Cuda świętej Rity

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Autor otrzymał w ubiegłym roku najważniejszy laur literacki we Francji - Nagrodę Goncourtów. Polski czytelnik zaś w ubiegłym roku otrzymał przekład wcześniejszej książki Schmitta.

Autor otrzymał w ubiegłym roku najważniejszy laur literacki we Francji - Nagrodę Goncourtów. Polski czytelnik zaś w ubiegłym roku otrzymał przekład wcześniejszej książki Schmitta.

<!** Image 2 align=right alt="Image 169168" >To minipowieść albo długie opowiadanie - „Zapasy z życiem”. Była to opowieść o drodze do trofeów w sumo małego japońskiego ulicznika. Teraz „Znak” wydał cztery utwory, które złożyły się na tom wyróżniony Nagrodą Goncourtów. Uzupełnia go pamiętnik prowadzony przez autora w okresie pracy nad książką. Schmitt wywodzi w nim między innymi, że napisać dobre opowiadanie bywa trudniej niż opasłą powieść, bo trzeba umieć się mądrze ograniczać: „Wyłuskanie z opowiadania tego, co w nim niezbędne, unikanie niepotrzebnych perypetii, sprowadzenie opisu do sugestii, odtłuszczenie tekstu, pozbycie się wszelkich autorskich upodobań - to wymaga czasu, to wymaga godzin analizy i krytyki” - uzasadnia Schmitt.

A wcześniej daje świetną praktyczną lekcję „odtłuszczania”. Opowiadania są niezwykle pomysłowe, ale też napisane z żelazną dyscypliną myśli. Jedynym spajającym je elementem okazuje się postać świętej Rity, patronki od spraw beznadziejnych. A to posążek świętej, a to modlitwa do niej trafiają do bardzo zróżnicowanych bohaterów, powodując niespodziewany zwrot wydarzeń.

W polskim przekładzie tytuł zbioru zaczerpnięto z pierwszego opowiadania: „Trucicielka”. Francuski oryginał nosi natomiast mniej efektowny tytuł, zaczerpnięty z trzeciego opowiadania „Koncert pamięci anioła”. Mniej przyciąga uwagę, lecz odsyła do, moim zdaniem, najciekawszego utworu. Jego bohaterami są dwaj młodzi ludzie - rywalizujący muzycy: skrzypek i pianista. Skrzypek jest wrażliwy i bardziej utalentowany, pianista - bezwzględny i potrafiący się promować. Rywalizują ze sobą na wakacyjnym obozie, będącym połączeniem warsztatów artystycznych z czynnym wypoczynkiem. W zawodach kończących obóz jedną z konkurencji jest nurkowanie po „skarb”. Skrzypek dociera w jego pobliże pierwszy, lecz ma problemy ze sprzętem i grozi mu utonięcie. Pianista przybywa drugi i nie pomaga koledze, bo chce wygrać. Gdy wraca ze skarbem, skrzypek nie daje oznak życia. Przestraszony pianista ucieka i natychmiast wyjeżdża z obozu przekonany, że kolega nie żyje.

<!** reklama>Prawda jest jednak inna. Po wielu latach częściowo sparaliżowany skrzypek stał się okrutnym przedsiębiorcą, który zbił majątek w Chinach. Tym, co najbardziej trzyma go przy życiu, jest chęć zemsty na pianiście. I wreszcie trafia na jego ślad. Prowadzi on do Francji, gdzie pianista porzucił granie na rzecz pokuty za zbrodnię młodości. Stał się... rehabilitantem, z anielską cierpliwością poświęcającym się ratowaniu niepełnosprawnych. Tak to zbrodniarz stał się aniołem, a anioł - diabłem wcielonym. Czy zemsta się powiedzie?

Równie zaskakująco toczy się akcja pozostałych opowiadań w tomie. Święta Rita wywrze cudowny wpływ na prowincjonalną mężobójczynię, poczciwego mechanika na statku i wreszcie na... prezydencką parę w Pałacu Elizejskim.

Eric-Emmanuel Schmitt, Trucicielka, tłum. Agata Sylwestrzak-Wszelaki, Wydawnictwo Znak, Kraków 20

11.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie