Continental: zaczynali od gumowych nakładek na… podkowy. Dziś to gigant oponiarski

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
materiały prasowe
Continental zaczynał 150 lat temu od gumowych nasadek na końskie podkowy. Dziś jest liderem branży oponiarskiej, stosując najbardziej zaawansowane technologie.

Samochody elektryczne wdarły się przebojem na rynek. Czy było to zaskoczeniem dla branży oponiarskiej, dla was, dla firmy Continental?

Dariusz Wójcik, Dyrektor Generalny i Dyrektor Sprzedaży Continental Opony Polska:

Na naszych oczach dokonuje się rewolucja w motoryzacji, jednak nie byliśmy tym zaskoczeni. Dokładnie analizujemy trendy, mamy odpowiednie zaplecze badawcze i świetny zespół fachowców. Jako wiodący dostawca wyposażenia fabrycznego ściśle współpracujemy z producentami samochodów, by poznać ich potrzeby i opracować rozwiązania do najnowszych modeli. Od ponad 10 lat rozwijamy ofertę opon, które spełniają wymagania stawiane przez pojazdy elektryczne.

Co było najtrudniejsze przy produkcji opon dla samochodów elektrycznych? Jakie były największe wyzwania?

Samochody elektryczne są cięższe ze względu na masę akumulatorów. Mają też świetne przyspieszenie, bo wysoki moment obrotowy dostępny jest już na starcie. Te czynniki wpływają jednak na większe zużycie ogumienia. Z punktu widzenia użytkownika bardzo istotną cechą jest też zasięg auta elektrycznego – niższy opór toczenia opony wydłuża zasięg nawet o 4%. Wyzwaniem jest więc budowa opony jednocześnie wytrzymałej, o dobrej przyczepności i niskich oporach toczenia.

Jakie rynki są w tej chwili najbardziej atrakcyjne, jeśli chodzi o opony dla elektryków.

Wolumenowo największe są rynki chiński oraz amerykański. Jest natomiast wiele atrakcyjnych regionów. Gdy przyjrzymy się np. Hiszpanii, to zapotrzebowanie jest głównie w Madrycie i Barcelonie. Pozornie niewielkie są rynki skandynawskie, jednak gdy weźmiemy pod uwagę Oslo lub Sztokholm, to zainteresowanie autami elektrycznymi, a więc i oponami do nich, jest tam ogromne. Dlatego w dużej mierze koncentrujemy się na takich ośrodkach miejskich.

Czy pandemia była dużym ciosem dla branży oponiarskiej?

Pandemia bardzo silnie wpłynęła na całą branżę motoryzacyjną. W 2020 rynek opon osobowych i dostawczych w Europie zmalał o 14% w stosunku do roku poprzedniego, a w Polsce w tym samym czasie o 14,9%. Dopiero w IV kwartale ubiegłego roku pojawiły się zwiastuny poprawy.

150 lat Continentalu to ładny wiek. Od czego firma zaczynała?

Firma została założona w Hanowerze w Niemczech w 1871 roku. Pierwszy samochód był jeszcze wówczas w sferze marzeń, a my zaczynaliśmy gumowych obręczy na koła i gumowych nakładek na… końskie podkowy. Potem były opony do rowerów, następnie opony do samochodów. A obecnie rozwijamy zaawansowane technologicznie opony do „elektryków” i aut autonomicznych.

Materiał oryginalny: Continental: zaczynali od gumowych nakładek na… podkowy. Dziś to gigant oponiarski - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie