Anioł znów bezpański

Tomasz Bielicki
Mirosław Drężek zrezygnował z wynajmowania lokalu po byłej Piwnicy Pod Aniołem. Na polu walki o schedę po Wojciechu Gałku walczą teraz dwie sieciówki.

Mirosław Drężek zrezygnował z wynajmowania lokalu po byłej Piwnicy Pod Aniołem. Na polu walki o schedę po Wojciechu Gałku walczą teraz dwie sieciówki.

Właściciel klubu „Kotłownia” oraz baru w klubie „Od Nowa” snuł już dalekie plany na temat przyszłej działalności w podziemiach Ratusza Staromiejskiego. Chciał postawić na imprezy taneczne i koncerty. Padały już nawet nazwiska gwiazd, które mogłyby tam wystąpić. I co? Nic z tego nie wyjdzie.

- Nie chcę komentować tej sprawy - mówi Mirosław Drężek i milczy.

<!** reklama>O wiele chętniej o sytuacji mówi za to dyrektor Muzeum Okręgowego w Toruniu Marek Rubnikowicz, do którego należą pomieszczenia.

- Był ogromnie zainteresowany, oglądał lokal po kilka razy, po czym... zrezygnował. Jaki podał oficjalny powód? W lakonicznej informacji napisał jedynie, że przeliczył się z kosztami i nie stać go na takie miejsce - mówi Marek Rubnikowicz. Nieoficjalnie mówi się, że Mirosław Drężek wystraszył się negatywnych opinii, jakie na temat jego dotychczasowej działalności i przejęcia Piwnicy Pod Aniołem wypisywano na forach internetowych. Przez wielu to miejsce nadal traktowane jest jako niemal kultowe.

Obecnie na placu boju pozostały dwie firmy. Jedna regionalna Witolda Langego, druga ogólnopolska - „Carpe Diem” (pisaliśmy już o nich w „Nowościach” 3 marca).

- Analizujemy ich oferty. W ciągu kilku dni wyłonimy firmę. Każda z nich prowadzi działalność klubowo-muzyczną. Oferty różnią się między sobą minimalnie ceną, propozycją kulturalną oraz zakresem prac, które właściciel planuje wykonać - mówi Marek Rubnikowicz.

„Carpe Diem” ma już siedem pubów w Polsce - w Rzeszowie, Krakowie (aż dwa), Częstochowie, Katowicach oraz trzypoziomowy w Toruniu przy ulicy Ducha Świętego. Dla drugiej z firm otwarcie lokalu w ratuszowej piwnicy byłoby debiutem na toruńskim rynku. Poprzedni właściciel opuścił lokal 30 września ubiegłego roku. Muzeum Okręgowe już od grudnia 2010 roku próbuje znaleźć kolejnego chętnego.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie