Bohaterzy pozostają bohaterami i nic tego nie zmieni

Redakcja
Po publikacji stanowiska toruńskiego Prawa i Sprawiedliwości w sprawie wypowiedzi prof. Władysława Bartoszewskiego otrzymaliśmy polemikę od jednego z Czytelników.

Po publikacji stanowiska toruńskiego Prawa i Sprawiedliwości w sprawie wypowiedzi prof. Władysława Bartoszewskiego otrzymaliśmy polemikę od jednego z Czytelników.

Poseł PiS, Zbigniew Girzyński, skrytykował prof. Władysława Bartoszewskiego za wywiad, którego udzielił gazecie ,,Die Welt”. Były więzień obozu w Oświęcimiu, żołnierz AK, uczestnik powstania warszawskiego, członek Rady Pomocy Żydom miał stwierdzić, że podczas okupacji bardziej należało się obawiać polskich sąsiadów niż niemieckich oficerów.

<!** reklama>Pan Girzyński myśli, że społeczeństwo polskie składało się i składa tylko z ludzi dobrych, honorowych i bohaterskich. My wszyscy tak myślimy, przecież nikt z nas nie spotkał się nigdy z zawiścią, chamstwem, podłością. Przecież wszyscy wiedzą, że obywatele RP słyną w całym świecie z wzajemnej wobec siebie życzliwości. Pan to wie, panie Girzyński. Brawo - i to pozwala Panu wysnuwać wniosek, jakoby tak było zawsze i w każdych warunkach historycznych.

Jest mi przykro, że muszę wyrwać Pana z tej utopijnej wizji, odsyłając chociażby do książki Barbary Engelking „Szanowny panie gestapo”. Autorka przytacza w niej 255 donosów pochodzących z Warszawy i okolic, pisanych w latach 1940-1941, donosów, które Polacy składali na swoich rodaków. I co Pan na to? Ale może Pan tam był, w Warszawie, w czasach okupacji? Może, jak prof. Bartoszewski, działał Pan w szeregach konspiracji, narażając codziennie swoje życie na śmierć? Może Pana czysto teoretyczny patriotyzm kiedyś zostać wystawiony na próbę? Może kiedyś ryzykował Pan życiem za ojczyznę?

Chciałbym zauważyć, że ludzie tacy jak prof. Bartoszewski, walczący w szeregach AK, udowodnili, że naród Polski ma w swoim składzie ludzi niezłomnych, ludzi, dla których słowa: ,,Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy” nie są przedmiotem czczych teoretycznych rozważań. Dlatego nie wiem, jak Pan śmie twierdzić, że profesor szkodzi wizerunkowi Polski. Chciałbym, aby mój kraj składał się z większej liczby profesorów, ludzi niezłomnych, o których wiem, że w godzinie próby mógłbym na nich polegać, bo nie wydaliby mnie gestapo.

To, co Pan pisze o prof. Bartoszewskim, jest wysoce nieetyczne, mija się z prawdą historyczną. Nikt, tak jak Pan - historyk z wykształcenia, nie powinien zapominać, jak wiele dobrego zrobił profesor dla ocieplenia stosunków polsko-niemieckich. Zawsze znajdują się ludzie, którzy opluwają bohaterów, historia zwykle o nich zapomina, a bohaterzy pozostają bohaterami.

Krzysztof Greding, historyk

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie