Azjatki nie rozwiały nadziei

Dariusz Łopatka
Już tylko osiem najlepszych tenisistek pozostało w rywalizacji singlistek toruńskiego turnieju Bella Cup 2011, którego pula nagród wynosi 50 tys. dolarów.

Już tylko osiem najlepszych tenisistek pozostało w rywalizacji singlistek toruńskiego turnieju Bella Cup 2011, którego pula nagród wynosi 50 tys. dolarów.

Organizatorzy Belli uważnie śledzili ostatnie doniesienia pogodowe i wczoraj często spoglądali w niebo. Prognozy nie były bowiem optymistycznie. Obawiano się burz i ulewnych opadów deszczu. Aura okazała się jednak łaskawa, dzięki czemu rozegrano wszystkie spotkania drugiej rundy. W nich z kolei nie zabrakło niespodzianek.<!** reklama>

Za największe zaskoczenie uznać należy odpadnięcie, a ściślej mówiąc styl gry, rozstawionej z numerem pierwszym Anastazji Piwowarowej. 21-letnia Rosjanka, która w pierwszym swoim meczu straciła zaledwie trzy gemy, wczoraj wygrała tylko jednego przeciwko Argentynce Pauli Ormaechei i po niespełna godzinnym pojedynku pożegnała się rywalizacją singlową.

Co ciekawe, z dalszych zmagań odpadła też druga z najwyżej sklasyfikowanych zawodniczek tegorocznej Belli - Austriaczka Patricia Mayr Achleitner, która uległa Rumunce Elenie Bogdan w trzech, niezwykle wyrównanych setach.

Nie zawiodła natomiast rozstawiona z trójką Edina Gallovits Hall. Rumunka pokonała wczoraj Rosjankę Jekaterinę Byczkową 6:3, 6:3.

- Na początku pierwszego seta nie czułam się najlepiej. Przegrywałam 0:3, ale później starałam się grać agresywnie. To przyniosło skutek - powiedziała Gallovits Hall. - Kiedyś spotkałyśmy się już na korcie, więc wiedziałam, czego mogę się spodziewać i jak mam grać. Widziałam, że w drugim secie moja rywalka denerwowała się, a to mnie tylko napędzało.

Niespodzianki, lecz tym razem pozytywne, sprawiły natomiast dwie młode Polki - Magda Linette i Paula Kania, które wczoraj uzyskały awans do ćwierćfinałów.

Pierwsza z nich, 19-letnia poznanianka, ograła Chinkę Xinyun Han po trzysetowym, długim (2:6, 6:3, 7:5), ale i emocjonującym pojedynku. Druga ze wspomnianych, 19-letnia sosnowiczanka, wygrała 6:3 pierwszego seta z Japonką Chihiro Takayamą. W drugim, przy stanie 1:0 dla Kani, Azjatka skreczowała.

- Czuję się w Toruniu bardzo dobrze i nie jest to moje ostatnie słowo - stwierdziła Polka.

Dziś, jeżeli pozwoli na to pogoda, Kania zmierzy się z Rumunką Eleną Bogdan, a Linette z Francuzką Stephanią Foretz Gacon, która w pierwszej rundzie wyeliminowała Martę Domachowską.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie