Burmistrz zachował mandat

Małgorzata Chojnicka
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Lipnie radni jednomyślnie udzielili burmitrzowi absolutorium. Ale największe emocje wzbudziła uchwała o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu burmistrza.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Lipnie radni jednomyślnie udzielili burmitrzowi absolutorium. Ale największe emocje wzbudziła uchwała o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu burmistrza.

Za odrzuceniem uchwały opowiedziało się 13 radnych, a jeden wstrzymał się od głosu. Za przyjęciem głosował tylko radny opozyjny Zbigniew Golubiński, który wcześniej wnioskował przyjęcie tajnego głosowania w tejże drażliwej kwestii.

Na wezwanie wojewody

Uchwała została wywołana na wezwanie wojewody Ewy Mes. Było to konsekwencją utrzymania w mocy przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu, stwierdzającego, że burmistrz Lipna Janusz Dobroś złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne.

Wobec burmistrza orzeczono utratę prawa wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu terytorialnego oraz jednostki pomocniczej samorządu terytorialnego na okres 3 lat oraz na taki sam czas zakaz pełnienia funkcji publicznych. Sprawa lustracyjna rozpatrywana była z wniosku prokuratora Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Gdańsku. Burmistrz jednak nie daje za wygraną i złożył kasację do Sądu Najwyższego oraz skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

<!** reklama>Podczas składanych wyjaśnień burmistrz po raz kolejny stwierdził, że nigdy nie był tajnym współpracownikiem SB i że w opinii prawników nie ma podstaw do wygaszenia mandatu w związku ze złożeniem kasacji. Ewentualne rozstrzygnięcia mogą nastąpić po jej rozpatrzeniu przez Sąd Najwyższy. – Jeśli kasacja zostanie odrzucona, natychmiast poddam się do dymisji – stwierdził burmistrz Janusz Dobroś. – Dziękuję moim wyborcom za wsparcie moralne, które pomaga mi przetrwać najtrudniejsze chwile.

Zarzuty radnych

- Uważam decyzję wojewody za stricte polityczną – powiedział Paweł Banasik, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. – Ustawa lustracyjna nie daje pełnej możliwości obrony i rozstrzygnięcia pewnych spraw – dodała radna Teresa Paprota.

- Zastanawiam się, czy rzeczywiście żyjemy w państwie prawa – stwierdził Mieczysław Zabłocki, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. – Czy możemy podjąć taka uchwałę o pozbawieniu funkcji, gdy prawo daje możliwość dalszej obrony?

– Uważam, że wojewoda wywiera na nas presję – dodała radna Maria Bautembach. – Wiem, że w SB wiele dokumentów zostało sprefabrykowanych.

To nie jest decyzja polityczna

- Trzeba powiedzieć wprost, że decyzja wojewody nie jest polityczna – odpowiada na zarzuty radnych Bartłomiej Michałek, rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego. – Wojewoda stoi na straży prawa i gdyby nie zostały podjęte stosowne działania, zostałaby pociągnięta do odpowiedzialności za bezczynność. Teraz czekamy na stanowisko Rady Miejskiej w Lipnie i o całej sytuacji zostanie poinformowany minister spraw wewnętrznych i administracji. Wtedy wojewoda najprawdopodobniej wyda zarządzenie zastępcze w sprawie wygaszenia mandatu burmistrzowi. Będzie mu przysługiwać odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie