Cała renta w kopercie

jwn
800 czy tysiąc złotych? A może mniej w gotówce, ale do tego coś z biżuterii - zastanawia się Andrzej, którego chrześnica w maju idzie do przyjęcia. Podobny dylemat ma wielu bliskich pierwszokomunijnych dzieci.

800 czy tysiąc złotych? A może mniej w gotówce, ale do tego coś z biżuterii - zastanawia się Andrzej, którego chrześnica w maju idzie do przyjęcia. Podobny dylemat ma wielu bliskich pierwszokomunijnych dzieci.

- Sam na swoją komunię dostałem radziecki zegarek rakieta i aparat fotograficzny marki smiena. Za zebrane pieniądze rodzice kupili mi jeszcze pomarańczowego składaka, ale dopiero na jesień, bo wcześniej nie mogli dostać - wspomina 40-letni Andrzej. - Moja 9-letnia chrześniaczka ma wszystko: komputer, rower, aparat cyfrowy. Nie mam pojęcia, co mógłbym jej jeszcze kupić. Chyba dam gotówkę i niech wspólnie z rodzicami zdecyduje, co z nią zrobi.

Pan Andrzej jeszcze nie zdecydował jaka to będzie kwota. Po konsultacjach z rodziną i znajomymi wie, że ojcu chrzestnemu nie wypada dać mniej niż 800 zł. Zupełnie inaczej do sprawy Pierwszej Komunii swojego wnuczka podeszła 60-letnia Krystyna z Bydgoskiego Przedmieścia. W jej mieszkaniu w szufladzie komody czeka już złoty łańcuszek z malutkim krzyżykiem, który naszą Czytelniczkę kosztował ponad 200 zł. Do koperty z pamiątką kobieta włożyła już 700 zł.

- To prawie cała moja renta - przyznaje pani Krystyna. - Odkładałam te pieniądze przez kilka miesięcy. Zależy mi, żeby wnuczek zebrał dużo gotówki, bo córka chce mu kupić komputer. Ona sama go wychowuje, a z rodziną ojca nie utrzymuje kontaktów. Żeby udało się zrealizować marzenie wnuczka, trzeba sypnąć gotówką.

W sklepach jubilerskich przygotowano specjalną pierwszokomunijną ofertę. Dominuje złoto, z którego wykonane są łańcuszki, medaliki, krzyżyki i inna biżuteria. Ich ceny uzależnione są od ilości wykorzystanego kruszcu - najtańsze precjoza kupić można już za 100 zł, a te najdroższe mogą być nawet pięć razy droższe. Ruch zaczyna się także w punktach handlujących elektroniką - klienci kupują iPody, odtwarzacze MP4, a nawet bogato wyposażone laptopy do gier.

- Taki laptop kosztuje powyżej 2,5 tys. zł. Są jednak ludzie, których to wcale nie odstrasza - mówi Tomasz Machajewski, sprzedawca w sklepie komputerowym.

Niesłabnącą od lat popularnością cieszą się rowery, głównie górskie. Tu rozbieżności w cenach są bardzo duże. Jednoślad kupiony w hipermarkecie nie będzie drogi - można go kupić już za 250-300 zł. Znacznie więcej zapłacić trzeba za rower w profesjonalnym sklepie rowerowym. Tam "góral" dla dziecka kosztować może od 700 do 1,5 tys. zł.

Osobną kategorię prezentów pierwszokomunijnych stanowią zabawki oraz urządzenia do zabaw w ogrodzie. Ludzie kupują trampoliny (ceny od 400 zł), zjeżdżalnie (500 zł i więcej), akumulatorowe pojazdy (800-1,5 tys. zł), ogromne zestawy klocków Lego (500 zł) czy lalki z różnymi akcesoriami (300-500 zł).

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie