Chleba naszego drożejącego

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
W piekarniach w Toruniu chleb już podrożał albo podrożeje w najbliższym czasie. I to znacznie. Torunianie są zdziwieni, właściciele piekarń i młynów zdenerwowani. Nie bez powodu.

W piekarniach w Toruniu chleb już podrożał albo podrożeje w najbliższym czasie. I to znacznie. Torunianie są zdziwieni, właściciele piekarń i młynów zdenerwowani. Nie bez powodu.

<!** Image 3 align=none alt="Image 166441" sub="Noc z czwartku na piątek, piekarnia cukiernia „Linek, Tomaszewski” przy
ul. Grudziądzkiej w Toruniu. Chleb przygotowuje piekarz Zbigniew Wróbel / Fot. Grzegorz Olkowski">- Chyba przestanę w ogóle jeść pieczywo. Chleb z ziarnami w moim spożywczaku kosztuje ponad trzy złote - irytuje się Lidia Kryś, mieszkanka Rubinkowa.

Rzeczywiście, takiej podwyżki ceny chleba mało kto się spodziewał.

- My podwyższyliśmy ceny od 1 lutego. Nie mieliśmy innego wyjścia - mówi Zbigniew Linek, współwłaściciel piekarni „Linek, Tomaszewski”. - Mam nadzieję, że na tym poprzestaniemy, ale jest to jedna wielka niewiadoma. Trudno bowiem przewidzieć, ile mąka za chwilę będzie kosztowała.

<!** reklama>Zwykły chleb w tej piekarni podrożał z 1,62 zł do 1,80 zł.

- Niby to niedużo na bochenku, ale wiemy, że dla naszych klientów ma znaczenie - przyznaje Zbigniew Linek. - Dlatego już od 15 stycznia uprzedzaliśmy na wywieszonej w sklepie kartce o tej zmianie. Musiała nastąpić, bo ostatnio co dostawa, to cena mąki wyższa. Zresztą nie tylko mąka drożeje. Także drożdże, mak, sezam.

Karol Bartkowski, właściciel piekarni „Bartkowscy”, która ma w Toruniu 15 punktów, planuje podwyżkę w przyszłym tygodniu.

- Jeszcze latem kupowaliśmy mąkę po 680 zł za tonę, w sierpniu była po 1100-1120 zł, a teraz kosztuje nas 1320 zł. Przez pół roku podrożała więc prawie dwukrotnie. Zrobiliśmy korektę cen we wrześniu. Teraz też musimy ceny podnieść. A pamiętajmy, że podrożały też energia elektryczna, paliwo, cukier - wylicza Karol Bartkowski. - Kłopot jest ze zbożem. Dobrze, jak w pieczywie jest mąka żytnia. Ona zawsze była o 20 procent tańsza niż pszenna, ale teraz jest o tyle droższa i jest jej bardzo mało. Są prognozy, że może zabraknąć.

Jak zapewnia Karol Bartkowski, w jego punktach sprzedawcy będą o zmienionych cenach uprzedzać klientów. Zdaje sobie też sprawę, że każda podwyżka to ryzyko, bo część z nich może przestanie jeść chleb.

Piekarnie zaopatrują się w młynach. A tam też narzekają.

- Nam dostarczają zboże rolnicy. Za każdą dostawę chcą więcej. Niektórzy być może czekają, aż innym skończą się zapasy i wtedy będą mogli dostać jeszcze wyższą cenę - mówi Maria Górniak z młyna BogAnd w Łubiance. - Zwykle na wiosnę karuzela cenowa się uspokaja, bo rolnicy muszą przecież uprzątnąć strychy i składy, żeby zrobić miejsce. Ale trudno przewidzieć, jak będzie tym razem.

4Toruń strona 8

4Komentuj: www.nowosci.com.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie