ataku i obronie „Góral” z Żywca nie dał znacznie cięższemu i wyższemu rywalowi żadnych szans i po dwunastu jednostronnych rundach sędziowie punktowali 120:107, 119:108, 119-108.

Polak tym samym obronił mistrzowskie pasy IBF International i NABO w wadze ciężkiej.

Po jednogłośnej przegranej na punkty Kevin McBride oświadczył, że najprawdopodobniej nie wróci już do boksu.

Dwumetrowy Irlandczyk przyznał, że był nastawiony na pokonanie znacznie lżejszego i niższego „Górala” przez nokaut, jednak Polak okazał się dla niego zbyt ruchliwy i sprytny.

<!** reklama>- Tomasz dowiódł, że jest wojownikiem. Ciężko go było złapać. Myślałem, że dopadnę go w późniejszych rundach. Gdybym miał jeszcze kolejnych dwanaście, może by mi się udało. A może gdybym zrzucił jeszcze z 20 funtów... - zastanawiał się McBride. - Szybkość zabija, a on jest bardzo szybki. Szacunek dla niego, wiem że parę razy oberwałem - dodał Irlandczyk, który przed laty zakończył karierę Mike’a Tysona.

Adamek od pierwszej do ostatniej rundy kontrolował walkę. Co prawda wielu było zawiedzionych, że wszystko nie skończyło się przed czasem, ale...

- Ja nigdy przed walką nie powiedziałem, że wchodzę do ringu wygrać przez nokaut. Nie da się wtedy tak skończyć walki. Boksujesz tak, jak pozwala ci rywal. Trzy razy go naruszyłem, ale to było za mało, abym poszedł dalej za ciosem. Trzymał wysoko gardę. Wyszło dwanaście rund. Kibice pewnie chcieliby, żebym wygrywał w pierwszej czy drugiej rundzie, ale ja nigdy nie byłem „punczerem”. Trafiłem go kilka razy, zachwiał się i czułem to, ale na tyle, żeby ryzykować.

Tak mówił po walce z cięższym o ponad trzydzieści (!) kilogramów rywalem nasz najlepszy pięściarz. Na jego twarzy nie było żadnych śladów walki. Wyglądał jak po zwykłym treningu.

Dla Tomasz Adamka zwycięstwo nad McBride’em oznacza początek przygotowań do walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej.

Rywalem Polaka, najpewniej 10 września we Wrocławiu, będzie, czempion federacji WBC, Ukrainiec Witalij Kliczko (42-2, 39 KO).

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oo
TOMASZ ADAMEK TO FAN RADIA MARYJA. JAK WYBUDUJÄ„ tory do szkoły rydzyka to bedzie sobie tramwajem do niego jezdzil.
Dodaj ogłoszenie