Bankier na muszce bandyty

Ewelina Piotrowska
We Włocławku doszło do napadu na oddział Lukas Banku przy ulicy Warszawskiej. Bandyta groził pracownikowi pistoletem. Zabrał ponad 15 tysięcy złotych.

We Włocławku doszło do napadu na oddział Lukas Banku przy ulicy Warszawskiej. Bandyta groził pracownikowi pistoletem. Zabrał ponad 15 tysięcy złotych.

- Atmosfera w banku na pierwszy rzut oka była zwyczajna, ustawiłam się w kolejce, widząc, że obsługuje tam mój znajomy. Uśmiechnęłam się i powiedziałam „cześć” - relacjonuje świadek zdarzenia (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - Odpowiedział mi, ale był jakiś dziwny. Obsługiwał właśnie mężczyznę ubranego w zimową kurtkę khaki, czapkę z daszkiem i okulary przeciwsłoneczne. Zdziwiło mnie to, bo w piątek było przecież bardzo ciepło. Nagle mężczyzna pospiesznie wyszedł, a pracownicy zaczęli dzwonić na policję. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że stałam tuż za uzbrojonym napastnikiem!

<!** reklama>Zdarzenie potwierdza policja.

- Mężczyzna przyszedł do banku pod pozorem wypłacenia gotówki - mówi nadkomisarz Małgorzata Marczak, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji we Włocławku. - Sięgając niby po dowód osobisty, wyciągnął przedmiot przypominający broń palną, którą zagroził pracownikowi banku. Ten nie protestując, wypłacił mężczyźnie żądaną kwotę.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mężczyzna ukradł ponad 15 tysięcy złotych. Bank zapewnia, że strata nie odbije się w żaden sposób na klientach banku.

- Zdrowie i życie pracowników oraz klientów jest ważniejsze od jakichkolwiek pieniędzy, dlatego działaliśmy tak, aby nikt nie ucierpiał - zapewnia Izabela Mościcka, rzeczniczka prasowa Lukas Banku.

Już w trakcie rozmowy z napastnikiem pracownik banku miał użyć przycisku alarmowego, którym wezwał ochronę. Niestety, ta dotarła na miejsce długo po przyjeździe policji, zaalarmowanej dopiero po ucieczce bandyty.

- Zapewniam, że będziemy analizować przebieg całej akcji, by w przyszłości usprawnić nasze działania i uniknąć podobnych sytuacji - twierdzi Izabela Mościcka. Napad zarejestrowały kamery w banku oraz na ulicy. Niestety, bandyta wciąż nie został odnaleziony.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

q
qrwa

Po pierwsze wina kasjera i tak wiadomo ze bandyta by nie strzelił bo miał straszaka.
Po drugie wiadomo nie od dziś że ochrona odczekuje 10 , 15 minut od zgłoszenia i dopiero potem wyrusza na akcje. (Ochroniarz sam tak powiedział mojej koleżance)
Oni tak robia zawsze nie chcą ryzykować bo się sami boją .

Dodaj ogłoszenie