Co się dzieje z zabytkową willą przy ulicy Mickiewicza 20 w Toruniu? Czy doczeka się końca remontu?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Willa przy Mickiewicza 20 powstała w 1912 roku. W setne urodziny zabytek zmienił właściciela, kilka lat później rozpoczął się remont. W jakim stanie budynek będzie obchodził swoje 110-lecie?
Willa przy Mickiewicza 20 powstała w 1912 roku. W setne urodziny zabytek zmienił właściciela, kilka lat później rozpoczął się remont. W jakim stanie budynek będzie obchodził swoje 110-lecie? Szymon Spandowski
Udostępnij:
Dawna willa Kuczyńskich przy ulicy Mickiewicza w Toruniu jest jednym z najcenniejszych zabytków Bydgoskiego Przedmieścia. Budynek przez wiele lat niszczał, jednak w swoje setne urodziny zmienił właściciela. Nowy gospodarz zabrał się za realizację ambitnych planów, wokół budynku pojawiły się rusztowania, ale później opustoszały. Od dawna nikogo na nich nie widać.

O los zabytkowej willi przy ulicy Mickiewicza 20 pyta nas wiele osób. Dołączyła do nich m.in. profesor Maria Lewicka, która z tym miejscem jest szczególnie związana, ponieważ tu się urodziła. My również na ten budynek spoglądamy z troską. Remont secesyjnej perły Bydgoskiego Przedmieścia trwa od lat. Właściwie trudno mówić o trwaniu, ponieważ na rusztowaniach i wokół nich od dawna nic się nie dzieje.

Czy willa nadal ma tego samego właściciela, a on nie zmienił planów dotyczących remontu? No i przede wszystkim, czy zabytek jest odpowiednio zabezpieczony?

- Miejski Konserwator Zabytków informuje, że budynek przy ul. Mickiewicza 20 ma tego samego właściciela. Właściciel rozważa zmianę funkcji obiektu i planuje kontynuować prace remontowe - wyjaśnia Małgorzata Litwin z Wydziału Komunikacji Społecznej i Informacji Urzędu Miasta Torunia. - Budynek jest zadaszony, wewnętrzna stolarka drzwiowa i sztukaterie zdjęte i zabezpieczone.

Jaką funkcję willa miała pełnić i na czym może polegać zmiana?

Zabytek zmienił właściciela w 2012 roku. Jego nowy gospodarz, jak wtedy informowaliśmy, zamierzał tam stworzyć elegancki pensjonat z kawiarnią. Teraz, pomny doświadczeń z pandemii, myśli o funkcji mieszkalnej i biurowej, jak jednak zastrzega - nie jest to przesądzone.

Do kogo pierwotnie należała parcela przy obecnej ul. Mickiewicza 20?

Na początku XX wieku dwie otoczone obecnie jednym płotem działki należały do Juliusa Grossera i Franza Zährera. Pierwszy był właścicielem największego w regionie przedsiębiorstwa budowy dróg, drugi handlował żelazem przy ul. Ducha Świętego 3, gdzie kilka lat temu podczas remontu kamienicy został odkryty i odsłonięty piękny szyld jego firmy. Poza tym obaj panowie inwestowali w grunty i nieruchomości, szczególnie na Bydgoskim Przedmieściu.

Grosser zbudował dla siebie piękną willę przy późniejszej ul. Krasińskiego 15a, Zährer miał natomiast dom przy Mickiewicza. Z inicjatywy pierwszego powstała m.in. kamienica przy ul. Mickiewicza 18, drugi miał znaczący udział w budowie domu przy ul. Mickiewicza 28.

Kto i kiedy zbudował willę przy Mickiewicza 20 w Toruniu?

Koło 1908 roku Grosser sprzedał swoją działkę budowniczemu Friedrichowi Kleintje. Ten pan zaprojektował i zbudował m.in. kamienicę przy ul. Sienkiewicza 16, był również jednym z głównych twórców stacji pomp na Mokrem. Kleintje stworzył jedną z najpiękniejszych pereł toruńskiej secesji, w mieście gotyku dość rzadkiej. Bliźniaczy, przylegający do willi dom miał na swojej działce zbudować Zährer, jednak tuż przed wybuchem I wojny światowej zbankrutował i nie udało mu się tego dokonać.

Kiedy na Mickiewicza powstał wicekonsulat Królestwa Belgii?

W 1920 roku Kleintje sprzedał dom Leonowi i Bolesławowi Kuczyńskim, właścicielom znanej toruńskiej firmy produkującej garderobę. Kuczyńscy kupili również działkę Zährera, zamieniając ją w ogród. W 1938 roku na parterze ulokował się wicekonsulat Królestwa Belgii, jedna z trzech placówek dyplomatycznych działających w międzywojennym Toruniu. Miało to rzecz jasna związek z belgijsko-polską fabryką chemiczną, jaka wyrosła na zachodnich obrzeżach miasta.

Po wojnie willa stopniowo popadała w ruinę. Nadgryziona zębem czasu zdążyła jeszcze zapisać się w historii polskiego kina, tutaj w 1994 roku powstawała część scen do „Wron” Doroty Kędzierzawskiej. O ratunek dla rozpadającego się skarbu toruńskiej architektury wiele razy apelowali miłośnicy Bydgoskiego Przedmieścia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie