Biostymulatory wycofane! Urządzenia mogą zagrażać życiu

Biostymulatory wycofane! Urządzenia mogą zagrażać życiu

Małgorzata Oberlan

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Sprawa oszukanych na biostymulator. Tomasz Cywiński wraz z ojcem Stanisławem

Sprawa oszukanych na biostymulator. Tomasz Cywiński wraz z ojcem Stanisławem ©Grzegorz Olkowski

Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych nakazał w trybie natychmiastowym wycofać biostymulatory z obrotu i używania. W Toruniu sprzedawała je firma Mat-Medic.
Sprawa oszukanych na biostymulator. Tomasz Cywiński wraz z ojcem Stanisławem

Sprawa oszukanych na biostymulator. Tomasz Cywiński wraz z ojcem Stanisławem ©Grzegorz Olkowski

Historię cudownych biostymulatorów BS-1, rzekomo leczących 38 różnych schorzeń (od Alzheimara po impotencję), nasi Czytelnicy już znają. Ze szczegółami opisywaliśmy proceder wciskania kitu na prezentacjach w siedzibie firmy przy Szosie Chełmińskiej, na przykładzie pana Stanisława Cywińskiego i emerytowanej księgowej pani Zyty.
[break]
Przypomnijmy w skrócie. Najpierw jest telefoniczne zaproszenie na „bezpłatne badanie”.
Potem - badanie przez ludzi w białych fartuchach (ale nie lekarzy), stawianie „diagnozy” i podsuwanie cudownego rozwiązania - kupna biostymulatora BS-1. Umowy seniorzy podpisują pod presją, a żałują po kilku dniach, gdy otrzeźwi ich rodzina.
Mogą bardzo zaszkodzić
- Mój ojciec złożył podpis pod czterema stronami, zapisanymi drobnym maczkiem. W ten sposób został właścicielem plastikowego pudełeczka o wadze 410 gramów, za które ma, w myśl zawartej równocześnie umowy kredytowej z bankiem, zapłacić łącznie ponad 5 tys. zł - mówi Tomasz Cywiński.
Niestety, podobnie jak innym seniorom, do dziś panu Stanisławowi nie udało się odstąpić od umowy z Mat-Medic. Sprawa jest w sądzie. Tymczasem wiadomo już, że BS-1 to żadne „urządzenia lecznicze”. Na mocy decyzji z 1 kwietnia br. prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych biostymulatory BS-1 zostały wycofane z obrotu i używania. „W celu ochrony zdrowia i życia ludzkiego oraz mając na względzie interes społeczny, jakim jest zabezpieczenie rynku przed obecnością na nim wyrobów medycznych, których skuteczności nie potwierdzono, niniejszą decyzję opatrzono rygorem natychmiastowej wykonalności” - napisał w decyzji prezes urzędu.
W liczącym 8 stron uzasadnieniu urząd podkreśla, że używanie BS-1 w obecnej sytuacji może stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia pacjentów. Szczególnie chodzi o sytuacje, w których chorzy cierpią na schorzenia, przy których używanie podczerwieni (na tym opiera się działania biostymulatora) grozi zaostrzeniem choroby. Należą do nich m.in. ostre stany zapalne, czynne infekcje, choroby nowotworowe, choroby z gorączka, zaburzenia ukrwienia kończyn.
Ważne dla sądu i prokuratury
- Decyzję Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych wczoraj dołączyłem w sądzie do akt sprawy mojego ojca. Mam nadzieję, że odegra rolę przy podejmowaniu decyzji przez sąd - podkreśla Tomasz Cywiński. Decyzją z pewnością zainteresuje się też prokuratura, badająca sprawę nabitej w biostymulator pani Zyty.
Orzeczenie z uzasadnieniem dostępne jest na stronie www.urlp.gov.pl (zakładka: Komunikaty).

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo