Auto nowe czy używane?

Zbigniew Juchniewicz, Grzegorz Młokosiewicz
Dilerzy samochodowi z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy w Polsce w ciągu roku sprzedawano nawet 600 tysięcy nowych samochodów.

Dilerzy samochodowi z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy w Polsce w ciągu roku sprzedawano nawet 600 tysięcy nowych samochodów.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173691" sub="Kupić nowy czy używany samochód? Dilerzy przekonują klientów, że najlepiej auto kupić prosto z autoryzowanego salonu / Fot. Zbigniew Juchniewicz">Teraz udaje się sprzedać w ciągu roku zaledwie połowę. Pomimo że generalnie auta są tańsze, a kredyty bardziej przyjazne potencjalnym klientom.

Prosty rachunek

<!** reklama>- Prosty rachunek pokazuje, że kupienie nowego samochodu jest inwestycją, która procentuje już po roku jeżdżenia - przekonuje Piotr Cieszyński, szef toruńskiego salonu Fiata. - Przez kolejne trzy lata kosztuje nas jedynie paliwo i ubezpieczenie. Obowiązkowe przeglądy wykonywane co 30 tys. kilometrów też nie są obciążeniem dla budżetu. Bo dla Fiata Punto Evo koszt takiego przeglądu to od 450 do 650 złotych.

W przypadku samochodu używanego jednorazowy koszt jest oczywiście niższy, ale historia samochodu może być tajemnicza. Jeśli decydujemy się na auto z przebiegiem powiedzmy 100 tys. kilometrów, to musimy się liczyć z koniecznością wykonania gruntownego remontu.

Mam 25 tys. zł do wydania przed wakacjami. Jakie auto radzi pan kupić. Nowe czy używane?

- Raczej nowe. Ich ceny zaczynają się już od około 30 tys. zł - mówi Artur Mikołajczak z bydgoskiego salonu Opla.

Jednak to auta niewielkich rozmiarów. Co ma począć kierowca mierzący 180 cm i do tego sporej wagi. Z trojgiem dzieci i żoną będzie miał kłopot. Musi szukać większego wozu, tym bardziej jeśli o ratach w systemie 50/50 nie chce słyszeć.

Dokładnie sprawdzany

- Stan techniczny każdego auta przyjmowanego u nas do sprzedaży jest dokładnie sprawdzany - podkreśla Mikołajczak. - W tej cenie można wybierać astry III, albo vectry. Są one w tak dobrym stanie, że gotowi jesteśmy bez obaw przeprowadzić przy potencjalnym nabywcy całą ścieżkę diagnostyczną - dodaje Artur Mikołajczak.

Jarosław Modrzyński z salonu Seata jest przekonany , że jednak mimo skromnych zasobów najlepszym wyjściem jest kupno nowego auta. Jego zdaniem warto dołożyć do posiadanej gotówki trochę kredytu i wyjechać za bramę salonu autem na gwarancji, co do którego możemy mieć pewność, że niespodzianki nam nie grożą.

Nie koniec na tym. Ford udziela gwarancji samochodom tej marki aż do 10 lat użytkowania. Wystarczy raz w roku zapłacić niespełna 100 złotych, aby na kolejny rok przedłużyć opiekę autoryzowanych serwisów.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie