Chodzenie po wodzie

Tadeusz Oszubski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Uczeni analizują treść Biblii, konfrontując ją ze swoją coraz szerszą wiedzą. Dzięki temu nauka wyjaśnia takie biblijne cuda jak chodzenie Jezusa po wodzie czy rozstąpienie się wód Morza Czerwonego.

Uczeni analizują treść Biblii, konfrontując ją ze swoją coraz szerszą wiedzą. Dzięki temu nauka wyjaśnia takie biblijne cuda jak chodzenie Jezusa po wodzie czy rozstąpienie się wód Morza Czerwonego.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170756" sub="Jezus mógł chodzić po wodzie, a właściwie
po lodzie,
bo w czasach nowotestamentowych jezioro Genezaret zamarzało">Wielu naukowców różnych dyscyplin wiedzy twierdzi, że Biblia jest swoistą kroniką i w większości opisuje zajścia, do których faktycznie doszło. Dotyczy to także części zdarzeń określanych jako cudowne. Są wśród nich takie, które można wyjaśnić w kategoriach naukowych. Za przykład może tu służyć opisane w Nowym Testamencie cudowne chodzenia Jezusa po wodzie.

<!** reklama>Nowotestamentowa relacja opisująca Jezusa chodzącego po wodzie ma naukowe wyjaśnienie - tak twierdzi dr Doron Nof, wykładowca oceanografii na Uniwersytecie Stanu Floryda w Miami. Ustalił on w 2009 r., na podstawie statystyk temperatur powierzchni jeziora Genezaret oraz modeli teoretycznych, że w okresie 2600-1500 lat temu powierzchnia jeziora była znacznie chłodniejsza niż dziś. Przy spadku temperatury poniżej zera wody przy zachodnim brzegu jeziora mogły zamarzać. Występujące okresowo tafle lodu mogły z kolei unieść ciężar człowieka, a przy tym były niewidoczne dla obserwatorów znajdujących się w oddali, na brzegu jeziora.

Inny powszechnie znany cud biblijny, związany z wodą, to przekroczenie przez Izraelitów Morza Czerwonego po tym, jak wody przed ludem Mojżesza się rozstąpiły. Okazuje się, że takie zdarzenie jest możliwe nie tylko dla osób głęboko wierzących, ale też dla chłodnych umysłów naukowców.

Pod koniec września 2010 r., kierowany przez dr. Carla Drewsa zespół naukowców z amerykańskiego Narodowego Centrum Badań Atmosferycznych (NCAR) i uniwersytetu stanowego Kolorado w Boulder przeprowadził symulacje komputerowe sytuacji, jaka miała miejsce w regionie Morza Czerwonego w epoce biblijnej. Analizy objęły dawne mapy delty Nilu, skonfrontowane z ustaleniami geologów i ekspertów od morskich pływów. Dołączono też dane, uzyskane z satelitów oraz prac archeologów. Wnioski okazały się zaskakujące dla samych badaczy. - Rozstąpienie się wód Morza Czerwonego faktycznie było możliwe, co wyjaśniają badania nad dynamiką płynów - oświadczył amerykańskim mediom dr Drews. - Istotnym czynnikiem jest tu wiatr, który przesuwa część wód, tworząc pomost lądowy pomiędzy pozostałymi dwiema masami wody. Po tym zajściu wiatr przestaje wiać i dwie masy wód znów łączą się w jedną.

W szczegółach sprawa przedstawia się następująco. Wytypowano trzy miejsca przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone, zbliżone do tego, które opisuje Biblia. Symulacje wykazały, że na skutek oddziaływania wiatru lądowe pomosty mogły powstać we wszystkich tych miejscach. W jednym jednak możliwe było uzyskanie nawet tak spektakularnego efektu, jak opisany w Biblii tunel pomiędzy masami spiętrzonych wód. Silny wiatr wiejący przez całą noc ze wschodu mógł rozdzielić morskie wody i jedną część wepchnąć do laguny, a drugą do koryta rzeki, która tam płynęła ponad 3 tys. lat temu.

W wytypowanym przez Amerykanów miejscu Morze Czerwone było niegdyś stosunkowo płytkie, głębokie na ponad 3 metry. Symulacje wykazały, że gdyby wiatr o prędkości niewiele ponad 100 km na godzinę wiał przez 12 godzin, to w tak płytkich wodach powstałby bezwodny obszar szeroki nawet na 6 km. Taki stan mógł utrzymywać się przez ok. 4 godz.

Podobne naukowe wyjaśnienie tego cudu znaleźli uczeni z Rosji. W lutym 2004 r. Aleksiej Androsow i Naum Wolzinger z Instytutu Oceanografii w Sankt Petersburgu opublikowali wyniki analiz dna Morza Czerwonego oraz pływów i wiatrów w tym regionie. Według rosyjskich badaczy, silny wiatr mógł odsłonić rafy koralowe na morskim dnie i umożliwić przejście Izraelitom na drugi brzeg suchą stopą.

Wynurzanie się podwodnych raf mogło być w epoce biblijnej zjawiskiem cyklicznym, a więc możliwym do przewidzenia. To z kolei skłoniło Mojżesza do wybrania tak niekonwencjonalnej drogi ucieczki.

- Jeśli wiatr wiał z prędkością 30 m na sekundę przez całą noc, to rafa mogła zostać odsłonięta - powiedział Naum Wolzinger rosyjskim dziennikarzom. - Dało to 600 tys. Żydów 4 godziny na przebycie 7 kilometrów rafy, sięgającej od jednego do drugiego brzegu. Później w ciągu pół godziny woda wróciła na miejsce.

Opisane tu naukowe wyjaśnienia biblijnych wodnych cudów to skutek zmiany podejścia uczonych do znaczenia wpływu ekologii na rozwój cywilizacyjny człowieka. Bo dopiero poznanie warunków klimatycznych panujących w przeszłości pozwoliło zrozumieć, na czym polegała domniemana cudowność wielu realnie zachodzących zdarzeń.

Fakty

Najstarszy zapisek

W styczniu 2010 r. archeolodzy z Uniwersytetu Jerozolimskiego odkryli w dolinie Elah w Izraelu najstarszy zapis w języku hebrajskim. Tekst ten powstał w X w. p.n.e. i jest dawniejszy o 400 lat od najdawniejszych dotąd znanych zapisków w tym języku. Według odkrywców, znalezisko to dowodzi, że królestwo Izraela realnie istniało już w X w. p.n.e. i część Biblii została spisana w tamtej epoce.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ż
Żyrafa
Katolic wierzą w boga, modlą się do Jezusa który był żydem - dobre
Ż
Żyrafa
To nie jest tekst ma zamówienie tylko potwierdzenie naukowców że to co niby było cudem faktycznie nim nie było. Zamiast wierzyć w herezje głoszone przez zakłamanych katolików lepiej poczytać książki pisane przez geologów i innych naukowców bo to ma sens . Cała reszta to bzdury
T
Teodor
NIe "kra" a tafla lodu! Czytaj dokładnie ! A Jezus nie ważył znowu dużo, co widać na wszystkich obrazach i krzyżu, więc mógł przejść przez niezbyt gruby lód, prawda? Prawda!
b
ben Jakov
Gdyby w Polsce Jezus chodził po wodzie, to na brzegu stałby ludek i śmiał się, że Chrystus pływać nie umie...
G
Grudziądzak
Jeśli faktycznie pływała tam kra, to jaka musiałaby być gruba, żeby utrzymać człowieka, poza tym Jezus jakoś musiał się tam dostać, jak? popłynął? a w ogóle jeśli kra była tam na porządku dziennym, to dlaczego zostało to okrzyknięte sensacją, zapewne chodzenie po krze było wtedy nagminne i było wśród Izraelitów na porządku dziennym.Już nie mogliście lepszego tekstu wymyśleć, i to akurat teraz, czy właścicielami Nowości są Żydzi? Jeśli tak, to nic dziwnego, że takowy tekst się ukazał
m
marek
czy to tekst na zamówienie? Ciekawe kogo? chyba Browna?
T
Tomik
ze strony nauki rzekomego "cudu" przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone. Nic dodać, nic ująć. Redakcji "Nowości" tylko wypada pogratulować artykułu z mojej strony. Pozdrawiam:)
Dodaj ogłoszenie