Chęć zaimponowania skończyła się fatalnie

Joanna Pociżnickal
Nie mają prawa jazdy ani ukończonych osiemnastu lat. Siadają za kierownicę, żeby się dobrze zabawić albo zaimponować kolegom.

Nie mają prawa jazdy ani ukończonych osiemnastu lat. Siadają za kierownicę, żeby się dobrze zabawić albo zaimponować kolegom.

Jakie są statystyki incydentów drogowych z udziałem nieletnich kierowców? Policja twierdzi, że nie prowadzi takich badań. Jak jednak przyznają funkcjonariusze, ta liczba stale rośnie.

We wtorek o godzinie dwudziestej trójka szesnastolatków urządziła sobie rajd przez toruńskie ulice autem skradzionym jednemu z rodziców.

- Z żoną staliśmy na światłach na placu św. Katarzyny - opowiada pan Mikołaj, jeden ze świadków zdarzenia. - W pewnym momencie zobaczyliśmy BMW, które z impetem zderzyło się z oplem corsą, a następnie otarło się o stojący na przystanku tramwaj.

<!** reklama>BMW popędziło jednak dalej w stronę Rubinkowa.

- Na wysokości sklepu Lidl na ulicy Lubickiej kierowca stracił panowanie nad autem - mówi pan Mateusz, który widząc to, wezwał policję, a sam rzucił się za nim w pościg. - Samochód wjechał na chodnik i zatrzymał się przy pogotowiu gazowym. Z auta wysiadły dwie dziewczyny i chłopak.

Potem nastolatki zaczęły uciekać w stronę placu Daszyńskiego.

- W zdarzeniu uczestniczyły trzy 16-letnie osoby - mówi Wioletta Dąbrowska, rzecznik Miejskiej Komendy Policji w Toruniu. - BMW należy do ojca jednej z dziewcząt. Nastolatka przekazała kluczyki do auta swojemu koledze bez wiedzy rodziców.

Ale to właśnie oni odpowiedzą teraz za brak wyobraźni swojej córki. Takich przypadków jest więcej.

Brak wyobraźni

Pod koniec lutego podczas jazdy samochodem zatrzymany został 17-latek z Brodnicy. W marcu zatrzymano 15-latka, który razem z bratem uczył się jeździć w okolicach Chełmży. Pod Włocławkiem 14-latek podczas jazdy zderzył się z innym autem. W Golubiu-Dobrzyniu za kółko wsiadł 14-latek pod wpływem alkoholu.

We wszystkich przypadkach sprawy zostały skierowane do Sądu Rodzinnego. Nieletni kierowcy nie ponoszą odpowiedzialności karnej za wykroczenie czy kolizję, muszą się jednak liczyć z tym, że otrzymają nadzór kuratora.

- To nie prawo, a rodzice wychowują dzieci. I jeżeli dochodzi do sytuacji takiej, jak ta w Toruniu, to nie jest to wina nastolatków, ale rodziców, którzy ich nie upilnowali - twierdzi Marek Nowakowski, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Toruniu.

Nastolatki mają jednak inne zdanie na ten temat.

- W Polsce powinny się wreszcie zmienić przepisy - mówi Alicja Michalska, świeżo po szesnastych urodzinach. - W USA prawo jazdy można zrobić już w wieku 16 lat i to jest zupełnie normalne. Czemu u nas nie może być podobnie?

- Przed osiemnastką każdy ćwiczy jazdę samochodem na własną rękę - opowiada Aleks, mieszkaniec Torunia. - Jeździ się z rodzicami po lesie, ćwiczy na parkingu przy supermarkecie.

Niektórzy pozwalają sobie nawet na jazdę po mieście.

- Kolega jeździł dwa lata bez prawa jazdy - dodaje Agnieszka Michalska. - Teraz wreszcie zdał, ale przez cały ten czas nikt go nie złapał. Być może, gdyby prawo jazdy było wydawane szybciej, takich rund „na dziko” byłoby mniej?

Rolą rodziców jest wyjaśnić

- Wszystko jest kwestią relacji między dziećmi a rodzicami - mówi Marek Nowakowski. - Jeżeli dziecko ma ciągotki do samochodów, to prędzej czy później będzie chciało samo usiąść za kierownicą. Rolą rodzica jest wyjaśnić, jak może skończyć się taka przejażdżka.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie