reklama

Będzie awantura o fundusz?

Przemysław ŁuczakZaktualizowano 
Episkopat chciałby, żeby wierni mogli przekazywać na związki wyznaniowe 1 procent swojego podatku. Nie wiadomo, czy rząd zaakceptuje takie rozwiązanie.

Episkopat chciałby, żeby wierni mogli przekazywać na związki wyznaniowe 1 procent swojego podatku. Nie wiadomo, czy rząd zaakceptuje takie rozwiązanie.

O tym, że czas Funduszu Kościelnego dobiega końca, wiadomo było już od pewnego czasu. Najmocniejszy sygnał dał w listopadzie 2011 r. premier Donald Tusk w swoim exposé, zapowiadając włączenie wszystkich duchownych do powszechnego systemu ubezpieczeniowego.<!** reklama>

Nie ma wojny

Wczorajsza „Rzeczpospolita” poinformowała, że rząd zamierza zlikwidować Fundusz Kościelny bez porozumienia z episkopatem. Miało to wynikać z odpowiedzi wiceministra administracji i cyfryzacji Piotra Kołodziejczyka na interpelację posłanki PiS Marii Nowak. Kołodziejczyk stwierdził, że w tej sprawie nie będzie zawarta dwustronna umowa z Kościołem. Zdaniem gazety premier Donald Tusk, chcąc uniknąć negocjacji, naraża się na najpoważniejszy od lat konflikt z biskupami. Na reakcję strony rządowej nie trzeba było długo czekać.

- Mieliśmy w tej sprawie różne zdania, zarówno ze strony Kościoła, jak i prawników – powiedział w „Salonie politycznym Trójki” rzecznik rządu Paweł Graś. - Niebawem pojawi się projekt ustawy, który będzie poddany normalnym konsultacjom. Opinie specjalistów na temat, czy można zlikwidować Fundusz Kościelny bez konsultacji ze stroną kościelną, są podzielone. Nie ma jednak żadnego pola wojny czy konfliktu między rządem a Kościołem. Chcemy tę sprawę uregulować, podobnie jak sprawę komisji majątkowej.

Fundusz Kościelny powstał w 1950 r. i miał rekompensować Kościołowi odebrane mu przez państwo majątki. Od 1990 r. jedynym źródłem jego finansowania jest budżet państwa. W ostatnich latach środki funduszu przeznaczano prawie wyłącznie na opłacenie ubezpieczenia społecznego 23 tysięcy duchownych różnych wyznań. Większość duchownych katolickich, których w sumie jest 52 tys., ma umowy o pracę i z pensji opłaca składki. Co roku Fundusz Kościelny dysponuje kwotą od 90 do 100 mln zł.

Kościół katolicki nie chce likwidacji funduszu, lecz dania wiernym możliwości przekazywania na związki wyznaniowe jednego procentu ze swojego podatku dochodowego. Obecnie podatnicy mogą wspierać w ten sposób organizacje pożytku publicznego. Z różnych szacunków wynika, ze KK mógłby co roku uzyskiwać w ten sposób nawet 600 mln zł. Minister finansów Jacek Rostowski już w ubiegłym roku wykluczał przyjęcie takiego rozwiązania.

Co zamiast funduszu?

Czy rząd może zdecydować się na odpis na rzecz związków wyznaniowych 1 proc. podatku płaconego przez wiernych i jednostronnie zlikwidować Fundusz Kościelny?

- Wątpię, ponieważ byłoby to zbyt kosztowne dla budżetu państwa - odpowiada dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. - Natomiast jeśli chodzi o jednostronną likwidację funduszu, to w przypadku Kościoła katolickiego sprawa wydaje się prosta. Stolica Apostolska zgodziła się bowiem w przeszłości, że sprawy finansowe między Kościołem a państwem leżą w gestii strony rządowej.

Rząd jest tylko zobowiązany do przeprowadzenia konsultacji. Inaczej wygląda sprawa w przypadku nierzymskokatolickich związków wyznaniowych, z którymi rząd powinien zawrzeć dwustronne umowy w tej sprawie. Dla nich zresztą likwidacja Funduszu Kościelnego byłaby poważnym ciosem. - Jest możliwość, że rząd pójdzie w tej sprawie na zwarcie, ponieważ Donald Tusk po słabym początku nowej kadencji potrzebuje sukcesu - dodaje dr Borecki.

- Jeżeli się na to zdecyduje, będzie duża awantura. Wydaje się, że wyjściem z tej sytuacji byłoby przyznanie przez rząd jednorazowych uposażeń poszczególnym związkom wyznaniowym, nawet gdyby miało to kosztować kilkaset milionów. W zamian jednak musiałyby one raz na zawsze zrzec się wszelkich roszczeń wobec państwa. Można by również rozważyć danie związkom wyznaniowym, zamiast pieniędzy, obligacji z terminem wykupu na 20 czy 25 lat. Tak zrobił w 1929 r. Mussolini we Włoszech.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3