Apator przegrał w Gorzowie. Świetny Jack Holder, ale Adrian Miedziński nie wygrał z żadnym rywalem

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Sławomir Kowalski / Polska Press
W piątkowy wieczór eWinner Apator Toruń przegrał na wyjeździe 40:50 z Moje Bermudy Stalą Gorzów. O takiej różnicy zadecydowała przede wszystkim końcówka, w której Bartosz Zmarzlik i spółka powiększyli wcześniejszą niewielką przewagę.

Przez długi czas nasi żużlowcy mieli bardzo niewielką stratę i trzymali dystans do gospodarzy. Paweł Przedpełski dokonał nieczęsto spotykanej sztuki - aż dwukrotnie pokonał Bartosza Zmarzlika na jego torze. Nic więc dziwnego, że w połowie meczu Stal prowadziła zaledwie 25:23.

Niestety, w drugiej części spotkania gospodarze powiększyli przewagę. Wprawdzie bracia Holderowie potrafili jeszcze ponownie zmniejszyć stratę do tylko czterech punktów, ale w końcówce Stal była już wyraźnie lepsza, a do wygranej poprowadził ją wspomniany Zmarzlik, po dwóch pierwszych porażkach już bezbłędny.

Plusy po stronie toruńskiej? Na dystansie duże emocje zapewnił kibicom Jack Holder, który raz po raz popisywał się jazdą efektowną, a zarazem efektywną. Młodszy z braci potrafił i przejechać środkiem toru między dwójką rywali, i minąć na dystansie Martina Vaculika, i dogonić na ostatnim wirażu Marcusa Birkemose'a. Na szarże Holdera patrzyło się z dużą przyjemnością.

Niestety, kolejny raz na wyjeździe zawiódł Adrian Miedziński, który nie wygrał z żadnym rywalem. Jedyny punkt "Miedziak" zdobył na Przedpełskim, który wpadł w dziurę, musiał ratować się przed upadkiem i spadł przez to na czwarte miejsce. Zbyt wiele do dorobku nie dołożyła także młodzież, choć nie zawsze ze swojej winy - lepszy z toruńskich juniorów, Krzysztof Lewandowski, w swoim drugim starcie miał groźny wypadek spowodowany przez Kamila Nowackiego. Trzeciego wyścigu Lewandowskiego już nie było, a jego zmiennik Kamil Marciniec nie istniał na torze, zbierając cztery zera i dojeżdżając do mety daleko za rywalami.

eWinner Apator Toruń:
1. Adrian Miedziński 1 (0,0,1,-),
2. Paweł Przedpełski 9 (3,3,0,2,1),
3. Karol Żupiński NS,
4. C. Holder 9+1 (2,1,2,3,1*),
5. J. Holder 12 (1,3,3,1,2,2),
6. Krzysztof Lewandowski 3 (2,1,-),
7. Kamil Marciniec 0 (0,0,0,0),
8. Robert Lambert 6+1 (1,3,1,1*,0)

Moje Bermudy Stal Gorzów:
9. Szymon Woźniak 10+3 (2*,2,2*,2,2*),
10. Anders Thomsen 10+1 (3,1*,3,0,3),
11. Martin Vaculik 10 (3,2,2,3,0),
12. Marcus Birkemose 1+1 (0,0,1*),
13. Bartosz Zmarzlik 13 (2,2,3,3,3),
14. Kamil Nowacki 1 (1,w,ns),
15. Wiktor Jasiński 5+1 (3,1*,1),
16. Rafał Karczmarz NS

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu
29 maja, 3:58, Gość:

Miedziak-idź do pierwszej ligi...jesteś cienki,jak skóra na penisie

to nie miedziak jest cienki tylko sztab i wlasciciele ktorzy koniecznie chcieli aby byl w druzynie...ludzie znajacy sie na zuzlu wiedza ze to dla miedziaka za wysokie progi ;]

G
Gość

Miedziak-idź do pierwszej ligi...jesteś cienki,jak skóra na penisie

Dodaj ogłoszenie