Będzie więcej rąk do pracy?

Ewelina Piotrowska
Włocławskie Forum Rozwoju w dalszym ciągu zabiega o utworzenie Rad Osiedlowych w mieście. Radni Rady Miasta w większości nie popierają pomysłu. Mieszkańcy są podzieleni.

Włocławskie Forum Rozwoju w dalszym ciągu zabiega o utworzenie Rad Osiedlowych w mieście. Radni Rady Miasta w większości nie popierają pomysłu. Mieszkańcy są podzieleni.

Większa aktywność społeczna, bliskość problemów oraz pomoc w pracach Rady Miasta – to tylko niektóre, zdaniem Włocławskiego Forum Rozwoju, zalety działania w mieście jednostek pomocniczych, zwanych Radami Osiedlowymi.

– O pomoc i wskazówki przy powoływaniu Rad Osiedlowych poprosiliśmy prezydentów i przewodniczących w miastach, gdzie takie jednostki działają (m.in. Poznań, Rzeszów, Płock – red.) – mówiła podczas wystąpienia obywatelskiego Alicja Lewandowska z WFR. – Osoby te podkreślały, że Rada Osiedlowa jest źródłem aktywności obywatelskiej, jednostką, która działa na mniejszym obszarze, gdzie wszyscy się znają i wspiera pracę Rady Miasta, pomaga w zarządzaniu miastem, zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców.

Radni Rady Miasta nie popierają pomysłu.

<!** reklama>– W kwietniu przewodniczący zwołał Konwent, w którym udział brali szefowie wszystkich klubów radnych i po rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw, uznaliśmy, że nie ma potrzeby, aby powoływać jednostkę, która generuje dodatkowe koszty – mówi Jarosław Chmielewski, PiS. – Radni pełnią dyżury, poza tym są wybierani jako przedstawiciele poszczególnych osiedli, mieszkańcy mają możliwość kierowania do nas uwag, pomysłów. Uważam, że aktywizacja w tym zakresie jest duża.

Koszty, o których mowa wynoszą, według szacunków WFR, 27 000 zł rocznie: 9300 zł na działalność RO (prowadzenie biur, diety, dojazdy), 3400 zł – promocja i konsultacje z mieszkańcami, 4900 zł – festyny i imprezy sportowe, 6500 zł – spotkania z seniorami, 2900 – zajęcia dla dzieci. Tak jak Rada Miasta wypracowała wspólne stanowisko, mieszkańcy są w tym temacie podzieleni.

– Nasi radni nie chcą, żeby istniały Rady Osiedlowe, bo boją się, że ci ludzie będą mieli większy kontakt z mieszkańcami i w kolejnych latach zastąpią ich w Radzie Miasta – uważa pan Bogdan, mieszkaniec os. Południe. – Inaczej się rozmawia z „panem radnym”, a inaczej z przykładowym Jankiem, Zenkiem czy Basią, sąsiadami, których się zna i którzy nas znają, i rozumieją problem tego konkretnie blokowiska.

Część mieszkańców popiera jednak stanowisko Rady Miasta.

– Ci ludzie będą zgarniać pieniądze na organizowanie imprez, będą brać sobie diety, niewielkie, bo niewielkie, ale to zawsze coś – komentuje Marianna z Zazamcza. – Każdy by chciał, żeby wpadło mu nieplanowane kilkaset złotych, a ci tym bardziej, skoro i tak szukają dla siebie miejsca w polityce. Przecież Włocławskie Forum Rozwoju startowało do Rady Miasta. A tak, zrobią sobie kampanię wyborczą za darmo. Kto by tak nie chciał?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie