Biorą je głównie ludzie młodzi

Katarzyna Malinowska, Maciej Neumann
Na ich widok większość przechodniów przyspiesza i zmienia kierunek marszu. Ulotki biorą od nich głównie ludzie młodzi. Papier szybko ląduje w najbliższym koszu na śmieci.

Na ich widok większość przechodniów przyspiesza i zmienia kierunek marszu. Ulotki biorą od nich głównie ludzie młodzi. Papier szybko ląduje w najbliższym koszu na śmieci.

<!** Image 2 align=right alt="Image 78553" sub="W Toruniu najwięcej roznosicieli ulotek pracuje na staromiejskim deptaku. Na zdjęciu Tadeusz Orzechowski / Fot. Jacek Smarz">- Czasem spotykam się z bardzo niemiłą reakcją ludzi, trudno im zrozumieć, że to jest tylko nasza praca - przyznaje roznosząca ulotki 27-letnia Magda. Osoby te nie chcą podawać swoich nazwisk. - Pracuję od ośmiu do dziesięciu godzin dziennie. Przerwę mam dwa razy w ciągu dnia, ale jeśli zmarznę, mogę iść się ogrzać w każdej chwili.

Kiedyś zatrudniani byli tylko przez sklepy z tanimi książkami i tanią odzieżą. Następnie także przez sieci telefonii komórkowej i szkoły języków obcych. Obecnie nawet przez banki.

Rekordzista pracuje w branży, z przerwami, od siedmiu lat. Zaczynał w liceum, teraz kończy studia. Właśnie dla młodych ludzi jest to, wydawałoby się, niemal idealna forma pracy. Czas pracy ustalany jest indywidualnie, nie koliduje więc ani z nauką ani z przyjemnościami. Zarobek uzależniony jest od przepracowanych godzin, co uczy odpowiedzialności i wyrabia umiejętność planowania zarówno dochodów, jak i wydatków.

- Pracując po cztery godziny dziennie, miesięcznie jestem w stanie zarobić 400 zł. To mnie satysfakcjonuje - mówi 22-letni Sławek. - Pieniądze przeznaczam na opłacenie mieszkania.

<!** reklama>Stawki w branży wahają się od 4 do 8 zł za godzinę. Łatwo z tego wyliczyć, że roznoszenie ulotek może stać się dochodowym zajęciem, z zarobkiem wysokości ok. 1000 zł! Zresztą, osób przyznających się do opłacania studiów czy mieszkania z roznoszenia ulotek było więcej. Rekordzistce, po opłaceniu rachunków, zostawało nawet na kino i życie towarzyskie. Nic więc dziwnego, że tak korzystne możliwości zarobku kuszą wielu, także starszych, co jeszcze niedawno było rzadkością.

- Dorabiam do renty - mówi pani Stanisława, lat 46. - Dodatkowy zarobek sprawia, że stać mnie na drobne przyjemności, o których wcześniej mogłam tylko pomarzyć.

Wszyscy roznosiciele ulotek zgodnie twierdzą, że warunki pracy są dobre. Największym plusem jest elastyczny czas pracy, wolne weekendy i ludzkie podejście pracodawców. Do największych minusów zgodnie zaliczają złą pogodę. Niestety, narzekają także na przechodniów, którzy nie zawsze w przyjazny sposób odnoszą się do osoby wręczającej ulotkę.

- A jak mam zareagować, gdy podchodzi do mnie milcząca postać? - dziwi się jeden z przechodniów, który niegrzecznie wyminął ulotkarza. - Na dodatek podtyka papier pod sam nos, a z postawy wynika raczej zniechęcenie do pracy i do mnie?

- Rzeczywiście, takie zachowania kiedyś były częste - przyznaje właściciel jednej z księgarni zatrudniającej ulotkarzy. - Trafiali ludzie przypadkowi, a że było ich mało, to nie mieliśmy wyjścia. Teraz nasza oferta jest atrakcyjniejsza, chętnych więcej, więc możemy zrobić selekcję. Nie wierzę, żeby akurat któryś z moich pracowników zachował się nieelegancko przy wręczaniu ulotki.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie