Będzie galeria czy też ruina?

Maciej Hering
Niedawno w Grudziądzu zaczęła się budowa centrum handlowego zlokalizowanego na terenach po byłych zakładach Stal-Met.

Niedawno w Grudziądzu zaczęła się budowa centrum handlowego zlokalizowanego na terenach po byłych zakładach Stal-Met.

Tymczasem budowa bliźniaczego obiektu, na gruzowisku po byłych zakładach mięsnych, stanęła pod znakiem zapytania.

Przypomnijmy, że negocjacje firmy Torro Developments, właściciela terenu po byłych zakładach mięsnych, z władzami miasta trwały wiele miesięcy. Sytuację utrudniał fakt, że w tym samym czasie o realizację podobnej inwestycji starała się firma Alfa. Po długich rozmowach ustalono ostateczny projekt zagospodarowania wspomnianego terenu. Firma Torro zobowiązała się do zmodernizowania układu drogowego wokół inwestycji, kapitalnego remontu pobliskich ulic, jak również wybudowania dwóch rond na kwotę ponad 11 mln złotych. Co więcej, inwestor zapewnił, że wyłoży 600 tys. złotych na renowację zabytkowych kamienic.

Tymczasem miejski plan zagospodarowania przestrzennego nie uzyskał akceptacji wojewody, który wstrzymał jego publikację w Dzienniku Urzędowym Województwa. W planie wykryto błędy planistyczne m.in. złe oznakowanie terenu, błędną numerację i symbolikę. Grudziądzcy włodarze nie skorzystali wtedy z możliwości odwołania się od decyzji wojewody. Postanowiono poprawić projekt i podjąć nową uchwałę w tej sprawie.

<!** reklama>- Cały czas jesteśmy na etapie wprowadzania korekt do planu zagospodarowania przestrzennego - mówi Robert Malinowski, prezydent Grudziądza. - Do maja powinniśmy mieć już gotowy projekt, który stanie na jednej z obrad Rady Miejskiej. Prawdopodobnie w ciągu miesiąca rozpatrzy go wojewoda, stąd uważam, że na przełomie czerwca i lipca inwestor będzie mógł zacząć budowę.

Niestety, właściciel terenu, firma Torro, widząc ruch na placu budowy galerii handlowej, stawianej przez konkurencyjną firmę Alfa, poważnie zastanawia się nad kontynuowaniem całego przedsięwzięcia.

- Mam wrażenie, że władze miasta od początku utrudniały nam możliwość rozpoczęcia prac - mówi Iwona Sierpińska, jedna z udziałowców w firmie Torro. - Nadal obowiązuje nas umowa z grudziądzkimi włodarzami o budowie galerii, jednak stawianie jej w chwili, gdy nasz konkurent wyprzedzi nas o kilka miesięcy, wymaga zastanowienia. Trudno powiedzieć, czy naszemu inwestorowi będzie się w dalszym ciągu opłacało budować kompleks handlowy, w chwili gdy za niespełna półtora roku nieopodal stanie bliźniaczy obiekt. Kilka miesięcy temu jeden z przedstawicieli władz miasta powiedział nam, że w takim wypadku wygra silniejszy i że takie są prawa rynku. Owszem są, jednak prawa rynku to jedno, a przychylność władz miasta to drugie. Niestety grudziądzanie jeszcze długo będą zmuszeni oglądać gruzowisko w centrum miasta.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie