Alfa zmiecie drobny handel?

Anita Etter
Czy grudziądzka starówka ma kiedyś szansę zostać tętniącym życiem salonem miasta? Raczej nie, bo mieszkańcy wolą spędzać czas w galeriach, a handel i usługi wycofują się z centrum.

Czy grudziądzka starówka ma kiedyś szansę zostać tętniącym życiem salonem miasta? Raczej nie, bo mieszkańcy wolą spędzać czas w galeriach, a handel i usługi wycofują się z centrum.

<!** Image 2 align=none alt="Image 167797" sub="Restauracja Orient przy ul. Starej jest jednym z nielicznych przykładów, że na starówce można z powodzeniem rozwinąć skrzydła. Na zdjęciu: Paulina Angowska serwuje danie panu Tomaszowi / Fot. Jacek Smarz">Jest co prawda program rewitalizacji starówki, ale poprawi on jedynie stan nawierzchni ulic, czy wygląd elewacji niektórych kamienic. Pomysł jest godny pochwały, bo wiele pięknych domów należących zarówno do miasta, jak i prywatnych kamienic jest dzisiaj w opłakanym stanie. Nie brakuje w centrum elewacji noszących na swych frontach śladów walk z II wojny światowej.

<!** reklama>- Skupiamy się na remontach odtworzeniowych kilku elewacji kamienic na starówce - mówi Zenon Różycki, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Nieruchomościami. - Ruszamy już wiosną od ulicy Mickiewicza potem przyjdzie czas na kolejne przy ul. Zamkowej, Toruńskie, Murowej, Pańskiej, Wieżowej, Długiej i Focha. Będziemy remontować też niektóre zaniedbane podwórka. Mamy również koncepcje zmiany kolorystyki kamienic na Rynku, zobaczymy może uda się przemalować cały Rynek łącznie z kamienicami prywatnymi.

MPGN jest też za umocnieniem się na starówce handlu i usług, bo tylko ciekawa oferta dla klienta może sprawić, że ta część miasta będzie tętnić życiem. W tym celu mieszkania na parterze mają być zamieniane na sklepy, kawiarnie itp. Pytanie tylko czy najemcy udźwigną koszty wynajmu lokali i konkurencję centrów handlowych i marketów, których jest już w Grudziądzu dziewiętnaście, a szczególnie budującej się galerii Alfa, będącej już postrachem średnich i małych firm.

- Niestety, grudziądzanie kochają markety, które już niszczyły lokalny mniejszy handel - uważa Daniela Senkbeil, prezes Izby Handlowej w Grudziądzu, właścicielka dwóch sklepów branży dekoracyjnej. - Ludzie lubią dotknąć, pooglądać i kupują, mimo że wcale nie jest taniej niż w sklepach w centrum. Grudziądzki handel został zniszczony, wielu zrezygnowało. Taka, niestety, jest polityka w naszym mieście, gdzie nie patrzy się na lokalnych pracodawców. Jestem handlowcem od 26 lat. Kiedyś zatrudniałam siedem osób. Dzisiaj pracuje tylko z rodziną.

Wystarczy przejść się grudziądzką starówką, by zobaczyć jak szybko w sklepach zmieniają się najemcy. Znikają zarówno zakłady fryzjerskie, cukiernie, sklepy spożywcze, jak i domy towarowe. Znany kilku pokoleniom grudziądzan dawny sklep harcerski przy ul. Długiej przez wiele miesięcy stał pusty. Dziś jest tam restauracja Orient ze wschodnią kuchnią, której właściciel jest rzadkim przykładem na to, że w starówkę można zainwestować. - Mogę powiedzieć, że nam się udało, ale kredyt będziemy jeszcze długo spłacać - mówi Paweł Olesiński, który rozkręcił interes z bratem Maciejem. - Grudziądz jest trudny - ludzie nie mają pieniędzy, bo nie mają pracy. Cały czas trzeba robić jakieś promocje, wymyślać nowe dania, by klient nie odszedł. Teraz też mam pomysł na coś nowego, czego jeszcze w Grudziądzu nie ma. Znam wielu ludzi w tej branży, wszyscy mówią, że jest ciężko, a galeria Alfa jeszcze wielu może rozłożyć na łopatki.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie