Alek, Zośka i Rudy bardzo zaskoczyli

Justyna Wojciechowska-Narloch
- Najtrudniejszy w ostatnich latach - tak mówili nauczyciele. - Woleliśmy rozprawkę od charakterystyki - dodawała młodzież. To pierwsze opinie o humanistycznej części egzaminu gimnazjalnego.

- Najtrudniejszy w ostatnich latach - tak mówili nauczyciele. - Woleliśmy rozprawkę od charakterystyki - dodawała młodzież. To pierwsze opinie o humanistycznej części egzaminu gimnazjalnego.

<!** Image 3 align=right alt="Image 82318" sub="Kontrola dokumentów tuż przed egzaminem w toruńskim Gimnazjum nr 11 / Fot. Jacek Smarz">Wczoraj trzecioklasiści z gimnazjów zmierzyli się z drugim w życiu poważnym egzaminem. Pierwszym był sprawdzian w szóstej klasie podstawówki, którego wynik był przepustką do dobrej szkoły poza rejonem. Teraz stawka jest wyższa. Punkty uzyskane podczas obu części testu gimnazjalnego warunkują naukę w najlepszych liceach. Liczą się na równi ze stopniami na świadectwie. Trudno się więc dziwić młodzieży, która we wtorek, tuż przed wejściem na egzamin, była bardzo zdenerwowana.

- Myślę pozytywnie, bo to połowa sukcesu, ale boję się nagłej pustki w głowie. Słyszałam, że takie rzeczy się zdarzają w dużym stresie - mówi gimnazjalistka z toruńskiej dziesiątki. - Nie czuję się do końca pewnie. Modlę się, żeby nie było trudnego wiersza ani nic z gramatyki. Wtedy może zabraknąć mi czasu.

Egzamin rozpoczął się punktualnie o godz. 9. Zapakowane arkusze z testami od poniedziałku czekały w kasach pancernych, do których dostęp mieli dyrektorzy szkół. Są w nich również materiały do części matematyczno-przyrodniczej, która odbędzie się dziś. W toruńskim Gimnazjum nr 8 egzamin zdaje ponad 140 uczniów. Zdecydowana większość podeszła do niego bardzo poważnie.

- Wszystkie procedury mamy przećwiczone i zostały one w pełni zachowane. Młodsze klasy gimnazjum podczas egzaminów mają wolne, do szkoły nie wpuszczamy nikogo obcego. Zdający są legitymowani przed wejściem na salę - wylicza Zygmunt Chlebowski, dyrektor toruńskiej ósemki. - Po części humanistycznej reakcje młodzieży były bardzo różne. Jedni się cieszyli, inni mieli nietęgie miny. Nie musieli nic mówić. Było po nich widać, że nie przeczytali wszystkich obowiązkowych lektur.

<!** reklama>Zdaniem dyrektorów szkół i nauczycieli, wczorajszy egzamin był dość trudny. Młodzież natomiast skarżyła się na ostatnie zadanie otwarte, za które można było dostać aż 16 punktów.

- Wolałabym napisać rozprawkę, a nie charakterystykę. Ta pierwsza forma wypowiedzi daje o wiele większe możliwości, łatwiej pokazać, co się umie - przekonuje Emilia Kamińska z Gimnazjum nr 3. - Zrobiłam wszystkie zadania, ale nie podobał mi się dobór tekstów źródłowych i lektur. Do charakterystyki wybrałam Marcinka Borowicza z „Syzyfowych prac”, ale nie wiem, czy dobrze mi to wyszło. Miałam niewiele czasu na sprawdzenie pracy.

Arek, inny toruński gimnazjalista, był bardzo rozczarowany testem humanistycznym. - Przyznaję, że nie bardzo orientowałem się, o co chodzi w „Syzyfowych pracach” i „Kamieniach na szaniec”. Kiedyś czytałem streszczenia, ale to za mało, żeby napisać dobrą charakterystykę - martwi się chłopak.

Zdenerwowani byli także rodzice. Wśród tych, którzy przyjechali po swoje dzieci po zakończeniu egzaminu był m.in. Maciej Zakrzewski.

- Chcę zabrać córkę na lody, niech się trochę odstresuje. Sam jestem zdenerwowany, bo słyszałem w radiu, że ten egzamin to nie taka bułka z masłem - mówi.

Ewa Czerwińska, dyrektor Zespołu Szkół nr 24 w Toruniu, tak komentuje wczorajszy test.

- Rozmawialiśmy z nauczycielami i doszliśmy do wniosku, że młodzieży problemu nie sprawiła sama charakterystyka postaci, ale kontekst polecenia. Ich zadaniem było przecież wykazanie cech bohatera świadczących o jego dorastaniu - mówi. - Mimo tych wątpliwości młodzież była nastrojona bardzo optymistycznie. Większe obawy gimnazjaliści mają przed częścią matematyczno-przyrodniczą, która, niestety, co roku wypada słabiej.

Wyniki egzaminu gimnazjalnego mają być znane około 28 maja. Potem uczniowie dostaną specjalne zaświadczenia potwierdzające przystąpienie do testów oraz ich punktowy wynik.

Co to za egzamin?

  • od zdania egzaminu zależy, czy uczeń ukończy gimnazjum
  • z obu części maksymalnie otrzymać można 100 punktów
  • jego wynik liczy się przy rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie