Arytmetyka obroniła Klicha

Przemysław Łuczak
Bogdan Klich pozostanie na stanowisku szefa resortu przynajmniej do opublikowania rządowego raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Bogdan Klich pozostanie na stanowisku szefa resortu przynajmniej do opublikowania rządowego raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej.

We wczorajszym głosowaniu wzięło udział 430 posłów, żeby wniosek o odwołanie przeszedł, potrzeba było 231 głosów. Ostatecznie jednak za odwołaniem było 194 posłów (PiS, SLD i PJN), przeciw 234 (PO i PSL), a 2 wstrzymało się od głosu.

- Nie było żadnej potrzeby wręczania kwiatów, wynik głosowania jest wystarczająco satysfakcjonujący - zapewniał w programie TVN24 „Faktach po Faktach” Bogdan Klich.

Minister pozostanie więc na razie na swoim stanowisku. Może je jednak stracić po zakończeniu prac rządowej komisji, badającej przyczyny katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Dokument ma być gotowy do końca lutego. I wówczas, zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska, mogą polecieć głowy niektórych urzędników, których działania bądź ich zaniechanie mogły przyczynić się do katastrofy.

Papiery na Pawlaka?

Jeszcze w czwartek PO nie mogła być pewna zachowania swojego koalicjanta - PSL. Rozeszły się pogłoski, że ABW w ubiegłym roku miała przekazać premierowi Tuskowi notatkę dotyczącą rzekomo niejasnych kontaktów wicepremiera i szefa PSL, Waldemara Pawlaka. Pawlak przez kilka dni nie pojawiał się w pracy, co tylko pogłębiło zamieszanie. Oliwy do ognia dolał poseł PSL Eugeniusz Kłopotek, który powiedział „Rzeczpospolitej”, że informacje o notatce mają być próbą przestraszenia ludowców przed głosowaniem w sprawie ministra Klicha. Tymczasem kierownictwo PSL wprowadziło wczoraj dyscyplinę partyjną, nakazując swoim posłom głosować przeciw odwołaniu. Jak widać dyscyplina poskutkowała, bo ludowcy poparli PO.

Wcześniej przebywający na szczycie UE w Brukseli premier Tusk powiedział, że nie otrzymał żadnej notatki dotyczącej wicepremiera Pawlaka, który nadal cieszy się jego zaufaniem. Głównymi zarzutami wobec ministra Bogdana Klicha były odpowiedzialność za kilka kolejnych katastrof lotniczych, zaniedbania w przygotowaniu lotu Tu-154 do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku, nieudana modernizacja armii i jej zbyt pospieszna profesjonalizacja oraz zmiana charakteru polskiej misji w Afganistanie ze stabilizacyjnej na wojskową, do czego nasze wojsko nie było dobrze przygotowane.

Zanim w piątkowe popołudnie doszło do głosowania w sprawie odwołania ministra Bogdana Klicha, w czwartek w Sejmie odbyła się burzliwa debata na ten temat. Demagogicznych ataków i złośliwości było w niej przynajmniej tyle samo co merytorycznych argumentów. - Minister obrony narodowej powinien mieć tęgą głowę i siłę charakteru - atakował Ludwik Dorn, poseł formalnie niezależny, ale ściśle współdziałający z PiS. - A pan, ministrze Klich, nie ma ani tęgiej głowy, ani silnego charakteru. Na koniec swojego wystąpienia wręczył Klichowi hełmofon czołgisty, taki sam jakich używali bohaterowie „Czterech pancernych”, radząc, aby w wojsko bawił się w piaskownicy.

Specjalista od silnej głowy

Ministra bronił premier Donald Tusk, który uważa, że jest on kompetentny i usiłował nadrobić wieloletnie zaniedbania w wojsku. W ocenie szefa rządu, najważniejszymi osiągnięciami Klicha są zakończenie polskiej misji w Iraku, profesjonalizacja armii i likwidacja poboru. - To, że pan jest specjalistą od silnej głowy, wszyscy wiemy - replikował Tusk, czyniąc aluzję do niedawnych podejrzeń, że Dorn pojawił się w Sejmie nie całkiem trzeźwy. - Był pan kiedyś szefem MSWiA - zwrócił się do Dorna premier. - Czy ktoś pana wzywał do honorowej dymisji po katastrofie w hali w Katowicach, gdzie zginęło 65 osób?

Sam Bogdan Klich zarzucił posłom PiS m.in. to, że musiał porządkować resort po „tsunami”, jakie pozostawił po sobie Antoni Macierewicz, doprowadzając wojskowy kontrwywiad do upadku. Podkreślił, że zawsze działał w interesie Polski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie