Czas podzielić się wiedzą

Jarosław Wadych
Łukasz Pawłowski: - W klubie AZS UMK Energa Toruń razem z trenerem Piotrem Lisewskim prowadzę grupę trzynastolatków - chłopaków i dziewczyny z I klasy Gimnazjum nr 7. To bardzo przyjemna praca, dająca dużo satysfakcji.
Łukasz Pawłowski: - W klubie AZS UMK Energa Toruń razem z trenerem Piotrem Lisewskim prowadzę grupę trzynastolatków - chłopaków i dziewczyny z I klasy Gimnazjum nr 7. To bardzo przyjemna praca, dająca dużo satysfakcji. Jacek Smarz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa z ŁUKASZEM PAWŁOWSKIM, wioślarzem, srebrnym medalistą XXIX Letnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w turnieju czwórki bez sternika wagi lekkiej.

Od wielu lat uprawia Pan wioślarstwo, reprezentując Polskę na arenie międzynarodowej. Czy przy tak intensywnym uprawianiu sportu znajduje Pan czas na inne aktywności? Czy ma Pan inne pasje?
Wioślarstwo wymaga ogromnego zaangażowania - wielu rozmaitych treningów, przez co bardzo trudno znaleźć czas na zajmowanie się czymś innym. Od tego roku jednak zacząłem wygaszać czynne uprawianie wioślarstwa - mam na myśli pływanie na poziomie kadrowym, jeżdżenie na obozy i startowanie w zawodach międzynarodowych. Pływanie w Polsce uważam za odpoczynek. Chcę już wyluzować i zostać w domu - nie spędzać dwustu dni w roku na obozach.

Jeszcze w ubiegłym miesiącu startowałem w zawodach w Bostonie w USA, ale już zmniejszam liczbę własnych treningów i jednocześnie zaczynam pracować z grupą młodych zawodników. Moją pasją staje się dbanie o formę i wyniki innych! Obok trenowania młodzieży, pasjonuje mnie trening personalny, którym także zaczynam się zajmować.
Cóż to takiego?
Trening personalny to pomaganie ludziom, którzy chcieliby poprawić coś, jeśli chodzi o wygląd i sprawność swojego ciała. Nigdy nie ćwiczyli, a chcieliby tu i ówdzie coś zrzucić lub dodać i nie do końca wiedzą, jak to zrobić. To usprawnianie ludzi, a ja jestem w nim partnerem i trenerem. Dzięki treningowi zmienia się bardzo wiele i mam na myśli nie tylko ciało człowieka, ale też jego psychikę, relacje z najbliższymi, nawyki żywieniowe. Rośnie świadomość prozdrowotna.
Na czym ten trening polega?
Jest działaniem kompleksowym, wiąże się z ćwiczeniami fizycznymi i dietetyką. Spotykam się z jedną osobą, której całkowicie poświęcam swój czas i uwagę - dla rozwoju jej kondycji czy odchudzania. Badam wydolność organizmu i ustalam zadania.

Na przykład, przez odpowiedni trening aerobowy, czyli wytrzymałościowy, oraz dodanie odpowiednich składników odżywczych i treningu siłowego powodujemy, że masa mięśniowa nie spada, a spalamy tłuszcz.

Organizm wzmacnia się, wzrasta jego sprawność. Jako trener personalny towarzyszę osobie ćwiczącej podczas treningu. Liczę jej oddech, koryguję postawę, podaję ciężarki.

Dodam, że trening personalny przede wszystkim wpływa na zdrowie - wygląd to efekt uboczny tego, co robimy. On się pojawia, ale, tak naprawdę, poprzez trening i odpowiednie odżywianie uzdrawia się organizm - jak gdyby cofa się w czasie, spada jego wiek biologiczny.

Ludzie czują się lepiej, mają mocniejsze mięśnie, ścięgna, kości, a towarzyszą temu zmiany w ich wyglądzie. Poprawia się sylwetka i wydzielają się endorfiny, polepszające samopoczucie. Człowiek czuje się szczęśliwszy, staje się bardziej pewny siebie.
Kiedy zdobył Pan umiejętności potrzebne do prowadzenia takich treningów?
Dziewiętnaście lat trenowania wioślarstwa, startów w wadze lekkiej, w której przez całą karierę zmagałem się z masą ciała (musiałem trzymać wagę lub czasami ją zrzucać) doświadczenie zdobyte podczas pracy z wieloma trenerami, fizykoterapeutami, masażystami to pokaźny kapitał, z którego obecnie mogę czerpać. Ponadto ukończyłem kurs trenera personalnego i studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku.
Pracuje Pan też z młodzieżą i dziećmi…
W klubie AZS UMK Energa Toruń razem z trenerem Piotrem Lisewskim prowadzę grupę trzynastolatków - chłopaków i dziewczyny z I klasy Gimnazjum nr 7. To bardzo przyjemna praca, dająca dużo satysfakcji. Propagujemy też zdrowy tryb życia i wioślarstwo wśród uczniów innych szkół - podstawowych i gimnazjów - gdzie organizujemy zawody z ergometrami.

W SP nr 32 prowadzę cztery godziny dodatkowych zajęć wychowania fizycznego z elementami wioślarstwa dla chętnych uczniów z klas III-VI. Do niedawna byłem skupiony tylko na własnych osiągnięciach. Teraz przestawiam się na prowadzenie innych, a sam ćwiczę dla własnego zdrowia, utrzymania sprawności i dobrego samopoczucia.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie