Tylko u nas
nowosci.com.pl

Zobacz koniecznie!

Rozwiń
Coraz więcej dzieci marzy o karierze w telewizji i byciu...

Coraz więcej dzieci marzy o karierze w telewizji i byciu celebrytą

Paulina Błaszkiewicz

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Coraz więcej dzieci marzy o karierze w telewizji i byciu celebrytą
Gdzie kończy się granica między zabawą a wykorzystywaniem dzieci? Z jakich powodów rodzice tak wcześnie podejmują decyzję o przyszłości swojego dziecka?
Coraz więcej dzieci marzy o karierze w telewizji i byciu celebrytą

Gdzie kończy się granica między zabawą a wykorzystywaniem dzieci? Z jakich powodów rodzice tak wcześnie podejmują decyzję o przyszłości swojego dziecka i jakie to niesie z sobą konsekwencje? Czy mali dorośli za kilkanaście lat będą potrafili odnaleźć się w rzeczywistości?

W Stanach Zjednoczonych rekordy popularności od 2009 roku bije program „Todlers and Tiara’s”.

Reality show pokazuje wybory małej miss, a przede wszystkim emocje rodziców i dziewczynek, które startują w wyścigu po tytuł najpiękniejszej. Telewizja przedstawia piękne, kolorowe zdjęcia dumnych mam i córek. Za kulisami i w trakcie przygotowań do poszczególnych odcinków nie jest już tak kolorowo.

W programie nie ma miejsca na płacz, ból i zmęczenie, bo to się nie sprzedaje. Dziewczynki z „Todlers and Tiara’s” przed każdym odcinkiem mają wiele zabiegów upiększających i nie chodzi tu tylko o makijaż....


Farbowanie włosów, regulacja brwi ciepłym woskiem, zakładanie licówek na zęby, doczepianie pośladków czy sztucznych biustów to tylko niektóre z nich. W tym miejscu pojawia się pytanie, czy cena za sławę i popularność małych księżniczek nie jest za wysoka. Czy w przerwie między jednym a drugim zabiegiem poprawiającym urodę jest miejsce na beztroskie dzieciństwo? Chyba nie, bo w piaskownicy można złamać kolorowe tipsy albo w trakcie zabawy na placu zabaw - stłuc kolano, które później będzie widać w świetle reflektorów.


W Polsce jeszcze nie ma takiego programu, ale trendy zza oceanu coraz szybciej przenikają. więc w niedalekiej przyszłości można spodziewać się show z udziałem naszych księżniczek. Tymczasem polskie dzieci coraz częściej biorą udział w wyborach miss i mistera albo starają się o rolę w filmie czy w reklamie. Co na to rodzice? Okazuje się, że to właśnie oni są sprawcami całego zamieszania. To mamy śledzą informacje o konkursach piękności i castingach.



Na jednym z forów internetowych mama 4-letniej Oliwii napisała: „Sama szukam informacji o castingach dla dzieci. Moja córka jest bardzo ładna i przede wszystkim otwarta, więc dlaczego tego nie wykorzystać? Przecież to dla jej dobra. Oliwia ma już za sobą udział w reklamie kosmetyków do opalania i deserów dla dzieci. Podczas pracy na planie świetnie się bawiła, wszyscy biegali wokół niej, mała była zachwycona”.


Psycholożka Monika Bronisz uważa, że w tak wczesnym wieku udział w reklamie to nie najlepszy pomysł. Trudno zachować granicę między tym, co nazywamy zabawą a pracą dziecka. - Wydaje mi się, że jeśli chodzi o udział dzieci w różnego typu programach telewizyjnych, castingach czy reklamach, to ma to zdecydowanie więcej wad niż zalet. Na początku może to być świetna zabawa dla dziecka, ale później oczekiwania wzrastają. Pamiętajmy, że praca na planie filmowym czy podczas kręcenia zdjęć do reklamy jest bardzo ciężka i wyczerpująca. Dziecko może być zmęczone, może nie mieć ochoty na kilkunastogodzinną sesję. Rodzice, pozwalając dziecku na udział w takich zajęciach, często zaspokajają swoje własne ambicje, co może wynikać z ich niespełnionych marzeń. Dodatkowym powodem ich decyzji bywa trudna sytuacja ekonomiczna.


Tłumaczenie, że to dla dobra dziecka wydaje się mało przekonujące, gdy widzimy przed sobą małą modelkę, która zamiast zabawy z rówieśniczkami woli oglądać magazyny modowe czy kolorowe gazetki z kosmetykami.


Monika Bronisz dodaje, że jest to efekt działania kultury masowej, która atakuje nas z każdej strony. - To bardzo poważny problem, ponieważ w tej kulturze nie ma miejsca na dzieciństwo, jakie znamy np. z „Dzieci z Bullerbyn” czy z „Ani z Zielonego Wzgórza”. Dziś dziewczynki oglądają z mamą programy śniadaniowe, gdzie gościem jest pani, która w kusym stroju podaje wodę w popularnym programie dla dorosłych. To nie wróży niczego dobrego. Nic dziwnego, że dziecko na pytanie, kim chce być w przyszłości, odpowiada: „Marzę o tym, by zostać gwiazdą tak jak Wodzianka”. Często sami dorośli na to pozwalają, bo widzą, że dziś zdecydowanie lepiej poradzi sobie osoba, która jest znana z tego, że jest znana niż ta z kilkoma fakultetami. W ten sposób tworzymy nowy system wartości, który skupia się na kulcie młodości, piękna i ciała, które jest naszym najlepszym towarem...

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo