Co kryją szafy torunian? - zdradza stylistka Kinga Piotrowska

Sara Watrak
Sara Watrak
Kinga Piotrowska, stylistka z Torunia
Kinga Piotrowska, stylistka z Torunia Jacek Smarz
Za ciasne spodnie, zbyt jasne rajstopy albo nawet niewygodna bielizna mogą zrujnować nam dzień. To, jak wyglądamy, wpływa nie tylko na nasz nastrój, lecz także na poczucie własnej wartości. O tym, co kryją szafy torunian i jak wygląda praca stylistki w dobie pandemii rozmawiamy z Kingą Piotrowską, stylistką z Torunia.

Zobacz wideo. Co zrobić z zimowymi ubraniami?

Zagląda Pani do szaf torunian. Jak wyglądają? Czego w nich za mało, czego za dużo?

- Przegląd szafy pozwala uporządkować gromadzoną często przez lata garderobę, wybrać te jej elementy, które będą dla klienta korzystne, ale też sporządzić listę wszystkiego, czego w szafie brakuje - po to, by uniknąć kolejnych nietrafionych i niepotrzebnych zakupów. A tych w szafach nie brakuje. To zwykle ubrania z metkami, które są konsekwencją impulsywnych zakupów lub tzw. "poprawiacze nastroju" czy też "łupy z wyprzedaży". W takich sytuacjach klienci najczęściej nie myślą zestawami. Czasami zwyczajnie decydują się na elementy, które nie pasują do reszty zawartości ich szafy. Niekiedy brakuje im wyobraźni, jak łączyć ubrania w ciekawe stylizacje. Podczas przeglądu szafy staramy się wspólnie zbudować nową garderobę – szafę kapsułową, w której łączenie części ubioru jest po prostu dużo prostsze. Założenie jest takie, by poszczególne propozycje do siebie pasowały i by stosunkowo niewielka liczba ubrań oraz akcesoriów pozwalała tworzyć dziesiątki nowych stylizacji. Ratujemy to, co dobrej jakości i spójne z osobowością oraz wizerunkiem klienta, dając rzeczom "nowe życie".
Statystycznie w szafach najwięcej mamy tzw. ubrań "po domu", w tym również tych zaniedbanych, niechlujnych, niedopasowanych rozmiarem. Na metamorfozę tej kategorii ubraniowej kładę szczególny nacisk, gdyż gdzie, jak nie w domu właśnie, mamy swoich najbliższych, dla których warto się starać (nawet jeśli jesteśmy singlami).

Co kryją szafy torunian?

Kto zwykle zwraca się do Pani z prośbą o pomoc? Kobiety, mężczyźni, osoby starsze czy młodsze? Jaki problem im doskwiera - czy po prostu czują, że nie mają się w co ubrać?

- Myślę że stosunek kształtuje się na poziomie około 80 procent do 20 procent - z przewagą kobiet. Panowie nadal są na etapie otwierania się na tego typu usługę. Zazwyczaj z przeglądu szafy korzystają klienci w przedziale wiekowym 25-50. Motywacje natomiast są bardzo różne: od chęci przewietrzenia garderoby ze względu na zbyt dużą liczbę ubrań, przez potrzebę zbudowania gotowych zestawów z pomocą stylistki, do chęci uzupełnienia szafy po np. znaczącej zmianie wagi, zmianie roli życiowej czy zawodowej.

Jak obecnie, w dobie pandemii, wygląda praca stylistki? Wspólne zakupy odpadają, bo sklepy odzieżowe w galeriach pozostają zamknięte.

- W związku z panującą już od ponad roku nową rzeczywistością, trudną dla niejednej branży, w tym mojej, wszystkie usługi świadczę również w środowisku online. Nie tylko przeglądy szaf, lecz także spersonalizowane zakupy - z tą różnicą, że przymiarki odbywają się już u klienta, a nie w przestrzeni centrum handlowego jak dotąd. Jeśli klientowi zależy na spotkaniu stacjonarnym, korzystamy z butików, które aktualnie są otwarte lub też second handów, do których serdecznie zachęcam. Możemy w nich znaleźć prawdziwe perły i unikaty, a przy okazji dać drugie życie ubraniom czy dodatkom.

Czy to, jak jesteśmy ubrani, jak wyglądamy, wpływa Pani zdaniem na nasz nastrój?

- Zdecydowanie! Ile to razy słyszałam od klientów, ale też przyjaciół, że za małe spodnie, za jasne rajstopy albo nawet niewygodna bielizna zrujnowały im dzień. A tak zupełnie poważnie - jeśli nasza stylizacja została doceniona, otrzymujemy pozytywny odzew od otoczenia, a nawet komplementy, których wcześniej nie słyszeliśmy, poprawia nam to humor i zwyczajnie wpływa na poczucie własnej wartości. Zdarzało mi się słyszeć o pozytywnie zakończonych rozmowach kwalifikacyjnych, udanych randkach, oświadczynach i wielu innych ważnych dla klienta wydarzeniach, którym towarzyszył świetnie dobrany strój. Umówmy się: ubiór ma w takiej sytuacji ogromne znaczenie, gdyż, poza gestykulacją, postawą ciała, buduje pierwsze wrażenie. Lubię obserwować, jak zmienia się np. postawa ciała moich klientów, którym czasem zwyczajnie brakuje pewności siebie. Taka metamorfoza zachodzi pewnie z wielu różnych przyczyn, ale ma też rozmaite konsekwencje. Absurdalnym byłoby przypisywanie sobie głównej roli w całkowitej odmianie życia moich klientów, ale wiem, że te nasze spotkania, rozmowy, dużo dają. Udaje nam się wspólnie wyrzucić to „krzywe zwierciadło”, w którym klient widzi masę kompleksów i z czasem zapomina o dostrzeganiu ukrytego piękna. Proszę mi wierzyć: wystarczy uniesiona głowa, szeroko otwarte oczy i delikatny uśmiech. Już ta różnica jest dla mnie najpiękniejsza.

Komu doradziłaby Pani spotkanie ze stylistką?

- Każdemu, komu zależy na poznaniu tajników budowania stylu i rozsądnej szafy, a także osobom, które są ciekawe nowej odsłony własnego wizerunku. Jest to usługa, która zdecydowanie zaoszczędzi czas klienta, a niejednokrotnie również pieniądze, gdyż celem jest wyeliminowanie nietrafionych zakupów, inwestycja w dobre jakościowo produkty, które posłużą nam długie lata oraz będą spójne z osobowością, ale też sylwetką klienta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie