Co łączy toruńskie śmietniki z aktywnymi wulkanami? Czy ekranom akustycznym przy placu Niepodległości czegoś nie brakuje?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Taki widok niestety nie należy w Toruniu do rzadkości.
Taki widok niestety nie należy w Toruniu do rzadkości. Szymon Spandowski
Podczas przebudowy placu Rapackiego z przyległościami na placu Niepodległości stanęły ekrany akustyczne. Skontaktowała się z nami Czytelniczka zaniepokojona tym, że na przeźroczystych taflach rozbijają się ptaki.

Kilka tygodni temu opublikowaliśmy list profesor Marii Lewickiej do prezydenta Torunia w sprawie problemów z utrzymaniem czystości w mieście. Dyrektor Instytutu Psychologii UMK napisała m.in. o tym, że Toruń jest miastem zaniedbanym i brudnym. Oficjalna odpowiedź z Urzędu Miasta nie przyszła, jednak na ulicach zaczęło się robić nieco czyściej. Jeżeli rzeczywiście list odniósł skutek, należy się z tego tylko cieszyć. Wciąż jednak sporo na tym polu jest do zrobienia.

Niedawno napisał do nas jeden z toruńskich przedsiębiorców przesyłając zdjęcie ulicznego śmietnika przypominającego wulkan. Zamiast lawy z kosza wylewają się śmieci. Takie obrazki niestety są czymś powszechnym, kontaktując się w tej sprawie z Urzędem Miasta dołączyliśmy kilka podobnych fotografii zrobionych na placu Świętej Katarzyny.

- Miejski Zarząd Dróg sukcesywnie zwiększa liczbę koszy na terenie miasta. Przyjrzymy się sytuacji na pl. św. Katarzyny i zdecydujemy o dostawieniu koszy oraz zwiększeniu częstotliwości ich opróżniania - zapewnia Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Michała Zaleskiego.

Polecamy

Czy tu leży pies pogrzebany?

Chwała Miejskiemu Zarządowi Dróg, że zwiększa liczbę śmietników, jednak problem leży chyba raczej gdzie indziej. Kosze się przesypują, ponieważ są zbyt rzadko opróżniane. Tym problemem zajmowaliśmy się już wiele razy i wiemy, że szczególnie na starówce do zwykłych śmietników trafiają również odpady ze sklepów czy mieszkań, więc kosze bywają przepełnione tuż po opróżnieniu. Jakoś jednak ten problem trzeba rozwiązać - chociażby z powodów wizerunkowych. Zależy nam przecież na odwiedzinach turystów, a czy im będzie miło podziwiać gotyk i śmietnik?

Czy ekrany akustyczne nie powinny mieć zabezpieczeń?

Z naszą redakcją skontaktowała się również Czytelniczka z Osiedla Młodych, która zauważyła, że o zamontowane przy placu Niepodległości ekrany akustyczne rozbijają się ptaki. Na dowód przysłała zdjęcia.

- Czy na tych ekranach nie należałoby nakleić pasów, albo sylwetek drapieżnych ptaków, które by odstraszały ptaki prawdziwe? - pyta Czytelniczka.

Ekrany powstały przy okazji przebudowy placu Rapackiego z przyległościami. Za inwestycję odpowiadał Miejski Zakład Komunikacji, tam więc skierowaliśmy te pytanie.

- Ekrany zostały wykonane zgodnie z projektem - zapewnia Sylwia Derengowska, rzeczniczka MZK. - Do wypełnienia ekranów zastosowano kasety ze szkła mineralnego hartowanego o gr. 12 mm, natomiast w celu ochrony ptaków przed uderzeniami w ekran, na szyby zostały naniesione poziome pasy grubości 2 mm w odstępach 28 mm.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie