Al-Kaida straciła głowę

Redakcja
Udostępnij:
Wiadomość o śmierci Osamy bin Ladena, najbardziej ściganego terrorysty na świecie, zepchnęła w poniedziałek na dalszy plan wszystkie inne wydarzenia.

Wiadomość o śmierci Osamy bin Ladena, najbardziej ściganego terrorysty na świecie, zepchnęła w poniedziałek na dalszy plan wszystkie inne wydarzenia.

Najważniejsi politycy nie kryją radości, ale wielu zastanawia się, kiedy dojdzie do odwetu ze strony Al-Kaidy.

Amerykanie ujawniają coraz więcej szczegółów tajnej operacji, w której śmierć poniósł 54-letni przywódca Al-Kaidy, odpowiedzialny za zamachy na WTC w Nowym Jorku i na Pentagon, w których zginęło ponad 3 tysiące osób. W Stanach Zjednoczonych zapanowała prawdziwa euforia, a politycy wielu państw, w tym również Polski, wyrazili zadowolenie z powodu udanej akcji.

<!** reklama>

Decydujący atak

Przygotowania trwały już od sierpnia ubiegłego roku, kiedy wywiad otrzymał pierwsze informacje, że Osama bin Laden może ukrywać się w posiadłości położonej w Abbottabat, kilkadziesiąt kilometrów od Islamabadu, stolicy Pakistanu. Dom w ciągu kilku lat został zamieniony w prawdziwą twierdzę, otoczoną wysokim murem. Długo jednak nie było pewności, że jej mieszkańcem jest właśnie poszukiwany od prawie 10 lat przywódca Al-Kaidy.

Biały Dom długo zastanawiał się nad podjęciem konkretnych kroków. Decyzje o ataku zapaść miały dopiero 28 kwietnia. Rozważano desant oddziału komandosów na helikopterach, nalot samolotowy bądź wstrzymanie się z działaniem aż do czasu zyskania stuprocentowej pewności, że w fortecy rzeczywiście jest Osama bin Laden. Ostatecznie wybrano ten pierwszy wariant. Komandosi z Navy SEALs we współpracy z CIA mieli rozkaz zabicia terrorysty. Bin Laden został zastrzelony, mimo że chował się za kobietą, która stanowiła jego żywą tarczę. Oprócz nich śmierć poniosło jeszcze trzech innych mężczyzn, w tym syn i jedna z żon bin Ladena. Amerykanie w tej akcji stracili tylko jeden helikopter.

Ciało bin Ladena, jak podała amerykańska armia, zostało pochowane w oceanie „zgodnie z obrządkiem islamskim”. Przedtem wykonano badania DNA, które potwierdziły tożsamość terrorysty.

Całą akcję na żywo oglądali w Białym Domu prezydent Barack Obama, sekretarz stanu Hillary Clinton, sekretarz obrony Robert Gates, doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Tom Donilon i doradca ds. walki z terroryzmem John Brennan. Po zakończeniu operacji prezydent Obama miał powiedzieć: „Mamy go, chłopaki”. Dla niego ten sukces oznacza zwiększenie poparcia społecznego i szans na ponowny wybór na urząd prezydenta.

Później w specjalnym przemówieniu telewizyjnym poinformował o śmierci Osamy bin Ladena.

- Tej nocy możemy powiedzieć rodzinom, które straciły swoich bliskich w wyniku terroru Al-Kaidy, że sprawiedliwości stało się zadość - stwierdził.

Oczyszczanie świata

W podobnym duchu wypowiedzieli się przywódcy państw będących najważniejszymi sojusznikami USA w walce z terroryzmem oraz Unii Europejskiej. - To wielki postęp w naszych wysiłkach oczyszczenia świata z terroryzmu. Unia Europejska stoi ramię w ramię ze Stanami Zjednoczonymi, naszymi międzynarodowymi partnerami i przyjaciółmi ze świata muzułmańskiego w zwalczaniu plagi globalnego ekstremizmu i budowaniu świata pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu dla wszystkich - oświadczyli: przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso oraz przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.

- To ważny dzień także dla Polski, która przystąpiła do koalicji antyterrorystycznej - powiedział prezydent RP Bronisław Komorowski. - To jest ostrzeżenie, że nawet po 10 latach w końcu sprawiedliwość dosięga każdego, kto zagrozi ładowi światowemu, kto w imię swoich oszalałych celów dokonuje zbrodni.

Może być odwet

Jakie mogą być skutki śmierci Osamy bin Ladena?

- Sprawa ta pokazuje wielką determinację i skuteczność amerykańskich służb - odpowiada Janusz Zemke, europoseł SLD. - Pamiętamy przecież, jak we wrześniu 2001 roku, tuż po zamachach na WTC, ówczesny prezydent George Bush powiedział o bin Ladenie: „dopadniemy go”. I teraz go dopadli. Jego śmierć na krótką metę może skutkować tym, że centrala Al-Kaidy przestanie istnieć. To jednak nie znaczy, że przestanie ona być niebezpieczna. Organizacja wprawdzie straciła głowę, ale pozostał jej korpus, który zachował zdolność samodzielnego działania. Dlatego teraz musimy się liczyć z odwetem ze strony Al-Kaidy.

- Obawiam się, że odłamy Al Kaidy mogą się teraz uaktywnić w Sudanie, Jemenie czy innych krajach arabskich - dodaje Janusz Zemke. - W przyszłości może dojść do prób ponownego scentralizowania zatomizowanych obecnie struktur tej organizacji. Trzeba więc to wszystko kontrolować i przeciwdziałać. Zwłaszcza że niepokojący jest rozwój sytuacji w krajach arabskich. Nie wiadomo, na ile rewolucje, do których w nich doszło mogą, doprowadzić do przejęcia władzy przez miejscowych ekstremistów. Z sondaży wynika, że gdyby w Egipcie doszło do wyborów, to wygrałoby je Bractwo Muzułmańskie.

Opinia:

Wiadomość o zabiciu Osamy Bin Ladena przyjąłem z mieszanymi uczuciami. Dość długo to trwało, choć w ściganie bin Ladena zaangażowane były znaczne siły i wywiady, nie tylko amerykańskie. Do śmierci bin Ladena doszło po blisko 10 latach i to nie w miejscu, gdzie go szukano. To może sugerować, że wywiad pakistański mógł mieć informacje o jego kryjówce. Nawiasem mówiąc, jestem bardzo ciekawy, czy Osama bin Laden został sprzedany czy odszukany. To jednak nie ma większego znaczenia dla Al Kaidy, bo bin Laden był już mocno schorowany i bardziej był symbolem niż decydentem. Odłamy organizacji działały już samodzielnie. I jeszcze jedna uwaga. To, że bin Ladenowi tak długo udawało się skutecznie ukrywać, świadczy o naszej niemocy na obszarach islamu.

profesor Michał Klimecki, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Międzynarodowego UMK

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie