Ale słodziak! W Toruniu urodził się mały lemur! Tak wygląda! Mamy zdjęcia

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Narodziny lemura wari to wielki sukces hodowlany Fot. Jacek Smarz
Leoś waży dziś 170 gramów, pije mleko dla niemowląt i uwielbia się wczepiać we włosy swoich opiekunów. Jest lemurem wari czarno-białym, który miesiąc temu urodził się w toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym. Ich choć to wyjątkowo cenny przychówek, to matka Leosia go nie chciała. Młodym zaopiekowali się pracownicy toruńskiego zoo.

Zobacz wideo: Wścieklizna nadal groźna w Polsce: profilaktyka, postępowanie

- To ogromna radość witać na świecie zwierzątko, którego geny są tak cenne – mówi Beata Gęsińska, dyrektorka Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu. - Dla nas te narodziny są wielkim sukcesem nie tylko dlatego, że wari czarno-białe są zagrożonym gatunkiem. To jednocześnie sygnał, że w naszym ogrodzie zrobiliśmy wszystko, by było im dobrze.

Warto przeczytać

Historia lemurów w toruńskim zoo sięga 2013 roku. Wtedy do ogrodu sprowadzono lemury katta, a trochę później lemury wari czarno-białe. W związku z tym, że to gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem, a wówczas toruńskie zoo nie miało jeszcze żadnych doświadczeń w jego hodowli, przekazano tam trzy samice. Była to 20-letnia wówczas Roxi oraz jej córki w wieku 2 i 5 lat. Wszystkie zwierzęta przyjechały z francuskiego La Fleche. Lemurzyce natychmiast skradły serca torunian głównie ze względu na swój wygląd – przypominają niesamowite pluszowe zabawki. Wari czarno-białe są znacznie większe od lemurów katta, ważą ok. 4,5 kg.

Leoś lubi bliskość

W 2019 roku zapadła decyzja, że Toruń dostanie parę lemurów wari. Trzy mieszkające u nas dotąd samiczki przekazano innym ogrodom, a na Bydgoskie Przedmieście przyjechała piękna Pamela z Czech oraz dostojny Carlos z Munster w Niemczech. Ich wspólne początki nie były najlepsze - nie polubili się od pierwszego wejrzenia. Jednak z czasem przełamali lody i stworzyli parę. Teraz efektem tej zażyłości jest młode.

Ale słodziak! W Toruniu urodził się mały lemur! Tak wygląda!...

- Nasz mały urodził się 30 marca. To imieniny Leonarda, więc nazwaliśmy go Leoś. Ważył 85 g, a opiekunowie od razu zauważyli, że matka go nie chce. Mogliśmy podjąć tylko jedną decyzję: że wychowamy go sami - opowiada Beata Gęsińska. - Karmimy go mlekiem dla niemowląt, w razie wzdęcia podajemy herbatkę koperkową. Młode w ciągu dnia je co 2,5 godziny, nocą karmione jest raz. Wymaga całodobowej opieki, więc pracownicy na zmianę zabierają je do swoich domów.

Leoś potrzebuje bliskości. Bardzo lubi wczepiać się w odzież swoich opiekunów i w ich włosy. Dostał specjalnego pluszaka, do którego może się przytulać.

Polecamy

Pierwsza była Ela

Tu warto przypomnieć, że na początku lipca ubiegłego roku w zoo na Bydgoskim Przedmieściu doszło do bardzo przykrego zdarzenia. Na wybiegu kangurów z gatunku walabia Benetta opiekunowie zauważyli młode, którym nie interesował się żaden z dorosłych osobników. Szybko stało się jasne, że matka porzuciła swoje dziecko. Dlaczego tak się stało, nie wiadomo. W naturze maleństwo skazane byłoby na śmierć głodową bądź zostałoby zabite przez jakiegoś drapieżnika. W ogrodzie trafiło w ręce ludzi, którzy zrobili wszystko, by uratować maluchowi życie.

Opiekunowie nadali kangurzemu dziecku imię Ela i je odchowali. Dziś samiczka jest integralną częścią kangurzego stada w toruńskim zoo.

Od maja ogród czynny jest w godz. 10-19. Każdy, kto go odwiedzi, może zobaczyć nowe okazy na lemurzej wyspie. To żółwie promieniste, które także pochodzą z Madagaskaru. Przychówku doczekały się też toruńskie pancerniki. Przy odrobinie szczęścia ich dziecko zobaczyć można w herpetarium.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie