Czarny protest niepedagogicznych pracowników toruńskiej oświaty. W tle są pieniądze

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Miasto – jak wszystkie inne samorządy – dotknięte finansowymi skutkami pandemii koronawirusa chce zmienić zawarty 20 lat temu układ zbiorowy pracy dla pracowników niepedagogicznych. Chodzi o obniżenie pensji woźnym, kucharkom czy paniom w sekretariatach. Samorząd nie jest w stanie udźwignąć obciążeń wynikających z regularnie rosnącej płacy minimalnej.

We wtorek pod urzędem miasta pojawią się ubrani na czarno działacze Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zorganizują pikietę sprzeciwiając się tym samym planom renegocjacji układu zbiorowego, który gwarantuje pracownikom szkolnej administracji i obsługi zatrudnienie oraz wynagrodzenie na określonym poziomie. Władze miasta przed dwoma tygodniami zapowiedziały, że podejmą takie kroki. Nie chcą zrywać układu, a tylko zmienić jego zapisy. To natomiast oznaczać może tylko jedno: obniżki wynagrodzeń dla całej grupy pracowników niepedagogicznych zatrudnionych w toruńskiej oświacie. Pierwsze spotkanie w tej sprawie odbędzie się w magistracie we wtorek o godz. 11.

Warto przeczytać

- Nie wiem, co położą nam na stół, ale spodziewam się, że nie będą to dobre wiadomości – mówi Urszula Polak, była szefowa Związku Nauczycielstwa Polskiego w Toruniu i uczestniczka planowanych negocjacji. - Dziś mamy do czynienia z sytuacją, która nie powinna mieć miejsca. Bywa, że pracownicy administracji i obsługi są wynagradzani lepiej niż nauczyciele. To oburza wiele osób. Problem jednak nie tkwi w tym, że woźni czy sekretarki zarabiają za dużo, ale w tym, że to nauczycielom płaci się zdecydowanie za mało. Państwo od wielu miesięcy ignoruje ich postulaty płacowe.

Układ zbiorowy, o którym mowa, został podpisany w 2000 roku. Nim to się stało negocjacje trwały niemal trzy lata. Wówczas prezydentem Torunia był Wojciech Grochowski. Związkowcom chodziło o stabilność pracy i płacy dla wszystkich tych ludzi związanych z oświatą, którzy nie pracują przy tablicy.

- Podkreślaliśmy wówczas, że szkoła to nie fabryka gwoździ, gdzie zmiana człowieka przy taśmie nie ma żadnego znaczenia. Woźny, sekretarka czy intendentka to w szkole bardzo ważne osoby. Wszyscy oni tworzą atmosferę danej placówki, mają znaczenie dla jej wizerunku. Zbytnia rotacja na tych stanowiskach niekorzystna jest także dla dzieci, które przywiązują się do ludzi – wspomina Urszula Polak. - Udało nam się wypracować model, który dwie dekady temu był jednym z pierwszych w kraju i na pewno pierwszy w województwie. Ustaliliśmy, że wynagrodzenie pracowników administracji i obsługi będzie powiązane z płacą minimalną. Zależnie od grupy zaszeregowania dostawali na przykład 102 czy 103 procent tej sumy.

I o to właśnie się wszystko rozbija. Rządy Prawa i Sprawiedliwości podnosiły wynagrodzenie minimalne w kraju, co pociągnęło za sobą istotną podwyżkę wynagrodzeń dla pracowników niepedagogicznych.

- Wielu pracowników ma 100 procent tej kwoty, ale jest też więcej, najwyższy angaż jaki znaleźliśmy to 158 procent minimalnego wynagrodzenia – mówiła dwa tygodnie temu Magdalena Flisykowska-Kacprowicz, skarbniczka miasta. - To jest płaca zasadnicza, oprócz tego pracownicy administracji i obsługi otrzymują dodatek za wysługę lat, gwarantowany ustawą o pracownikach samorządowych.

Trwa głosowanie...

Czy zgadzasz się z protestem Związku Nauczycielstwa Polskiego?

Miasto wyliczyło, że podwyżki dla pracowników administracji w przeliczeniu na cały etat wyniosły średnio 650 złotych, a dla pracowników obsługi 497 złotych. To ciężar, którego samorząd nie zdoła już udźwignąć.

- We wtorek zostaną podjęte rozmowy w sprawie zmiany sposobu ustalania miesięcznych stawek wynagrodzenia zasadniczego z aktualnie stosowanych wskaźników procentowych minimalnego wynagrodzenia za pracę na wartości kwotowe, ustalenia jednolitych dla wszystkich placówek zasad premiowania i nagradzania pracowników, a także dostosowanie zapisów układu do aktualnie obowiązujących przepisów prawa i stanu faktycznego w zakresie stosowania jego postanowień – wylicza Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Torunia.

MEN podjęło decyzję. Nauka stacjonarna od 1 września.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3