Aparat wyciągnięty z piwnicy

jwn
- Przygotowywałam właśnie niedzielny obiad, gdy nagle w domu zrobiło się cicho - opowiada nasza Czytelniczka. - Wyłączyli prąd, a ja nie miałam jak powiadomić o awarii.

- Przygotowywałam właśnie niedzielny obiad, gdy nagle w domu zrobiło się cicho - opowiada nasza Czytelniczka. - Wyłączyli prąd, a ja nie miałam jak powiadomić o awarii.

Kobieta mieszka w gminie Obrowo. W jej domu wszystkie urządzenia działają na prąd, a brak zasilania oznacza prawdziwą katastrofę.

- Nie mogę otworzyć bramy garażowej, bo jest na pilota, nie mogę ugotować obiadu, bo mam płytę ceramiczną, nie mogę nawet zrobić herbaty, bo czajnik też jest zasilany prądem - skarży się kobieta.

Kiedy w niedzielę przed południem wyłączono prąd, nasza Czytelniczka najpierw próbowała znaleźć numer pogotowia energetycznego. Nie było go ani na fakturze z firmy Energa, ani na kopercie. Znalazła go w końcu w "Nowościach". I tu dopiero zaczęły się problemy. Numeru alarmowego 991, pod którym działa pogotowie energetyczne, nie udało się wybrać z komórki. Nasza Czytelniczka ma telefon stacjonarny, ale z przenośną słuchawką. Jak wiadomo, takie aparaty bez prądu nie działają.

 Więcej we wtorkowych Nowościach. 

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie