Bez popłochu przy biurkach

Robert Małecki
Zdarzają się takie kiksy urzędnicze, które nie tylko podcinają skrzydła, ale zwalają z nóg. Czy nowe prawo będzie batem na niekompetencję pracowników wielu instytucji?

Zdarzają się takie kiksy urzędnicze, które nie tylko podcinają skrzydła, ale zwalają z nóg. Czy nowe prawo będzie batem na niekompetencję pracowników wielu instytucji?

Ustawa o odpowiedzialności majątkowej urzędników była wyczekiwana przez wielu pokrzywdzonych. - Nie chodzi o zemstę, tylko o zwykłą ludzką sprawiedliwość - mówi jeden z mieszkańców podgrudziądzkiego miasteczka, który stracił wiele nerwów i zdrowia przez pracowników pewnego urzędu w innym województwie. - Chodziło o wybudowanie domu letniskowego nad jeziorem, na co nie miałem zgody, chociaż prawo było po mojej stronie. Urzędnik się uparł i już. Teraz poczekałbym na nową ustawę i pokazał, kto miał rację.

<!** reklama>

Wkrótce będzie można skorzystać z takiej możliwości. W połowie maja zacznie obowiązywać ustawa podpisana przez prezydenta. Z jej zapisów wynika, że funkcjonariusz publiczny - a do tego grona zaliczają się urzędnicy - poniesie odpowiedzialność majątkową, gdy jego działanie lub zaniechanie spowoduje rażące naruszenie prawa. O winie zdecyduje sąd, ale pierwszy zacznie działać prokurator, który musi zastanowić się, czy dana osoba może zostać pociągnięta do takiej odpowiedzialności. Najwyższa przewidziana kara to równowartość 12 pensji. Niestety, w nowych regulacjach nie ma mowy o rozbieżnościach w interpretacji skomplikowanych przepisów, co często było przyczyną prawdziwych ludzkich dramatów.

Obawiano się, że ustawa może spowodować paraliż decyzyjny, ale trąci to lekką przesadą. Drugą stroną medalu może być przyjemniejsza obsługa w urzędach i większe otwarcie na zwykłych ludzi. Instytucje w końcu będą dla człowieka, a nie człowiek dla instytucji. - Mam nadzieję, że tak się właśnie stanie - mówi Daniela Senkbeil, prezes grudziądzkiej Izby Handlowej. - Nie chodzi o bat na urzędników, tylko żeby nie wydawali decyzji zbyt pochopnie i nikogo nie skrzywdzili. Raczej myślmy o dialogu, o wspólnej pracy, a nie o karaniu.

W ostatnim roku Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy odebrał tylko cztery skargi na urzędników grudziądzkich instytucji. To pokazuje, że tak naprawdę nie mają oni powodów do obaw.

Z kolei firmy ubezpieczeniowe nie kwapią się z przygotowaniem oferty dobrowolnego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej urzędników. Dzwoniąc po różnych agencjach i udając urzędnika zatroskanego losem chcieliśmy zawrzeć taką polisę. Bezskutecznie.

Czerwona skrzynka

  • Czekamy na sygnały od osób i firm, które czują się pokrzywdzone decyzjami pracowników różnych instytucji. Prosimy o przesyłanie ich na adres: robert.malecki@nowosci.com.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie