Bułki za grosze, obiad za 10 zł. Torunianie walczą z marnowaniem jedzenia. Jak działa Aplikacja Too Good To Go?

Sara Watrak
Sara Watrak
Pani Weronika z restauracji Karrotka Jacek Smarz
Mieszkańcy Torunia walczą z marnowaniem jedzenia, jak mogą, a przy tym… sporo oszczędzają! Kolejne punkty gastronomiczne z naszego miasta dołączają do aplikacji Too Good To Go, dzięki której możemy kupić wciąż świeże i smaczne jedzenie w dużo niższej cenie. Jak to działa?

Zobacz wideo. Jakie są najlepsze sposoby na przechowywanie żywności?

Aplikacja Too Good To Go sposobem na niemarnowanie jedzenia

12 kajzerek, 2 chleby ziarniste, 1 chleb zwykły, 3 bułki ciabatki z ziarnem, 2 bułki ziarniste, rogal, 8 mini rogalików na słodko i to wszystko za 12,99 zł. Zaskoczeni? Tak działa aplikacja Too Good To Go, którą pokochali torunianie. Dzięki niej jedzenie nie trafia do kosza, a my możemy sporo zaoszczędzić. Wystarczy, że zainstalujemy darmową aplikację na swoim telefonie, a za produkty i dania zapłacimy tylko 1/3 ceny. W Toruniu do akcji co rusz dołączają nowe lokale. Niedawno – Polkorn, który zjednał sobie rzeszę sympatyków. Większość z nas kupuje pieczywo codziennie, więc dołączenie sieci piekarni do akcji było strzałem w dziesiątkę. Na paczki trzeba polować, bo znikają w mgnieniu oka. Tym bardziej że bułki czy inne produkty zakupione przy pomocy aplikacji są nadal świeże i miękkie, jakby dopiero co wyszły z pieca.

Warto przeczytać

Obiad w Toruniu za 1/3 ceny

W lutym z aplikacją Too Good To Go współpracę rozpoczęła Restauracja Bulwar. – To świadoma decyzja, która wpisuje się w naszą wizję prowadzenia zrównoważonego biznesu w stylu less waste. Jesteśmy dalecy od tego, aby marnować jedzenie, które nadaje się do spożycia, a co więcej jest nadal smaczne i zdrowe. Do takiej postawy również zachęcamy naszych gości – przekonuje Grażyna Michalska, kierownik marketingu i sprzedaży. W paczuszkach Restauracji Bulwar znajdziemy zupę oraz drugie danie. Wartość zestawu to ok. 45 zł, my płacimy zaledwie 14,99 zł. - Nie mamy stałego menu, więc zawsze użytkownik aplikacji może odkryć coś nowego i smacznego. Zachęcamy do przynoszenia własnych pojemników, abyśmy mogli w nie zapakować zamówione dania – mówi Grażyna Michalska. Dodajmy, że paczki pojawiają się nieregularnie. Wszystko zależy od tego, jak duże nadwyżki jedzenia pozostaną restauracji.

Sycące, wegańskie obiady dzięki aplikacji zamówimy w Karrotce.

- Od początku zależało mi na niemarnowaniu jedzenia. Z wielkim bólem wyrzucałam porcję zupy lub dania, która została mi z dnia poprzedniego. A aplikacja jest prosta w obsłudze i walczy o uratowanie karrotkowych pyszności przed zgubą – mówi Joanna Jakubczak.

W paczkach-niespodziankach znajdziemy zupy, dania dnia oraz surówki. - Wartość to 30 zł, ale często dajemy jakiś gratis. Nigdy nie zaniżamy wartości paczki. Odbiorcę traktujemy z szacunkiem – podkreśla Joanna Jakubczak. W Karrotce oferty również pojawiają się nieregularnie. Trzeba więc być czujnym. - Decyzję o wystawieniu paczuszki podejmujemy z reguły wieczorem i następnego dnia jest do odbioru w określonych widełkach czasowych.

W Toruniu dużą popularnością cieszą się także paczki ze stacji benzynowych BP. Dzielą się one na dwa rodzaje. W tych ze sklepu znajdziemy produkty spożywcze np. wędliny, ser, jogurty czy napoje, wszystko z dobrym terminem ważności. Za paczkę o wartości 30 zł płacimy zaledwie 9,99 zł. Z kolei jeśli skorzystamy z oferty Wild Bean Cafe, możemy liczyć na kanapki czy rogaliki. Gdyby nie aplikacja, zapłacilibyśmy za te produkty 35 zł. Tymczasem korzystając z Too Good To Go, nie dość, że ratujemy jedzenie przed zmarnowaniem, to jeszcze oszczędzamy i wydajemy tylko 11,49 zł.

W Toruniu do akcji dołączył też hipermarket Carrefour, kawiarnia CoffeeToGo i Costa Coffee, a nawet Żywe Muzeum Piernika.
Za co mieszkańcy lubią Too Good To Go? - Można spróbować nowych rzeczy, dań, na które w sklepie pewnie bym się nie zdecydowała, a także odkryć nowe bary czy restauracje, poznać ich styl i albo się do niech przekonać, albo upewnić, że to nie mój smak – wymienia zalety aplikacji torunianka Karolina Utko. - Poza tym ilość jedzenia, jaką otrzymuje się w paczkach, zdecydowanie da się zjeść czy przerobić tak, żeby rzeczywiście się nie zmarnowało czy wylądowało w koszu – przekonuje i dodaje, że paczki sklepowe są zróżnicowane. – Nie ma w nich np. pięciu tych samych produktów. Restauracyjne z kolei często zapewniają pełny posiłek, co dla tych mniej zorganizowanych w kuchni pozwala na fajną ucztę w domowych warunkach – mówi pani Karolina.

Coraz więcej pomysłów na uratowanie jedzenia

Polską odpowiedzią na Too Good To Go jest aplikacja Foodsi, która również zyskuje coraz większą popularność w naszym mieście. Działa na podobnych zasadach. Tu również uratujemy jedzenie przed wyrzuceniem. W Toruniu z polską aplikacją współpracuje m.in. lokal PERS. - W koszyku wartości 30 zł znajdują się artykuły z naszych delikatesów: pasty, warzywa, kiełbaski wegańskie, kotlety wegańskie i inne – mówi Artur Kaniecki. Płacimy za nie zaledwie 1/3 ceny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie