Co się przytrafiło Heddzie Gabler?

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Paweł Kowalski i Maria Kierzkowska w scenie z przedstawienia
Paweł Kowalski i Maria Kierzkowska w scenie z przedstawienia Grzegorz Olkowski
Główna bohaterka popełnia samobójstwo. Pisząc to nie zdradzamy tajemnicy, bo ta informacja pojawiła się na plakatach zapowiadających spektakl.

[break]
„Hedda Gabler” według dramatu Henryka Ibsena w reżyserii Agaty Dyczko jest nową propozycją Teatru im. Wilama Horzycy. Premiera odbędzie się dziś, w sobotę, na małej scenie.

To kolejny dramat Henryka Ibsena, jaki widzowie w ostatnim czasie mają okazje obejrzeć w Toruniu. Niedawno z afisza Teatru Horzycy zeszła „Dzika kaczka” wyreżyserowana przez Agnieszkę Lipiec-Wroblewską. Natomiast na tegorocznym festiwalu „Kontakt” słynny teatr Schaubuhne am Lehniner Platz z Berlina pokazał „Wroga ludu” w reżyserii Thomasa Oster-meiera.

Młodą, piękną i przebojową Heddę, która, jak się wydaje, może mieć wszystko, interesuje głównie wystawne życie u boku mężczyzny z wysokim statusem społecznym i popularność w modnym towarzystwie. Co sprawi, że jej życie skończy się tak tragicznie? O tym opowiada dramat słynnego norweskiego pisarza.

Rozwód szokuje mniej?

Reżyserka Agata Dyczko postanowiła przenieść wydarzenia napisanej 120 lat temu sztuki Ibsena w polskie realia przełomu XX i XXI wieku.

- To sprawiło, że dla opowiadanych w sztuce historii trzeba było szukać trochę innych kontekstów i bardziej współczesnego języka, bo na przykład kobieta odchodząca od męża jest dzisiaj inaczej oceniana niż wówczas, a rozwód wprawdzie pozostaje trudnym doświadczeniem, ale wówczas był jeszcze trudniejszy.

- Dziś też już tak nie szokuje jak wtedy - mówi Aleksandra Bednarz, grająca tytułową rolę, jednocześnie asystentka reżyserki przedstawienia. - Jednak emocje i główne problemy, które przedstawiał Ibsen, są uniwersalne. Poza tym tworzył on w swych dramatach bardzo ciekawe postaci kobiece. Hedda Gabler do takich należy.

Niepogodzona ze światem, w jakim przyszło jej żyć, a w jakimś stopniu i z sobą samą, zachłanna na życie, wyjątkowa - tak aktorka charakteryzuje graną przez siebie bohaterkę.

W części spektaklu reżyserka postawiła na aktorskie improwizacje, oczywiście ujęte w ramy tekstu sztuki Ibsena.

- Nie tylko zresztą w tej części Agata Dyczko dała nam, aktorom, sporo swobody, licząc na to, że dzięki temu spektakl będzie żył, zachowa świeżość - dodaje Aleksandra Bednarz.

W Toruniu w nagrodę

Agata Dyczko jest studentką Akademii Teatralnej w Warszawie. Zaproszenie jej przez toruński teatr do przygotowania tu spektaklu to nagroda, zdobyta na 3. Festiwalu Debiutantów „Pierwszy Kontakt” w 2015 roku za wyreżyserowane przez nią w warszawskim Studiu Teatralnym „KOŁO” przedstawienie „Mały ma dziewczynę”.

Scenografię i kostiumy do „Heddy Gabler” zaprojektowała Julita Goździk. Do spektaklu nagrano też film, który będzie w nim wykorzystany.

Oprócz Aleksandry Bednarz grają: Maria Kierzkowska, Anna Magalska-Milczarczyk, Matylda Podfilipska, Paweł Kowalski, Michał Marek Ubysz, Grzegorz Wiśniewski i - gościnnie w filmie - Wanda Ślęzak.

Premiera „Heddy Gabler” odbędzie się dziś, 18 czerwca. o godz. 19 na „Scenie na Zapleczu”

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie