POLECAMY
QUIZY

Sprawdź się i rozwiąż QUIZ! Jak sobie poradzisz?

Rozwiń
Autostrada przed sąd

Autostrada przed sąd

Zbigniew Juchniewicz

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Autostrada przed sąd
Wszystko wskazuje na to, że to sądy będą musiały rozstrzygnąć, czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad działała zgodnie z prawem wstrzymując wypłatę irlandzkiemu konsorcjum, które budowało A1.
Autostrada przed sąd

Wszystko wskazuje na to, że to sądy będą musiały rozstrzygnąć, czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad działała zgodnie z prawem wstrzymując wypłatę irlandzkiemu konsorcjum, które budowało A1.


Irlandczycy twierdzą, że to oni wypowiedzieli umowę w związku z niewłaściwym zarządzaniem inwestycjami przez GDDKiA.


Pierwsza, niezapłacona przez GDDKiA faktura, opiewająca na ponad 47 mln złotych, znajdzie się w sądzie, bo prawnicy irlandzkiego konsorcjum już złożyli stosowny pozew.


W piątek minął termin uregulowania przez GDDKiA drugiej faktury na kwotę ponad 76 mln złotych. I w tym przypadku sprawa zakończy się w sądzie.


Prace na budowie od Torunia do Kowala zostały wstrzymane, na okres zimy wybudowane obiekty zostaną jedynie prowizorycznie zabezpieczone. Ogłoszono już nowy przetarg na dokończenie tej inwestycji.


- W związku z trwającą procedurą przetargową, danych dotyczących wartości kontraktu nie możemy ujawniać - stwierdził Tomasz Okoński, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału GDDKiA. - Takie informacje będą dostępne dopiero po otwarciu ofert.


Prace na A1 najwcześniej zostaną wznowione, już przez nowego wykonawcę, z początkiem marca przyszłego roku i potrwają co najmniej do końca 2013 roku.


Kto komu wypowiedział?


- Konsorcjum SRB nie płaciło podwykonawcom, w związku z tym GDDKiA zaproponowała bezpośrednią zapłatę podwykonawcom ze środków kontraktowych - dodał Tomasz Okoński. - W obawie, że irlandzkie konsorcjum nie zapłaci podwykonawcom, GDDKiA wstrzymała płatność faktury za budowę autostrady A1 na odcinku Kowal - Sójki w województwie łódzkim. GDDKiA chce podpisać z irlandzkim konsorcjum dodatkowe porozumienie, w ramach którego GDDKiA na zasadach cesji bądź polecenia wypłaty będzie mogła zapłacić bezpośrednio podmiotom, które wykonywały prace.


Firma zbudowała odcinek autostrady A1 pomiędzy Kowalem a Sójkami przed terminem umownym, mimo to GDDKiA odmawia wykonawcy wypłaty należnego wynagrodzenia. Odstąpienie od dwóch pozostałych kontraktów na budowę A1 (Czerniewice - Brzezie i Brzezie - Kowal) przez SRB było związane z niewłaściwym zarządzaniem inwestycjami przez GDDKiA, która odmawia wykonawcy wypłaty należnego wynagrodzenia w wysokości 67 milionów złotych.


- Na spotkaniu z przedstawicielami zarządu firmy SRB – twierdzi Tomasz Okoński - przedstawiciele zarządu SRB wyrazili wstępną zgodę na wypłacenie należności podwykonawcom przez GDDKiA. To nie jest tylko interes podwykonawców, ale również interes publiczny, ponieważ w sytuacji braku płatności ze strony SRB na rzecz podwykonawców, GDDKiA będzie zobowiązana uregulować finansowe zaległości w ramach „solidarnej odpowiedzialności” wynikającej z zapisów kodeksu cywilnego.


Adriana Kondratowicz, reprezentująca medialnie irlandzkie konsorcjum, potwierdziła nam, że do takiego porozumienia doszło w ostatnich dniach.


- Zaległości w płatnościach SRB wobec podwykonawców na „łódzkim odcinku” autostrady A1 to około 18 mln złotych, a na odcinkach toruńskich ok. 33 mln zł – wylicza Tomasz Okoński. - Obecnie w bydgoskim oddziale GDDKiA podliczane są koszty związane z odstąpieniem od umowy (m.in.: koszty przygotowania nowego przetargu, koszty robót zabezpieczających budowę na okres zimowy i inne elementy związane z odstąpieniem). Szacunkowa ich wartość będzie zdecydowanie większa niż potwierdzenie tych kosztów na dziś.


Z Unii na kontrolę


Konsorcjum SRB natomiast domaga się obecnie zapłaty kar umownych w wysokości ok. 190 milionów złotych oraz wystąpi z dalszymi roszczeniami odszkodowawczymi na kwotę łączną blisko 1 mld zł. Jej przedstawiciele twierdzą, że z taką sytuacja spotkali się pierwszy raz w 210-letniej historii spółki. Roszczeń będą dochodzić przed sądami polskimi i unijnymi.


SRB nie zamierza poprzestać na drodze sądowej. Jak poinformowało we wtorek konsorcjum, SRB oraz inni wykonawcy zagraniczni poprosili właściwego komisarza Unii Europejskiej o kontrolę polskiego programu infrastruktury drogowej.


Sytuacja na podtoruńskim odcinku A1 jest co najmniej tragikomiczna. Przez najbliższe pół roku miliony zostaną zapewne wydane na prowizoryczne zabezpieczenie ponad 64-kilometrowego placu wstrzymanej budowy, zaś rozpoczęta procedura przetargowa może się nieoczekiwanie przeciągnąć, choćby z powodu protestów uczestników postępowania.


Warto wiedzieć


Czego domagają się Irlandczycy?


SRB domaga się zapłaty kar umownych w wysokości ok. 190 mln złotych


W ocenie firmy SRB Civil Engineering GDDKiA nie ma odpowiedniego doświadczenia, koniecznego do zarządzania tak dużym programem budowy dróg w Polsce, ani też zapewnienia sprawnego łańcucha dostaw.




Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo