Atakują nawet w biały dzień

Ewelina Piotrowska
Policja przestrzega przed złodziejami torebek. Kolejne mieszkanki miasta dają się okraść, a wiele z nich nie zgłasza się na policję.

Policja przestrzega przed złodziejami torebek. Kolejne mieszkanki miasta dają się okraść, a wiele z nich nie zgłasza się na policję.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166622" sub="Złodzieje wykorzystują każdą chwilę naszej nieuwagi. Kradzieże mogą zdarzyć się w ciemnej i pustej uliczce, ale również na zatłoczonym przystanku. Dlatego zawsze warto być czujnym / Fot. Jarosław Czerwiński">W ubiegłym roku policji zgłoszono zaledwie 27 kradzieży torebek, jednak wiele zdarzeń, szczególnie gdy udało się odzyskać torebkę wraz z zawartością, zostaje przemilczanych.

Zniknął między blokami

- Wciąż nie zgłosiła się do nas pani, której tydzień temu, w sobotę około godziny 15 dwóch sprawców skradło torebkę - podaje nadkom. Małgorzata Marczak, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji we Włocławku. - Kobieta wysiadała z autobusu MPK przy placu Kopernika. Sprawcy wyrwali jej torebkę i zaczęli uciekać. Na wołanie kobiety zareagowali przechodnie. Jeden z napastników został zatrzymany i przekazany policjantom. Mężczyzna uciekając odrzucił skradzioną chwilę wcześniej torebkę, która trafiła do właścicielki. Problem w tym, że kobieta nie poczekała na patrol. Zatem mamy sprawcę, nie mamy poszkodowanej. Myślę jednak, że reakcja tej pani była spowodowana stresem, odzyskała straconą rzecz i nie pomyślała o tym, że złodzieja należałoby ukarać.

<!** reklama>Podobnych przypadków jest więcej. - Jakiś chłopak wyrwał mi torebkę w biały dzień, na Wiejskiej, zaraz przy Zespole Szkół Muzycznych i uciekł między blokami - podaje Sylwia, studentka. - Nawet nie zdążyłam krzyknąć. Nie umiem tego opisać. Poczułam jakby uderzenie w bark, szarpnięcie było tak silne, że jeszcze na drugi dzień bolało mnie ramię. Mignął mi tylko chłopak i zanim zdążyłam coś powiedzieć, przebiegł na drugą stronę ulicy. Nie miałam co za nim gonić. Tylko jeden kierowca zdążył to zauważyć, ale też nie byłby w stanie go złapać. Na policje nie poszłam, bo nawet nie widziałam tego chłopaka.

Mimo wszystko policja apeluje o zgłaszanie kradzieży, chociażby po to, aby dany teren był częściej patrolowany.

Schemat zawsze taki sam

- Spośród 27 zgłoszonych nam zdarzeń, najczęściej do kradzieży torebek na tak zwaną „wyrwę” dochodziło w rejonie ulic: Kaliskiej, Zielnej, Przechodniej, Karnkowskiego (najczęściej przy samej katedrze – red.), Ostrowskiej i Okrzei - wymienia mł. asp. Krzysztof Jastrzębski z KMP we Włocławku. - Schemat jest zawsze taki sam. Złodzieje najczęściej atakują w biały dzień, gdy nasza czujność jest mniejsza. Popularnym miejscem są, między innymi okolice kościołów.

Włocławianki wymieniają kilka innych lokalizacji.

- Słyszałam, że torebki często wyrywali na Leśnej, znam przynajmniej kilka takich historii, gdy złodzieje uciekali przez lasek, a później znikali między blokami - mówi Maria Bednarek z Os. Kazimierza Wielkiego.

- Trzeba uważać na Chopina, ludzi chodzi tam już mniej i złodziej ma gdzie uciec, a najniebezpieczniej jest na terenie „budowlanki”, dużo kobiet chodzi tamtędy na skróty do Wiślanina, albo do Tesco - mówi pani Anna, mieszkanka Południa. - Nie polecam tam chodzić, bo też może być niebezpiecznie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie