Będzie miejsce tylko dla najlepszych

Redakcja
Zatrudnianie zagranicznych graczy w klubach Polskiej Ligi Siatkówki ma tylko wtedy sens, kiedy będą oni decydować o grze zespołu.

Zatrudnianie zagranicznych graczy w klubach Polskiej Ligi Siatkówki ma tylko wtedy sens, kiedy będą oni decydować o grze zespołu.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79132" sub="Stephane Antiga (nr 11) i Janne Heikkinen (5) z PGE Skry Bełchatów na razie o miejsce w składzie nie muszą martwić / Fot. Tadeusz Pawłowski">Tak uważa prezes czołowego klubu ekstraklasy Wkręt-Metu Domeksu AZS-u Częstochowa, Konrad Pakosz.

- Obcokrajowcy powinni być postaciami, które decydują o obliczu zespołu, kończyć najważniejsze w secie piłki - powiedział Konrad Pakosz. - To mają być zawodnicy, od których nasi siatkarze mogą czerpać wzory czy czegoś się nauczyć.

Dwóch na boisku

W minionym tygodniu zarząd Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) zdecydował, że od sezonu 2008/2009 w rozgrywkach ligowych na boisku będzie mogło wystąpić dwóch obcokrajowców. W składzie natomiast znajdzie nie więcej niż trzech.

Jednak przedstawiciele państw z Unii Europejskiej, zasiadający w zarządzie FIVB przeforsowali stanowisko, że przez najbliższe dwa sezony - 2008/2009 i 2009/2010 - federacja kraju zrzeszonego w Unii Europejskiej może wyrazić zgodę na grę dowolnej liczby zawodników z UE.

Jak ta decyzja wpłynie na polską klubową siatkówkę?

<!** reklama>- Zatrudnianie obcokrajowców będzie przemyślane - mówi Konrad Pakosz. - Nikt o zdrowych zmysłach nie pozwoli sobie na zatrudnienie wątpliwej jakości gracza z zagranicy. Tym samym możemy się spodziewać, że w PLS w dalszym ciągu pojawiać się będą solidni obcokrajowcy, będący jednocześnie podporami swoich narodowych reprezentacji.

Konrad Pakosz wyraził nadzieję, że ceny za przeciętnych graczy ligowych w Polsce nie „staną na głowie”, tak jak to ma miejsce od kilku sezonów w rodzimej ekstralidze żużlowej.

- To w dłużej perspektywie nie prowadzi do niczego dobrego - powiedział prezes Wkręt-Metu Domex AZS-u Częstochowa.

Szansa dla młodych

Po wejściu w życie decyzji FIVB młodzi siatkarze, zdaniem Konrada Pakosza, będą mieli większą szansę zaistnieć w klubach Polskiej Ligi Siatkówki.

- Budżet naszego klubu jest oparty w stu procentach na prywatnym kapitale - powiedział Konrad Pakosz. - Nie możemy sobie pozwolić na spektakularne transfery. Dlatego z dużą uwagą śledzimy rozgrywki młodzieżowe i staramy się dać szansę najbardziej perspektywicznym młodym ludziom. W ten sposób karierę w Częstochowie zaczynali Michał Winiarski, Michał Bąkiewicz, Piotr Gruszka, Dawid Murek, czy chociażby nasz obecny trener Radosław Panas. Mam nadzieję, że podobną karierę zrobią obecni gracze Wkręt-Metu - Piotr Nowakowski, Bartosz Janeczek, Krzysztof Wierzbowski czy Andrzej Wrona oraz ci ludzie, którzy pojawią się w AZS-ie w przyszłym czy kolejnych sezonach.

Według Konrada Pakosza w poważnych tarapatach, po wejściu w życie decyzji FIVB, znajdą się takie kluby jak Noliko Maaseik, Knack Randstad Roeselare, aon hotVolleys Wiedeń, Almeria czy VGB Friedrichshafen. W ich szeregach grają zawodnicy z Brazylii, USA i Serbii. Kraje te są największymi eksporterami zawodniczek i zawodników w siatkówce.

Obecnie w składzie zespołów PLS może być czterech zagranicznych zawodników, a trzech grać w meczu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie