Była dyrektorka szkoły z Torunia oskarżona! Grozi jej do 3 lat więzienia

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Wieloletnia i ceniona, emerytowana już dyrektorka szkoły przy ulicy Bażyńskich w Toruniu, ma stanąć przed sądem. Prokuratura oskarżyła Annę M. o niedopełnienie obowiązków nadzoru, co umożliwiło księgowej okradanie szkoły. Zginęło 760 tys. zł. Zarzucane dyrektorce przestępstwo zagrożone jest karą do 3 lat więzienia.

Zobacz wideo: Jak wybrać najlepszego arbuza w czasie wakacji?

To poruszające informacje dla całego środowiska oświatowego w Toruniu. Akt oskarżenia właśnie trafił do sądu. Anna M. to była już, emerytowana dyrektorka szkoły przy ul. Bażyńskich w Toruniu (dawny Zespół Szkół nr 7, obecna Szkoła Podstawowa nr 10). Kierowała placówką z sukcesami przez dekadę. To w dużej mierze dzięki jej zaangażowaniu i kwalifikacjom szkoła wyrosła na jedną z najlepszych w mieście.

W roku 2016 Annę M. zastąpiła na dyrektorskim stanowisku Iwona Cieślak. To właśnie nowa pani dyrektor nabrała podejrzeń odnośnie stanu szkolnych rachunków i wnioskowała do Urzędu Miasta Torunia o kontrolę. Te były szokujące. W kwietniu 2017 roku władze miasta przekazały, że ze szkolnych rachunków zginęło ponad 700 tysięcy złotych i ze zawiadamiają prokuraturę. Wówczas już wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz jako podejrzaną przywłaszczeń wskazywał wieloletnią księgową Magdalenę K., a brak nadzory zarzucał dawnej i aktualnej dyrektorce placówki.

Polecamy

Po czterech latach śledztwa oskarżona także była dyrektora szkoły Anna M.

Po czterech latach śledztwa Prokuratura Okręgowa w Toruniu właśnie je zakończyła. Akt oskarżenia trafił już do sądu. I okazało się, że odpowiedzieć przed nim ma nie tylko Magdalena K. (o tym już "Nowości" pisały), ale także była dyrektorka szkoły.

Emerytowana księgowa, przypomnijmy, odpowie za zdefraudowanie ze szkolnych rachunków (m.in. Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, rachunku bieżącego szkoły, ale nie tylko) 760 tysięcy złotych. Pieniądze przywłaszczać miała sobie od stycznia 2005 roku do marca 2017 roku. Czyniła to, według prokuratury, "wykorzystując brak należytego nadzoru kierownictwa szkoły nad gospodarką finansową placówki". Grozi jej od roku do 10 lat więzienia.

Zarzuty usłyszała też jednak wspomniana Anna M. Jej śledczy zarzucają generalnie niedopełnienie obowiązków poprzez brak nadzoru. Była dyrektorka szkoły oskarżona jest o to, że od 19 maja 2012 roku do 31 sierpnia 2016 roku, pełniąc funkcję dyrektora ZS nr 7 w Toruniu, zaniedbywała obowiązki prawidłowego nadzoru nad gospodarką finansową placówki, a w szczególności - nad pracą głównej księgowej.

Jak ustalili śledczy, dyrektorka szkoły dała Magdalenie K. praktycznie nieograniczony dostęp do tokena, czyli urządzenia autoryzującego przelewy bankowe. Nie kontrolowała poczynań księgowej. Pani dyrektor miała również nienależycie nadzorować gotówkę pobieraną i przekazywaną do szkolnej kasy z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, z rachunku bieżącego oraz rachunku dochodów własnych placówki.

Polecamy

Według Prokuratury Okręgowej w Toruniu to właśnie ten brak nadzoru ze strony dyrektorki umożliwiał Magdalenie K. wieloletnią, przestępczą działalność. Precyzyjnie śledczy wyliczyli, że zaniedbania Anny M. naraziły szkołę (i gminę jako organ prowadzący) na stratę co najmniej 274 tysięcy złotych. Zarzuty dla emerytowanej pani dyrektor wyczerpują znamiona czynu opisany w art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, czyli niedopełnienia obowiązków z działaniem na szkodę interesu publicznego. To przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia.

WAŻNE:

  • Śledztwo w tej sprawie trwało ponad cztery lata. Dlaczego? Prokuratura wskazywała wielokrotnie na konieczność dokładnego i pogłębionego opiniowania sprawy przez biegłych z dziedziny księgowości. Śledczy na różnych etapach sprawy mieli kolejne wątpliwości i pytania, zlecali więc uzupełnianie opinii. To przeciągało cały proces w czasie.
  • Dodajmy, że Magdalena K. po ujawnieniu afery była na zwolnieniu chorobowym, a następnie przeszła na emeryturę. Emerytką jest również druga z oskarżonych w tej sprawie - była dyrektorka placówki Anna M. Zaniedbań nadzoru po stronie aktualnej dyrektorki szkoły przy ul. Bażyńskich (jest nią od 1 września 2016 roku), prokuratura się nie dopatrzyła.
  • Na etapie śledztwa księgowa Magdalena K. umniejszała skalę swoich win. Tłumaczyła, że pieniądze sobie "pożyczała", bo miała "rodzinę w potrzebie". Jaką linię obrony przyjęła oskarżona Anna M., nie wiemy. Okaże się w sądzie podczas procesu.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Thomas
Kobieto zapisz sie do PiS i sprawe masz umorzona . Tam wszyscy kradna.
G
Gość
A trzeba było zamówić na kontrolę Banasia !!!
Dodaj ogłoszenie