Będzie więcej metalu

Anna Krzesińska
GRZEGORZ KOPCEWICZ, lider toruńskiego zespołu haevymetalowego Butelka, mówi o festiwalach i nowej płycie.

GRZEGORZ KOPCEWICZ, lider toruńskiego zespołu haevymetalowego Butelka, mówi o festiwalach i nowej płycie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171357" sub="Fot. Archiwum G. Kopcewicza">W ramach tegorocznych toruńskich juwenaliów odbędą się eliminacje do festiwalu Wacken Metal Battle 2011, którego jest Pan współorganizatorem. Nie wszyscy znają ten festiwal....

Wacken to największy w Europie, a może i na świecie, festiwal muzyki metalowej i jako taki jest bardzo ważny dla muzyków i fanów tego gatunku. Można rzec, że marzeniem każdego zespołu, który gra ciężką muzykę, jest zagrać właśnie tam. I my staramy się pomagać te marzenia urzeczywistnić. Dodam, że wyjazd na taki festiwal to piękna przygoda - drugi raz w życiu może się nie przytrafić. Pierwsza edycja eliminacji odbyła się w Warszawie, druga w Bydgoszczy i wtedy wpadliśmy z Witkiem Olejniczakiem z Bydgoszczy na pomysł, żeby zrobić to w ramach juwenaliów, w klubie „Od Nowa”.

Jaki poziom prezentują tegoroczni wykonawcy? Podoba się Panu ich twórczość?

<!** reklama>Większość finalistów znam z koncertów, ale dwa zakwalifikowaliśmy na podstawie nadesłanych nagrań i jestem ciekaw, jak wypadną na żywo. Polskie eliminacje stoją zwykle na wysokim poziomie. Po prostu staramy się o to dbać. Zresztą jurorzy z innych krajów zauważyli ostatnio, że zawsze pojawia się niezwykle silny zespół z Polski! Grupa Corruption przegrała jednym punktem z Francuzami, a Chainsaw chyba dwoma punktami, None była trzecia - widać więc, że co roku ocieramy się o pierwsze miejsce. Skład polskiego finału jest zawsze bardzo mocny i wyrównany, jestem więc spokojny o nasz udział w finale w Niemczech.

Czy jest jakiś przepis na odniesienie sukcesu w finale?

Nie ma. Zespoły oceniają jurorzy z całego świata i naprawdę trudno przewidzieć, kto może zwyciężyć. Wszystko jest możliwe - często nawet członkowie jury nie wiedzą, kto jeszcze oprócz nich ocenia. A wszystko po to, żeby werdykt był obiektywny. Dwa lata temu, będąc już na Wacken, dowiedziałem się, że jestem jurorem. W związku z tym codziennie od rana siedziałem w namiocie konkursowym, żeby zagłosować uczciwie. W „Od Nowie” też będzie kilkunastu jurorów, którzy zagłosują nie konsultując ze sobą decyzji, a po podliczeniu głosów ogłosimy wynik.

W tym roku też będzie Pan jurorem podczas światowego finału?

Nie wiem. To dopiero okazuje się na miejscu w Niemczech.

Jak słyszałam, powoli zabiera się Pan także za imprezę pod nazwą II Od Nowa Metal Fest...

Chcę rozwijać ten festiwal - współpraca z szefem „Od Nowy” Maurycym Męczekalskim przebiega bardzo dobrze. Myślę, że za 4-5 lat ten festiwal będzie jednym z ważniejszych w kraju, jeśli chodzi o muzykę metalową. Ponadto prowadzę rozmowy z zespołami z tzw. pierwszej ligi polskiej muzyki metalowej. Szczegóły podam po powrocie z Wacken w pierwszej połowie sierpnia. Planujemy w tym roku rozszerzyć formułę festiwalu do dwóch dni. Pierwszego dnia odbędzie się konkurs z nagrodą, czyli występem drugiego dnia festiwalu - przed gwiazdami.

A wie Pan już, która ze sław wystąpi jako gwiazda?

Prowadzę rozmowy z grupą Behemoth i jest duża szansa, że zagra w Toruniu. Jeśli uda mi się dograć terminy, to wystąpi na festiwalu, a jeśli nie, to chwilę później - jako edycja specjalna Od Nowa Metal Fest. Behemoth chyba tylko z Kultem przegrywa, jeśli chodzi o frekwencję na widowni, a musi być pełna sala, żeby się bilansowało, koszty są bowiem ogromne. Ale o publikę się nie obawiam.

Od kilku lat zbiera Pan materiały na płytę. Jej nagranie odwlekało się w związku ze zmianami składu zespołu Butelka. Na jakim etapie jesteście?

Nagrana jest partia perkusji, teraz czas na gitary i śpiew. Jestem umówiony z Szymonem Czechem z Elephant Studio w Olsztynie. Wyprodukuje on nowy materiał Butelki. Krążek powinien być gotowy po wakacjach.

Co się na nim znajdzie? Coś, do czego słuchacze są przyzwyczajeni? A może chcecie ich zaskoczyć?

Ci, którzy chodzą na nasze koncerty, znają już większość utworów przygotowanych na tę płytę, bo gramy je na żywo od jakiegoś czasu. Myślę, że ci, którym podoba się Butelka, nie będą zawiedzeni.

W dzisiejszych czasach wiele osób ściąga płyty z Internetu. Nie boi się Pan, że nie sprzedacie zbyt dużo płyt?

Na piratów nie ma rady. Dopóki nikt nie wymyśli systemu zapobiegającego piractwu, można jedynie liczyć na lojalność fanów. Gdy płyta kosztuje ponad 30 zł, nie można mieć złudzeń, że sprzedaż będzie oszałamiająca. Na koncertach na szczęście do dziś płyty się nieźle sprzedają.

Warto wiedzieć

Grzegorz Kopcewicz, z zawodu informatyk, lider haevymetalowej grupy Butelka, urodził się 11 grudnia 1963 roku. Swój zespół założył w 1996 roku. Pierwsza płyta grupy, zatytułowana „Butelka”, została nagrana w latach 1997-1998 w Dworze Artusa. Premierę najnowszej - „Diabeł z powyłamywanymi rogami” - zaplanowano na jesień 2011 roku.

Polskie eliminacje do Wacken Metal Battle zaplanowano na 14 maja o godz. 17 w klubie „Od Nowa”.

Najbliższy toruński koncert Butelki odbędzie się w klubie „Hades” 6 czerwca o godz. 20.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie