Co oferują kwiaciarnie w Toruniu? To jest teraz najbardziej w modzie!

Sara Watrak
Sara Watrak
Grzegorz Olkowski
Kwiaty nigdy nie wyjdą z mody, ale moda kwiaciarska ciągle się zmienia. Czerwone róże zaczynają nam się powoli nudzić, za to do łask wracają goździki, odczarowane po okresie PRL-u. Jakie kwiaty kupują torunianie? Zajrzeliśmy do ich wazonów.

Zobacz wideo. Anna Wojtala i jesienne wianki dekoracyjne

Okazuje się, że to wcale nie czerwone róże są obecnie najbardziej rozchwytywanym kąskiem w toruńskich kwiaciarniach. - Do mnie rzadko klienci przychodzą po czerwone róże. Nawet rzadko je mam. Jak już, to jakieś wyjątkowe odmiany – mówi pani Agnieszka z kwiaciarni "Kwiatostany" na Bydgoskim Przedmieściu, miejscu, które specjalizuje się w roślinach doniczkowych, ale w ofercie ma też ceramikę i bukiety. W sezonie jesiennym w "Kwiatostanach" dużą popularnością cieszą się dynie, dekoracje na stoły oraz bukiety z suszu. Kwiaciarnia organizuje też warsztaty. Wolne miejsca rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Najbliższe warsztaty wiankowe już w ten weekend.

O znużeniu różami mówi też pani Iza, kwiaciarka z wieloletnim doświadczeniem.

- Czasami przychodzą do mnie kobiety i mówią: „Błagam, niech pani namówi męża, żeby tym razem na rocznicę było coś innego, a nie po prostu jedna róża w bukiecie więcej” – mówi kwiaciarka z toruńskiej starówki.

Kiedyś jeden z klientów zamówił u niej bukiet z 90 róż. - Ręce mi się trzęsły, gdy trzymałam te kwiaty – wspomina.

Również pani Małgosia z Kwiaciarnia Małgo przy ul. Prostej przyznaje, że tradycja się zmieniła. - Są klienci, którzy nie chcą róż, więc teraz przygotowuję sporo bukietów bez róż – mówi i dodaje, że w modzie są obecnie goździki i to w różnych kolorach. - Dobrze sprzedają się także tulipany, choć teraz, jesienią, nie są już aż tak powszechne, ale od czasu do czasu w hurtowni coś się znajdzie – mówi pani Małgosia. W jej kwiaciarni kupimy też delikatne kompozycje czy kwiaty w koszyczku. - Wrzos jest teraz bardzo na czasie, choć niewskazane jest, by wręczyć go komuś podczas odwiedzin – radzi kwiaciarka. Faktycznie, według kwiatowej symboliki, nie powinno się przynosić wrzosów do czyjegoś domu, bo przynoszą nieszczęście. Lepiej więc kupić je dla siebie.

Na topie są także słoneczniki.

- Ostatnio przywiozłam dziesięć sztuk z hurtowni i pan od ręki wziął wszystkie – cieszy się pani Małgosia.

Mało docenianym kwiatem jest natomiast gerbera. Może ze względu na swoją subtelność? - Gerbera ma to do siebie, że może spuścić główkę. Nie oznacza to, że jest nieświeża. W bukietach umacniamy ją drucikiem, by kwiat był sztywniejszy – wyjaśnia pani Małgosia.

Na Wszystkich Świętych głównie sztuczne wiązanki. Wszystko przez wygodę i... króliki

Mimo że mamy dopiero połowę października, niektórzy torunianie już zamawiają wiązanki na 1 listopada. - Kolorystyka jest bardzo zróżnicowana i jasne, i jesienne barwy, i fiolety. Zarówno żywe, jak i sztuczne kwiaty. Muszę jednak przyznać, że dominuje sztuczność. Ludzie są wygodni, sztuczny bukiet poleży dłużej, a żywa wiązanka czy kwiat przetrwa tydzień, dwa na grobie – mówi pani Małgosia.

Zamówienia na Wszystkich Świętych ma też już pani Iza z kwiaciarni przy Wielkich Garbarach. Jak jednak przyznaje, są to głównie wiązanki dla stałych klientów. - Muszę brać pod uwagę swoje moce przerobowe – śmieje się kwiaciarka. - W tym roku wśród zamówień królują sztuczne kwiaty, ponieważ na cmentarzu komunalnym są króliki i niestety wszystko wyjadają, nawet iglaki – mówi kwiaciarka. Pani Iza wiązanki na Wszystkich Świętych tworzy więc głównie ze sztucznych kwiatów, dorzucając nieco żywych dodatków.

Oprócz wiązanek na 1 listopada pani Iza przygotowuje też teraz typowo jesienne kompozycje: z kasztanami i jabłuszkami.

Podróż na drugi koniec świata

Skąd pochodzą kwiaty, które kupimy w toruńskich kwiaciarniach? Przyjeżdżają głównie z Holandii. Tylko niektóre muszą przebyć dłuższą drogę. Tak jest chociażby z różami z Ekwadoru, które pokonują blisko 11 tys. kilometrów, by trafić do naszych domów. - Róża podróżuje owinięta w kawałki papieru. W wazonie postoi nawet dwa tygodnie. To bardzo trwała odmiana – mówi pani Małgosia i radzi, by róże z Ekwadoru trzymać w zimnej wodzie i od czasu do czasu podciąć im końcówki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie