Bez piwa się nie da?

Katarzyna Radzimirska
Czekamy na Sygnały

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/radzimirska_katarzyna.jpg" >Tegoroczne Dni Włocławka przeszły już do historii. Jeszcze w piątek niektórzy straszyli, że będzie deszcz, burze, że imprezy i koncerty nie wypalą, bo bez ładnej pogody nie można się dobrze bawić.

Tymczasem była i pogoda, i dobra zabawa. Na dwa dni swoje oblicze zmienił włocławski deptak. Ustawione wzdłuż ulicy stragany, w których można było kupić biżuterię, przyprawy czy inne cacka wykonane przez ludowych artystów, odwiedziły tłumy włocławian. Przez chwilę można było poczuć klimat Torunia czy innych większych i ładniejszych miast. Nie zawiodły też gwiazdy - w sobotę bardzo dobry koncert dał na bulwarach Sydney Polak, w niedzielę publiczność bawiła się w rytm największych przebojów Lady Pank. Zabłysnęli też artyści z własnego włocławskiego podwórka.

Oczywiście, nigdy nie może być idealnie. Kierowcy narzekali na złą organizację ruchu i niewłaściwe oznakowanie dróg, zwłaszcza tych prowadzących w stronę zamkniętych na czas imprezy bulwarów. Jazda po remontowanej, rozkopanej stolicy Kujaw była szczególnie trudnym wyzwaniem dla osób spoza Włocławka, które zdecydowały się przyjechać na święto miasta.

<!** reklama>Dla uczestników koncertów na bulwarach powód do narzekań był inny. Mimo licznie pilnujących porządku ochroniarzy, barierek, którymi usiłowano oddzielić plac dla publiczności od namiotu z piwem, nie udało się wyłowić wśród uczestników imprezy tych, którzy - delikatnie mówiąc - przesadzili z ilością wypitych, wysokoprocentowych trunków. Gdziekolwiek sięgnąć wzrokiem, pełno było młodzieńców, którzy z trudem przechadzali się chwiejnym krokiem po bulwarach lub odstawiali taneczne wyczyny przed sceną. Drobiazg, jeśli tylko ograniczali się do tego, ale w wielu przypadkach nie brakowało im odwagi, żeby zaczepiać inne osoby. Do tego krzyki i niecenzuralne słowa. Jednym słowem, towarzystwo raczej nieciekawe. Na pewno przeszkadzało to rodzicom, którzy postanowili zabrać na koncert swoje pociechy. Niestety, jak pokazuje życie, takich zachowań nie wyeliminuje ani obecność ochroniarzy, ani żadne oficjalne zakazy - po prostu im dłużej będziemy wychodzić z założenia, że nie ma zabawy bez solidnej dawki alkoholu, będziemy oglądać takie obrazki. Nawet ograniczenie sprzedaży alkoholu nic by nie dało, bo przecież jak ktoś chce, to zawsze znajdzie sposób i wypije w domu albo u znajomych.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174071" sub="Jarmark rozmaitości w miniony weekend odwiedziły tłumy włocławian Fot. Katarzyna Radzimirska">Na szczęście, im było bliżej wieczora, tym obecność podchmielonego towarzystwa stawała się mniej odczuwalna. Może się zmęczyli, a może dobre nagłośnienie okazało się dla nich nie do przekrzyczenia? W każdym razie po zmroku można było bez trudu znaleźć skrawek przestrzeni pod sceną, żeby spokojnie obejrzeć występ Sydneya czy wiecznie młodej ekipy Panasewicza.

Czekamy na sygnały

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie