Chętni są, pracy jednak brak

Marcin Dutkowski
Grudziądz już nie ma najwyższego bezrobocia wśród miast na prawach powiatu, ale powodów do radości brak. Sytuacja na rynku pracy nadal jest tragiczna.

Grudziądz już nie ma najwyższego bezrobocia wśród miast na prawach powiatu, ale powodów do radości brak. Sytuacja na rynku pracy nadal jest tragiczna.

Wczoraj około godziny 10 rozmawialiśmy z osobami bezrobotnymi przed budynkiem Powiatowego Urzędu Pracy w Grudziądzu. Niestety, sporo osób nie zgodziło się na to, by ich wypowiedzi zostały opublikowane. Część w ogóle nie chciała rozmawiać. Niektórzy nawet zaprzeczali, że są bezrobotni, chociaż ewidentnie przyszli do pośredniaka po to, by się „odhaczyć” (czyli potwierdzić gotowość do podjęcia pracy). Ci, którzy zdecydowali się na rozmowę, woleli nie ujawniać nazwisk.

- Pracę straciłem rok temu na skutek redukcji etatów. Od tamtej pory co miesiąc stawiam się w urzędzie, ale ofert jest bardzo mało. Sytuacja jest tragiczna - mówi nam mężczyzna - na oko po pięćdziesiątce, który przedstawia się jako Mirosław.

<!** reklama>Pan Jacek, nasz kolejny rozmówca, podkreśla, że tylko brak pieniędzy nie pozwala mu wyprowadzić się z Grudziądza. - Gdybym tylko miał trochę kasy, wyniósłbym się stąd bez zastanowienia. Tak trudno o pracę jak tutaj nie jest w żadnym innym mieście - podkreśla.

Rok temu Grudziądz „zasłynął” najwyższym bezrobociem wśród miast na prawach powiatu. Z danych na koniec ubiegłego roku, które kilka dni temu opublikował Główny Urząd Statystyczny, wynika, że po dwunastu miesiącach prześcignął nas Radom ze stopą bezrobocia na poziomie 22,5 proc. Powodów do radości jednak nie ma. U nas bezrobocie cały czas jest wysokie. Wynosi 22,1 proc., co oznacza, że bez pracy pozostaje około 8200 osób, w tym półtora tysiąca osób poniżej 25. roku życia. Jedną z nich jest 21-letnia pani Karolina, z którą wczoraj rozmawialiśmy. - W ub.r. odbywałam praktyki w salonie fryzjerskim. Szefowa nie miała jednak miejsca na utrzymanie uczennic i nas zwolniła. Od września poszukuję pracy, ale jest bardzo ciężko - podkreśla pani Karolina.

Przyznaje, że nie zależy jej wyłącznie na pracy w zawodzie fryzjerki. Gotowa jest podjąć praktycznie jakąkolwiek pracę.

- Miałam kilka ofert pracy - mówi - ale jak dotąd mi się nie udało, bo na kilka miejsc do pracy zgłasza się co najmniej kilkanaście osób. Konkurencja jest spora.

Więcej na temat bezrobocia piszemy dzisiaj również na stronie 7.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie