Becikowe bez zgody

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Rząd szuka oszczędności i chce zrezygnować z becikowego. Nie wiadomo, na ile ta forma pomocy finansowej zmobilizowała rodziny do posiadania dzieci.

Rząd szuka oszczędności i chce zrezygnować z becikowego. Nie wiadomo, na ile ta forma pomocy finansowej zmobilizowała rodziny do posiadania dzieci.

<!** Image 2 alt="Image 166356" sub="W Szpitalu Powiatowym w Chełmży od lat rodzi się mniej więcej tyle samo dzieci - ok. 650 rocznie. Na zdjęciu pani Kamila z córką Alicją Fot. Grzegorz Olkowski">Mija już pięć lat, odkąd wprowadzono w Polsce tzw. becikowe, czyli tysiąc złotych na każde urodzone dziecko bez względu na dochody rodziców. Jego orędownikiem był m.in. lider LPR Roman Giertych. Teraz coraz głośniej odzywają się przeciwnicy becikowego, twierdząc, że to nieuzasadnione rozdawnictwo pieniędzy, na które nas po prostu nie stać. Pojawiają się pomysły, by z tej formy zachęty do posiadania dzieci zrezygnować, bo nie ma ona żadnego znaczenia. Zdecydowana większość uprawnionych chętnie jednak zgłasza się po przysługujące pieniądze po narodzinach syna czy córki (jak na świat przyjdzie więcej dzieci, należy się na każde z osobna). Wiele małżeństw, raczej dobrze sytuowanych, przyznaje, że bez tego spokojnie miałyby za co kupić wózek czy wyprawkę, ale wypłatą nie gardzi. Są też tacy, którzy nie kryją, że te ekstrapieniądze dołożyli np. do roweru czy wycieczki. Nieliczni, rzeczywiście bogaci, w ogóle nie zgłaszają się, a zdarzają się też wyjątkowe przypadki, że świeżo upieczony rodzic odbierze pieniądze i odda innym. Ostatnio co młodsi posłowie różnych opcji, którym powiększyła się rodzina, chętnie się takimi gestami chwalą. Każda z tych postaw jest inna. Każda zależy m.in. od zasobności portfela.

<!** reklama>

Marek Maleńczyk, ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu, uważa, że becikowe dla każdego to chybiony pomysł. Dlaczego? Bo nie ma żadnego wpływu na decyzje małżonków o posiadaniu dziecka. - Jeśli już wprowdzać zasadę, że becikowe jest dla każdego, co ma zachęcać do rodzenia dzieci, to powinna ona dotyczyć rodzin, w których rodzi się nie pierwsze, a kolejne dziecko - mówi dr Maleńczyk. - Najlepiej przyznawać pieniądze od trzeciego urodzonego. A wtedy wypłata powinna być tak duża, by rzeczywiście stanowiła pomoc dla rodziny. Na oddziale dra Maleńczyka liczba porodów jest od lat na podobnym poziomie, waha się od 3200 do 3500 w ciągu roku. W Szpitalu Powiatowym w Chełmży też od dłuższego czasu mają stałą liczbę - około 650 porodów rocznie. - Biorąc pod uwagę, że 80 procent polskiego społeczeństwa nie należy do bogatych, becikowe dla każdego jest sporym zastrzykiem finansowym, z którego nie należy zrezygnować - podkreśla dr Maciej Kac, zastępca ordynatora oddziału położniczego chełmżyńskiego szpitala.

Czy w ogóle becikowe ma jakiś wpływ na liczbę urodzeń? Trudno ustalić. Jest to na pewno ciekawy temat na pracę magisterską czy nawet doktorską. Na razie pozostają nam suche liczby. W dziale świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu odnotowano, że w 2009 roku wypłacono becikowe na 2144 dzieci. Za sam styczeń - na 161. W 2010 roku wypłacili 2302 becikowe, z tego w styczniu 158. W styczniu 2011 roku wypłat było 100. - Te liczby jeszcze o niczym nie świadczą, nie wiadomo choćby, ile osób w ogóle się nie zgłosiło - podkreśla Izabela Miłoszewska, dyrektor działu.

A jak wyglądają statystyki urodzeń? Niestety, są one niepełne. Z danych Urzędu Statystycznego wynika, że w 2008 roku w Toruniu było 2081 urodzeń; w 2009 - 2164; w 2010 przez trzy kwartały - 1597. - Jest wzrost urodzeń, ale to tendencja ogólnopolska. Na powiązanie z becikowym za wcześnie - przyznaje Wiesława Gierańczyk, kierownik Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Badań Regionalnych Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy.

Jedno jest pewne, państwo nie powinno rezygnować z zachęcania do posiadania dzieci. Jednorazowe becikowe nie zastąpi braków w tej dziedzinie. Za mało jest przedszkoli, żłobków, form pomocy dla matek pracujących. Coś się w tym temacie ruszyło, ale to wciąż za mało.

WARTO WIEDZIEĆ

  • Wniosek o jednorazową zapomogę rodzic może zgłosić w ciągu 12 miesięcy od urodzenia dziecka.
  • Rodzice mają prawo ubiegać się o becikowe w miejscu zamieszkania.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie