Belfrów w szkołach za dużo

Maria Starosta
W tym roku wymówienie z pracy otrzymał tylko jeden nauczyciel ze szkół prowadzonych przez miasto Golub-Dobrzyń. W przyszłym roku może być ich więcej.

W tym roku wymówienie z pracy otrzymał tylko jeden nauczyciel ze szkół prowadzonych przez miasto Golub-Dobrzyń. W przyszłym roku może być ich więcej.

Różne oświatowe przeliczniki – narzucone przez państwo –są bezwzględne, coraz mniej korzystne dla samorządów. Poza tym pod uwagę bierze się liczbę dzieci, a ona w ciągu ostatnim 20 lat w Golubiu-Dobrzyniu spadła niemal o połowę.

Skromna subwencja

- Do jednego ucznia w gimnazjum dokładamy 4030 złotych, jeszcze raz tyle, ile dostajemy. Subwencja nie starcza nam tu nawet na nauczycielskie pensje - mówi burmistrz Golubia-Dobrzynia Roman Tasarz. - Przypominam, że oświata kosztuje miejski budżet 3 mln 320 tys. zł, do tego dochodzą 2 mln zł na przedszkola. Musimy coś z tym zrobić. Mnie jako burmistrza rozlicza się z gospodarowania publicznymi pieniędzmi. W tym roku zdecydowaliśmy się jedynie na kosmetyczną korektę. W przyszłym, nie da się uniknąć liczniejszych zwolnień.

Burmistrz kategorycznie jednak zaprzecza, że zaciskanie oświatowego pasa ma coś wspólnego z unijnym programem uregulowania gospodarki wodno-ściekowej czy planowaną budową basenu.

Wuefiści na pierwszy ogień<!** reklama>

Rozmowy nad arkuszami organizacyjnymi miejskich szkół były w tym roku wyjątkowo trudne, szczególnie w gimnazjum.

Rozważano nawet opcję ze zwolnieniem kilku wuefistów. Ostatecznie z pracą rozstała się tylko jedna osoba. Zadecydowało jej miejsce zamieszkania - do Golubia-Dobrzynia dojeżdżała z gminy Radomin. Na razie nie uległa zwiększeniu liczba osób w grupach, średnio wynosi ona na lekcjach wychowania fizycznego 16 osób. Niewielkie korekty wprowadzono również w podziale uczniów na grupy językowe. (Przepisy dopuszczają 24 osoby w grupie).

Już teraz wiadomo, że w przyszłym roku wymówienia z pracy w gimnazjum otrzyma kolejnych dwóch wuefistów. Dla nich na pewno zabraknie godzin – uczniów będzie bowiem jeszcze mniej. Sprawa oczywiście dotyczy także innych miejskich placówek, nie tylko „Szkolnej”.

- Mogłoby się wydawać, że generujemy jakieś wyjątkowe koszty, a problem tymczasem dotyczy sposobu naliczania subwencji. Otrzymujemy jej na ucznia tyle samo, co szkoły podstawowe, tymczasem musimy zapewnić nauczycieli dla większej liczby godzin na klasę. U nas uczniowie poszczególnych klas mają ponad 30 godzin tygodniowo, a np. w nauczaniu wczesnoszkolnym 23 godziny – wyjaśnia Piotr Grzębski, dyrektor Gimnazjum im. Ignacego Działyńskiego w Golubiu-Dobrzyniu, który w ramach oszczędności nie ma już zastępcy, zlikwidował również jednej etat w szkolnej bibliotece.

W Kowalewie wydaj podobnie

Kowalewo Pomorskie dokłada do oświaty około 1 mln 662 złotych. Na jedno dziecko wydaje się tu mniej więcej tyle samo, co w Golubiu-Dobrzyniu.

- Nie robimy podziału na gimnazjum i podstawówkę. Subwencję podaje się na ucznia, a mamy ich 1244, wychodzi zatem 8 tys. 622 złotych na jednego – mówi Karolina Kowalska, asystent burmistrza Kowalewa.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie